Śląski Biznes poleca

Browar w Tychach przechodzi w 100% na energię z wiatru. Pierwsza taka umowa biznesowa w kraju

2019-11-06, Autor: Tomasz Raudner

Kompania Piwowarska SA podpisała umowę z innogy na zakup energii elektrycznej pochodzącej w 100% z odnawialnych źródeł energii (OZE). Od 2020 roku trzy browary Kompanii Piwowarskiej, w tym Tyskie Browary Książęce w Tychach będą korzystały z energii elektrycznej produkowanej przez polską farmę wiatrową innogy Nowy Staw.

Reklama

Długoterminowy kontrakt będzie ważny przez 10 lat – od 2020 do 2029 r.

Browar od 2021 w 100 proc. na energię wiatrową

Od 2020 r. należąca do innogy lądowa farma wiatrowa Nowy Staw w pobliżu Gdańska o mocy 73 MW dostarczy Kompanii Piwowarskiej 30 gigawatogodzin rocznie. Za sprawą planowanej rozbudowy istniejącej farmy w Nowym Stawie (maksymalnie o 11 megawatów), od 2021 roku 100% zapotrzebowania energetycznego trzech browarów KP zostanie pokryte przez energię elektryczną pochodzącą z wiatru. Farma wiatrowa będzie dostarczać 80 gigawatogodzin rocznie.

Pierwsza taka umowa PPA w Polsce

Jest to pierwsza umowa PPA (Power Purchase Agreements) podpisana w Polsce na dostawę energii z planowanej farmy wiatrowej, która nie korzysta z żadnych dotacji państwowych.

- Cieszę się bardzo, że już w 2021 r. nasze browary przejdą w 100% na energię elektryczną pochodzącą z wiatru. Dzięki temu zmniejszymy emisję CO2 o 66% w porównaniu do roku 2019 – to znaczy, że 7,5 tysiąca ha lasów nie będzie absorbować dwutlenku węgla pochodzącego z produkcji piwa przez Kompanię Piwowarską

– mówi Igor Tikhonov, prezes Kompanii Piwowarskiej.

Dodaje, że już w 2020 roku KP osiągnie ok. 40% udziału energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. - Jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że umowa ta stanowi podstawę dla innogy do zainwestowania w nowy projekt konstrukcji lądowej, który wesprze program Agendy 2030 ONZ, a także umożliwi realizację wizji środowiskowej naszej spółki macierzystej, Grupy Asahi

Przełom na polskim rynku

Robert Macias, członek zarządu innogy Renewables Polska tłumaczy, że umowa pomiędzy innogy a Kompanią Piwowarską to przełom na polskim rynku.

– Pierwszy raz na taką skalę, produkcja będzie zasilana energią z farmy wiatrowej. To najlepszy dowód na to, że przemysł wkracza na zieloną drogę i nie musi już być oparty na konwencjonalnych źródłach energii. Firmy mogą podejmować komercyjne przedsięwzięcia, które nie tylko spełniają cele biznesowe, ale również wspierają ochronę środowiska.

Transakcja pozwoli nam na rozbudowę elektrowni wiatrowej w Nowym Stawie, dzięki czemu już w 2021 roku pokryjemy całkowite zapotrzebowanie energetyczne zakładów Kompanii - mówi Robert Macias.

O przełomie na polskim rynku odnawialnych źródeł energii mówi też Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

- Korporacyjna umowa sprzedaży energii zawarta między innogy Renewables Polska i Kompanią Piwowarską, należącą do Asahi Breweries Europe Group jest w naszym kraju pierwszą tego typu umową, która bez wsparcia umożliwi sfinansowanie rozbudowy działającego parku wiatrowego o kilka turbin. To krok w kierunku uniezależniania się energetyki wiatrowej od subsydiów państwowych

– zauważa Janusz Gajowiecki.

Rynek zainteresowany przejściem na OZE

Dodaje, że z rynku płyną sygnały innych firm zainteresowanych przejściem na OZE. Wśród nich są np. Grupa Boryszew, Mercedes, Procter & Gamble czy Carlsberg. Jak tłumaczy prezes PSEW wieloletnia umowa na zakup energii z odnawialnych źródeł bezpośrednio od producenta może stanowić dla odbiorców przemysłowych, zwłaszcza o dużym zużyciu energii, gwarancję zabezpieczenia dostaw w korzystnej cenie i uniezależnienia się od wahań rynkowych. Ma to szczególne w Polsce, gdzie hurtowe ceny energii będą ciągle pod presją zdominowanego przez węgiel miksu energetycznego i rosnących cen uprawnień do emisji CO2.

Czy Kompania Piwowarska dobrze robi przechodząc w całości na energię ze źródeł odnawialnych?

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.