Wiadomości

Buduje solarne dachy. Chce zatrudnić 10 tys. górników

2020-07-20, Autor: tora

Lech Kaniuk, prezes SunRoof, zaoferował pracę dla górników i innych pracowników z kopalń, które zostaną zamknięte. Zatrudnienie przy odnawialnych źródłach energii będzie mogło znaleźć 10 tys. osób.

Reklama

SunRoof to szwedzka firma należąca do polskiego przedsiębiorcy Lecha Kaniuka, inwestora, eksperta innowacji, właściciela lub współwłaściciela kilkunastu spółek jak PizzaPortal, iTaxi czy SunRoof, jednego z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych osób na scenie startupowej. 

Na czerwcowym szczycie klimatycznym TOGETAIR Lech Kaniuk przedstawił swoją wizję transformacji energetycznej i miejsca w niej energii słonecznej. Jak wiadomo Komisja Europejska chciałaby osiągnięcia neutralności klimatycznej przez UE do 2050 roku. Planom KE towarzyszą pytania, jak połączyć interesy przedsiębiorców i ochronę środowiska oraz czy ekonomia i ekologia mogą iść w parze?

Szczególnie ważne staje się wypracowanie rozwiązań, które złagodzą skutki odejścia gospodarki od paliw kopalnych i pozwolą sprostać wyzwaniom, z jakimi będzie musiał zmierzyć się sektor energetyczny. W trakcie TOGETAIR 2020, Lech Kaniuk złożył propozycję pracy dla górników i innych pracowników z kopalń, które zostaną zamknięte. Podkreślając szacunek i i ich zaangażowanie w pracę, zaprosił górników do wspólnego działania na rzecz poprawy klimatu i tworzenia innowacyjnych dachów solarnych.

- Osoby, które zostaną poszkodowane przez transformację energetyczną lub nie będą chciały dłużej wiązać swojej przyszłości z kopalnią będą mogły znaleźć pracę w SunRoof. Dynamika wzrostu branży jest bardzo duża. Szacujemy, że będziemy w stanie budować 3 tys. dachów solarnych miesięcznie w ciągu 5 lat. Aby zrealizować nasz plan będziemy potrzebowali 10 tys. pracowników – mówi Lech Kaniuk.

Zakres możliwych stanowisk pracy będzie bardzo szeroki – od prac instalacyjnych i montażowych do bardziej wykwalifikowanych przy projektowaniu, logistyce lub rozwoju dachów solarnych. To szansa na przebranżowienie się i profesjonalne szkolenia z technologii, która wkrótce stanie się podstawowym źródłem energii na świecie.

SunRoof opracował i rozwinął technologię dachu solarnego 2w1, który zastępuje tradycyjnych dach i wytwarza energię elektryczną bez umieszczania na jego powierzchni paneli fotowoltaicznych, co zapewnia wysoką estetykę. Jednocześnie jest to dach o najmniejszym śladzie węglowym CO2 na świecie.

Na polski rynek SunRoof wszedł w 2019 roku. W Łodzi uruchomił centrum R&D, natomiast za logistykę odpowiada oddział w Gdańsku. Ściśle współpracuje z ekspertami w Szwecji, skąd się wywodzi i gdzie mieści się jego siedziba główna – SunRoof International Holding. Aktualnie firma rozwija również swoją działalność w Norwegii i Hiszpanii.

O tym, że fotowoltaika jest branżą o ogromnym potencjale świadczą dane z Polski. Ilość instalacji fotowoltaicznych rośnie skokowo, a wartość rynku według prognoz IEO przekroczy 5 mld zł w 2020 roku. Polska w 2019 roku osiągnęła przyrost nowych mocy na poziomie około 0,9 GW i uplasowała się w pierwszej piątce w Unii Europejskiej. 

Wojciech Zieleźny, prezes firmy Słońce+ uważa, że niebagatelny wpływ na tak duży wzrost dynamiki powstających instalacji fotowoltaicznych ma z pewnością fakt, że jest to w chwili obecnej jedna z najpewniejszych inwestycji gwarantujących przyzwoite zyski.

- Jeżeli ktoś dysponuje wolną gotówką, to zdecydowanie korzystniej jest zainwestować ją w fotowoltaikę aniżeli trzymać na znikomo nisko oprocentowanych lokatach bankowych. Rośnie również świadomość ekologiczna społeczeństwa. Do tego dochodzi zbliżający się pierwszy termin graniczny wymiany kopciuchów, coraz więcej osób zaczyna używać pomp ciepła, z którymi fotowoltaika się idealnie komponuje. Są to elementy, które w sposób bardzo istotny wpływają na rozwój tej gałęzi – komentuje Wojciech Zieleźny.

W Polskim górnictwie pracuje dziś około 80 tys. osób, z czego połowa w Polskiej Grupie Górniczej, borykającej się z ogromnymi problemami finansowymi. Politycy, zwłaszcza wicepremier Jacek Sasin, twardo zapewniają, że żaden górnik nie straci pracy. Pytanie, czy dalej będzie to praca w górnictwie jest otwarte.

Oceń publikację: + 1 + 153 - 1 - 78

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Zetar Cm 2020-07-21 07:30:00

    Facet przestrzelil - zaden gornik nie pojdzie do pracy, w ktorej realnie bedzie musial pracowac co najmniej 8 godzin. Gdzie nie bedzie miliona dodatkow, tysiaca zwiazkow zawodowych i koniecznosci wydajnej pracy, tak aby firma zarobila.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Co zrobić z górnictwem energetycznym na Śląsku?





Oddanych głosów: 996