Wiadomości

Bunt samorządów! Przez brak pieniędzy nie będą raportować wojewodzie wykonania zadań

2019-12-09, Autor: Tomasz Raudner

Samorządy buntują się przeciwko zaniżonym dotacjom na zadanie zlecone z zakresu spraw obywatelskich. Na znak protestu część gmin nie będzie w 2020 przekazywać wojewodom danych statystycznych na temat realizowanych zadań zleconych.

Reklama

„W celu zwrócenia uwagi na skalę problemu informujemy, że część gmin będących członkami sygnatariuszy OPOSu nie będą w 2020 roku przekazywały danych statystycznych dotyczących liczby realizowanych zadań zleconych na podstawie obecnego katalogu zadań – podkreślono w stanowisku przyjętym pod koniec listopada przez Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych, w skład którego wchodzi też Śląski Związek Gmin i Powiatów.

Samorządy dokładają i tracą

W ten sposób organizacja zrzeszająca kilkaset samorządów z całej Polski postanowiła zaprotestować przeciwko obowiązującemu systemowi ustalania kwot dotacji celowych na zadania zlecone z zakresu spraw obywatelskich. Samorządowcy wskazują, że aby wykonywać zadania prawidłowo i terminowo muszą ciągle dokładać fundusze z własnej kieszeni.

Organizacja zwróciła też uwagę, że system jest niekompatybilny z mechanizmem sprawozdawczości finansowej w JST. Zdaniem OPOS obliczane w oparciu o obowiązujący mechanizm kwoty wykorzystania przez gminy dotacji celowej nie są adekwatne do kwot ujętych w sprawozdaniach. Tymczasem, jak wskazują samorządowcy, wojewodowie mimo iż mają świadomość występowania tych rozbieżności corocznie występują do gmin o zwrot niewłaściwie wykorzystanej dotacji celowej.

Wojewodowie żądają zwrotu, samorządy mówią: "Nie!"

„Kierowane do gmin żądanie zwrotu rzekomo wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem kwoty dotacji celowej jest w związku z powyższym bezzasadne i nieuprawnione. Z tego względu wyrażamy daleko idący sprzeciw takiemu postępowaniu wnosząc jednocześnie o zaprzestanie stosowania tej praktyki i uwzględnianie informacji wynikających z sprawozdań finansowych, które są opracowywane przez gminy na podstawie obowiązujących przepisów prawa” – zaznaczono w stanowisku.

OPOS zwraca także uwagę, że mimo tylu krytycznych uwag oraz inicjatyw ze strony samorządów, do chwili obecnej nie zostały podjęte przez administrację rządową żadne działania mające na celu opracowanie nowego systemu, który gwarantowałby spełnienie zasady adekwatności.

Dramatyczna sytuacja finansowa gmin i powiatów

To kolejny sygnał wysyłany przez samorządy dotyczący problemów finansowych związanych z nadmiarem zadań zlecanych przez administrację rządową. W piątek w Rudzie Śląskiej o krzywdzących zasadach finansowania rozmawiali samorządowcy zrzeszeni w Śląskim Związku Gmin i Powiatów. Wystosowali apel do rządu o zbilansowanie ubytku wpływów z tytułu udziałów w podatku dochodowym, zwiększenie wydatków z budżetu państwa na edukację i ochronę zdrowia oraz zabezpieczenie środków na pełne sfinansowanie realizacji zadań zleconych z zakresu administracji rządowej.

- Dzisiejszy apel to kolejny już głos nas, samorządowców, skierowany do władz centralnych. Mam nadzieję, że coraz bardziej alarmujące sygnały wysyłane przez samorządy z całego kraju nie pozostaną tylko pustym wołaniem wójtów, burmistrzów i prezydentów miast – mówi Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej, która przewodniczyła obradom.

Budżety nie domykają się

– W trakcie przygotowywania budżetów jednostek samorządu terytorialnego widać jak na dłoni, że jest ogromny problem z ich zbilansowaniem. Co prawda strona dochodowa rośnie, ale strona wydatkowa rośnie jeszcze bardziej. Nasz Związek jasno mówi, że jesteśmy zaniepokojeni tą sytuacją. Ewentualne ograniczenie działań podejmowanych przez samorządy nie będzie wynikało z ich winy – podkreśla Piotr Kuczera, prezydent Rybnika, przewodniczący Śląskiego Związku Gmin i Powiatów.

„Samorządy aktywnie uczestniczą w procesach rozwoju kraju i wypracowaniu wzrostu PKB. Dlatego też powinno się im zapewnić stabilne źródła finansowania zadań zarówno własnych, jak i zleconych z poziomu administracji centralnej. W przeciwnym razie grozi to zahamowaniem rozwoju lokalnego” – czytamy w stanowisku Związku. Tymczasem chociaż w strukturze dochodów jednostek samorządu terytorialnego udziały w podatkach dochodowych stanowią ok. 50% dochodów własnych, to mają one bardzo ograniczony wpływ na wysokość dochodów z tego źródła.

Samorządy tracą przez niższy PIT

W ostatnim czasie wprowadzone zostały zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych, polegające na obniżeniu stawki 18 do 17%. Dodatkowo na zmniejszenie PIT dla osób pracujących wpłynie ponaddwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodów. „Zmiany te wpływają bezpośrednio na znaczne obniżenie dochodów jednostek samorządu terytorialnego z tytułu udziałów w tym podatku. Ustawodawca wprowadzając wyżej wymienione zmiany nie przewidział jednocześnie żadnej rekompensaty dla samorządów z tytułu utraconych wpływów” – podkreślają samorządowcy.

Skalę problemu pokazują przytoczone w stanowisku dane. W latach 2016-2019 średni wzrost udziałów jednostek samorządu terytorialnego w PIT wynosił ponad 5 mld zł, natomiast wzrost planowany na 2020 rok to jedynie 1 mld zł. Na dodatek „realne wpływy do budżetów mogą okazać się istotnie niższe od aktualnych prognoz. (…) W latach poprzednich o wielkości udziałów w PIT decydowała sytuacja gospodarcza (…) W przypadku pogorszenia się sytuacji gospodarczej samorządy odnotują krytyczny spadek dochodów z tego tak znaczącego dla nich źródła”.

Wzrost obciążeń pracodawców

Ogromnym obciążeniem dla samorządowych budżetów jest finansowanie systemu oświaty. O kosztach funkcjonowania szkół decydują przede wszystkim płace nauczycieli, a samorządy nie mają wpływu na określające je regulacje, ustanawiane na szczeblu centralnym. „Konsekwentnie więc właściwe organy państwa powinny ponosić odpowiedzialność za właściwe zabezpieczenie środków na sfinansowanie wynagrodzeń nauczycielskich i zagwarantować samorządom pełne pokrycie skutków podwyżek (…) – podkreślają śląscy samorządowcy. Tymczasem „samorządy nie otrzymały z budżetu państwa środków, które gwarantowałyby im wypłatę podwyżek dla nauczycieli w takiej wysokości, jaka wynikała z uzgodnień ze związkami zawodowymi. Według wyliczeń samorządów w subwencji oświatowej na rok 2019 łącznie zabrakło na podwyżki dla nauczycieli 2,1 mld zł”.

Wzrost kosztów funkcjonowania placówek oświatowych związany jest jednak nie tylko z płacami nauczycieli.

„Rząd RP konsekwentnie zwiększa także obciążenia pracodawców, w tym jednostek sfery budżetowej, związane z zatrudnieniem pracowników niepedagogicznych, zwiększając co roku wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę, czemu nie towarzyszy adekwatne zwiększenie finansowania samorządów. (…) Jeżeli Rząd czy Parlament podejmuje decyzje o zwiększaniu wynagrodzeń za pracę, to powinien ponosić konsekwencje finansowe tych decyzji, a nie obciążać nimi samorządy” – podkreślają śląscy samorządowcy.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Weźmiesz udział w wyborach prezydenta RP?




Oddanych głosów: 451