Wiadomości

Ceny paliw – trójka z przodu coraz bliżej

2020-03-20, Autor: tora

Według prognoz już w przyszłym tygodniu możemy się spodziewać spadku ceny niektórych paliw poniżej granicy czterech złotych za litr. Według analityków e-petrol stało się tak głównie za sprawą pozostania tysięcy Polaków w domach, a tym samym drastycznego spadku sprzedaży paliw. Nie bez znaczenia jest też sytuacja na rynkach światowych.

Reklama

Rafineryjne cenniki pikują

Ceny w rafineriach sięgają poziomów niewidzianych niemal od 10 lat - aktualnie średnia cena benzyny Pb95 to 2879,20 zł/m sześc. - czyli o ponad 207 zł mniej niż w miniony weekend. W cenie średniej oleju napędowego w analogicznym okresie zaobserwowaliśmy spadek o 127,40 zł na metrze sześc. - do poziomu 3177,80 zł/m sześc. W przypadku oleju opałowego zmiana spadkowa jest mniejsza i wynosi niecałe 83 zł, natomiast średnia cena tego paliwa wynosi 1844,60 zł/m sześc.

Jak głębokie będą obniżki?

- W okresie między 23 i 29 marca na stacjach będziemy zapewne świadkami dalszego ciągu obniżek cen, nawet przy zachowaniu wysokich marż operatorów placówek stacyjnych, którzy z pewnością są świadkami dramatycznego spadku poziomu sprzedaży z powodu obaw przed koronawirusem. Dla benzyny Pb98 oczekujemy ulokowania się cen w przedziale 4,49-4,70 zł/l. W przypadku benzyny Pb95 natomiast na wielu stacjach cena może znaleźć się nawet na poziomie niższym niż 4 zł/l. Oczekujemy tutaj widełek 3,99-4,30 zł/l – prognozują dr Jakub BoguckiGrzegorz Maziak z e-petrol.pl.

W cenach oleju napędowego także nastąpi obniżka, ale poziom cen będzie odczuwalnie wyższy, niż w przypadku benzyny – jego średnia w kolejnym tygodniu wyniesie 4,30-4,55 zł/l. Spadki dotyczyć będą także autogazu, który może kosztować 1,97-2,06 zł/l.

Rekordowo tania ropa

Kombinacja spadku popytu spowodowanego pandemią koronawirusa i przewidywanego wzrostu podaży w związku z wojną cenową pomiędzy kluczowymi eksporterami sprowadziła w tym tygodniu notowania ropy w Londynie do poziomu nienotowanego od blisko 20 lat. W środę baryłkę ropy można było kupić za jedyne 24,52 USD. W drugiej połowie tygodnia notowania surowca odrabiają jednak straty i w piątkowe przedpołudnie cena ropy waha się w okolicach poziomu 30 dolarów.

- Impulsem do odbicia na rynku naftowym były zapowiedzi ze strony Donalda Trumpa o możliwym zaangażowaniu się w wypracowanie porozumienia pomiędzy Arabią Saudyjską i Rosją. Amerykanie mogą z jednej strony zacząć wywierać presję na sojuszników z Rijadu w sprawie powstrzymania planów zwiększenia saudyjskiego wydobycia, a z drugiej postraszyć Moskwę sankcjami, jeśli rosyjskie wydobycie nie spadnie. Taka siłowa taktyka może jednak być nieskuteczna, bo szczególnie rosyjski prezydent może być odporny na zewnętrzną presję – mówią analitycy e-petrol.

Ich zdaniem kluczowym problemem dla rynku naftowego cały czas pozostaje spadek popytu spowodowany epidemią koronawirusa i bez widocznych globalnych postępów w walce z chorobą próby trwałego odwrócenia spadkowego trendu mogą być nieskuteczne.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 296