Wiadomości

Chcesz taniej zatankować? Nie zwlekaj!

2022-04-19, Autor: mz

W połowie kwietnia wizyty na stacjach benzynowych były miłym zaskoczeniem. Obniżka średniej ceny oleju napędowego sięgnęła nawet 30 groszy na litrze. Te ceny w okresie wielkanocnych wyjazdów jeszcze się utrzymają, ale niestety prognozy na kolejny tydzień są zwyżkowe - podnoszą dr Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak - specjaliści z e-petrol. 

 

Reklama

Jak podkreślają analitycy rynku paliwe-petrol.pl, dr Jakub BoguckiGrzegorz Maziak, zmiany w górę już wyraźnie zarysowują się w notowaniach paliw w rafineriach, a więc ich przełożenie na ceny detaliczne stanie się zapewne faktem w ciągu kilku kolejnych dni.

Rafinerie podnoszą ceny

W ostatnich dniach ceny paliw bardzo znacząco rosły – szczególnie dynamiczna podwyżka dotyczy olejów opałowego i napędowego. Diesel sprzedawany dzisiaj w średniej cenie 6665,20 zł/m sześc. podrożał w stosunku do cen z minionego weekendu o blisko 358 zł. Jeśli chodzi o olej opałowy podwyżka to blisko 332 zł na metrze sześc. – paliwo to kosztuje średnie 5244 zł/m sześc.

W przypadku benzyn zmiana zwyżkowa ma nieco mniejszą skalę. Średnia cena Pb95 dzisiaj to 5857,60 zł/m sześc. czyli o ponad 130 zł więcej niż w ostatni weekend. Jeśli chodzi o średnią cenę benzyny 98-oktanowej, lokuje się ona na poziomie 6193 zł, a więc o prawie 127 zł wyżej niż w sobotę - podkreślają specjaliści.

Po ile zatankujemy w nowym tygodniu?

W okresie między 18 i 24 kwietnia spodziewamy się, że benzyna 98-oktanowa może kosztować 6,71-6,86 zł/l. Jeśli chodzi o benzynę Pb95, prognozowane widełki to 6,35-6,49 zł/l. Wyraźna perspektywa zwyżkowa dotyczy oleju napędowego, dla którego spodziewany poziom cen to 6,99-7,16 zł/l. Pewnej korekty w dół można jeszcze oczekiwać w cenach autogazu - dla tego paliwa średnia cena znajdzie się w przedziale 3,59-3,69 zł/l.

Ropa naftowa znowu drożeje

Mijający tydzień zapowiadał się optymistycznie dla konsumentów paliw, bo w trakcie poniedziałkowej sesji na giełdzie naftowej w Londynie cena baryłki ropy Brent spadła poniżej 100 dolarów, notując kwietniowe minima na poziomie 97,57 USD. Powody do radości były jednak krótkotrwałe, bo w kolejnych dniach cena surowca wyraźnie rosła. Tydzień, skrócony przez wolny od pracy na giełdzie naftowej w Londynie Wielki Piątek, ropa Brent zakończyła w czwartek na poziomie 111,70 USD.

Argumentów za wzrostem cen na giełdach dostarczyła sytuacja na Ukrainie, gdzie oddala się wizja szybkiego zakończenia konfliktu, a z każdym kolejnym tygodniem jego trwania rośnie ryzyko europejskich sankcji na import ropy i paliw z Rosji - zaznaczają analitycy. -  Według najnowszych doniesień w tej sprawie wśród unijnych dyplomatów trwają rozmowy na temat stopniowej rezygnacji z importu surowców energetycznych z Rosji. Ma to dać czas gospodarkom najmocniej uzależnionym od tego kierunku na znalezienie alternatywnych źródeł. Jednak już teraz widać postępujące odchodzenie od zakupów rosyjskiej ropy i według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej w maju deficyt dostaw z tego kraju może wzrosnąć do 3 mln baryłek dziennie wobec 1,5 mln spadku przewidywanego w kwietniu.

Dodatkowym wsparciem dla wyższych cen ropy w tym tygodniu były informacje o częściowym znoszeniu koronawirusowych obostrzeń w Szanghaju. Sytuacja w Chinach cały czas powinna jednak niepokoić inwestorów, bo lockdowny dotyczą większej liczby miast i jak oszacowali analitycy z Nomura, całkowite lub częściowe ograniczenia w mobilności dotykają nawet 370 milionów Chińczyków.

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 1797

Prezentacje firm