Inwestycje i nieruchomości

Chorzów po 40 latach ma rynek. Miasto liczy na pomoc biznesu w ożywieniu miejsca

2019-06-27, Autor: Tomasz Raudner

28 czerwca w Chorzowie rozpocznie się trzydniowa impreza Ruszmy na Rynek. Miasto będzie nią świętować odzyskanie po 40 latach rynku. Przestrzeń publiczna przebudowywana od 2017 roku robi wrażenie. Jednak sama przebudowa to nie wszystko. Miasto liczy, że dzięki doświadczonym biznesmenom to miejsce będzie tętnić życiem.

Jeszcze do 1977 roku Chorzów posiadał piękny, pełen zieleni rynek, co widać na archiwalnych pocztówkach. Jednak właśnie w 1977 roku nad rynkiem wybudowano betonową estakadę, po której pomknęły samochody. Wydawało się, że to koniec chorzowskiego rynku.

Reklama

Architekci dostrzegli potencjał w estakadzie

Jednak władze miasta podjęły decyzję o renowacji centralnego placu, z wykorzystaniem estakady. Ogłoszono konkurs na koncepcję zagospodarowania rynku. Pomysły wykorzystano przy projektowaniu nowego rynku. Architekci dostrzegli potencjał w estakadzie, zaproponowali zbudowanie pod nią czterech pawilonów.

- Cztery dekady czekaliśmy na ten moment. Choć w tym czasie Chorzów zmieniał się i rozwijał, wszyscy czuliśmy, że czegoś brakuje. Przestrzeni, która byłaby nowoczesną, otwartą dla wszystkich, ułatwiała korzystanie z dóbr kultury, stanowiła scenerię do współczesnego, aktywnego życia, a przede wszystkim - zachowywała i wzmacniała dziedzictwo oraz tożsamość miejsca. Wierzę, że taką przestrzenią będzie Nowy Rynek – mówi Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa.

Prace trwały od 2017 roku. Jutrzejszą imprezą inwestycja oficjalnie zostanie zakończona.

Doświadczenie przedsiębiorców ma pomóc w ożywieniu rynku

Do zagospodarowania pawilonów miasto zaprosiło biznesmenów. Swoje bistro otworzy tutaj Krzysztof Krot. To przedsiębiorca znany z lokalu Lorneta z Meduzą i ożywienia ulicy Mariackiej. Jego lokal w Chorzowie będzie nazywał się Cho cho. To będzie miejsce, gdzie będzie można smacznie zjeść i napić się czegoś dobrego. Na dobrą kawę zaprasza do siebie Sonia Draga. Jej lokal o nazwie Dopełniacz nie będzie jednak zwykłą kawiarnią. Wzorem katowickiego Miejscownika będzie to miejsce spotkań, ciekawych dyskusji, w którym można zaopatrzyć się w najnowsze wydawnictwa. „Pyrsk! Przidzcie zaś!” - usłyszymy po zakupach zrobionych w kolejnym pawilonie chorzowskiego rynku. Znani promotorzy śląskiej godki - właściciele sklepów Gryfnie - otwierają kolejną filię. To tutaj będzie można ubrać się w śląski t-shirt, zaopatrzyć się w „tasza na maszkety” czy wybrać coś na prezent.

- Wszyscy najemcy to uznani przedsiębiorcy, którzy odnieśli sukces - zauważa prezydent Andrzej Kotala. - Liczymy na to, że ich doświadczenie i marka spowodują, że rynek znów będzie tętnił życiem.

Ale nowy rynek to nie tylko miejsce zakupów i dobrego jedzenia. W pozostałych pawilonach będzie można zaczerpnąć wiedzy o mieście i załatwić urzędowe sprawy bez wchodzenia do magistratu. Będzie też przestrzeń na wystawy i koncerty. Za miejską galerię sztuki odpowiadać będą panowie z popularnego Vintage Audio Shop.

>>>Zobacz chorzowski rynek na starej fotografii<<<

Spędzić czas będzie można też na zewnątrz. Zachęcać ma do tego mała architektura jak ławki czy fontanna. Na rynku posadzono 40 drzew i 3000 krzewów. Przebudowa chorzowskiego rynku to - obok budowy Muzeum Hutnictwa - największa inwestycja ostatnich lat w Chorzowie. Pochłonęła blisko 25,8 mln zł, z czego środki unijne to 6,05 mln zł, dotacja Metropolii to ponad 3 mln zł a dotacja z budżetu państwa to 990 tys. zł.

Nowatorski projekt przebudowy rynku w Chorzowie został nagrodzony w konkursie "TOP Inwestycje Komunalne 2019". A Wam się podoba?

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.