Wiadomości

Co trzeci przedsiębiorca ma dość swojej branży. W jakich sektorach jest najgorzej?

2019-07-30, Autor: ap

Co trzeci biznesmen, gdyby jeszcze raz rozpoczynał działalność, nie wybrałby branży, którą aktualnie się zajmuje! Tak wynika z badania przeprowadzonego wśród mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Co zniechęca właścicieli firm i w których sektorach są największe problemy?

Problemy we wszystkich branżach

Nie jest łatwo prowadzić biznes w Polsce. Na pytanie, czy ponownie otworzyłbyś działalność gospodarczą w tej samej branży, jeden na trzech przedsiębiorców odpowiada, że nie.

Reklama

Co branża to inne powody większych czy mniejszych kłopotów. Biorąc pod uwagę całą gospodarkę, listę barier otwiera brak wykwalifikowanych pracowników. Nie ma właściwie branży, której problem ten by nie dotyczył i to na dużą skalę.

Dalej jest sezonowość działania, a następnie opóźnienia w regulowaniu należności przez kontrahentów oraz kapitałochłonność, niskie marże i przeregulowanie przepisami - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Keralla Research wśród mikro, małych i średnich firm, na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.



Transport w niechlubnej czołówce

Charakterystyczne jest, że transportowi, gdzie zniechęcenie do dotychczasowej działalności jest rekordowe, najbardziej dokuczają opóźnienia płatności od odbiorców usług. Mówi o nich 59 proc. przedsiębiorstw transportowych.

– To poważne ostrzeżenie dla innych firm, uświadamiające jak niesolidni kontrahenci potrafią dać się we znaki. Jednocześnie najlepszy przykład na to, że samo zdobycie kontraktu nie przesądza o sukcesie. Konieczny jest jeszcze wpływ na konto za dostarczone usługi czy towary

– zwraca uwagę Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

W połączeniu z niskimi marżami, na które transport wraz z handlem skarżą się najczęściej oraz przeregulowaniem przepisami, który również dokucza transportowi, a jeszcze bardziej budownictwu, powstaje splot wyjątkowo trudnych warunków działania. Inne powody kłopotów firm transportowych to brak profesjonalnych pracowników i kapitałochłonność, czyli podobne jak w pozostałych branżach: handlu, przemyśle, usługach i budownictwie, którym dodatkowo mocno dokucza też sezonowość. Dla przemysłu i usług charakterystyczne jest też obciążenie wymogiem nieustannych innowacji.



Rosną zaległości firm

Jest wiele obszarów, na które nie mamy wpływu, dlatego tym bardziej tam, gdzie możemy, powinniśmy zrobić wszystko, aby obniżyć ryzyko działania, np. dobierając partnerów biznesowych pod kątem wiarygodności finansowej i uczciwości.

Narzędziem, do oceny solidności płatniczej może być Raport o Kontrahencie z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. W minionym półroczu firmy o innych firmach pobrały ok. 1,3 mln tego typu raportów.

Jeśli na koncie sprawdzanego przedsiębiorstwa znajdują się wpisy o zaległościach, to jest to znak ostrzegawczy, którego nie należy ignorować. Obecnie w rejestrze zgłoszonych jest ponad 243,5 tys. firm posiadających 372 tys. różnego rodzaju zaległości na łączną kwotę niemal 6,5 mld zł.

Nie czekaj! Żądaj swoich pieniędzy

- Nie można też przechodzić do porządku dziennego, gdy pojawią się opóźnienia w płatnościach od kontrahentów, z którymi współpracujemy – radzi Sławomir Grzelczak.

Zamiast biernie czekać trzeba upominać się o pieniądze. Praktyka pokazuje bowiem, że przeciąganie płatności przez kontrahenta do ponad 30 dni w 9 na 10 przypadków wydłuża się do ponad 60 dni i kończy się dla wierzycieli stratą. Ostatecznie całości pieniędzy nie dostają aż dwa na trzy przedsiębiorstwa.

Co robić? Jednym ze sposobów zabiegania o zapłatę jest np. wysłanie pisma informującego o zamiarze wpisu na listę dłużników Biura Informacji Gospodarczej. W wielu przypadkach nie dochodzi do zgłoszenia dłużnika do rejestru, bo w trosce o swoją reputację, decyduje się on wcześniej uregulować zobowiązanie.

A jak Wy czujecie się w swoich branżach? Czy gdybyście wybierali jeszcze raz, byłby to ten sam sektor?

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.