Wiadomości

Co warto kupić według mechaników? Unikatowy ranking sieci ProfiAuto z Chorzowa

2018-09-13, Autor: tora

Powstał unikatowy ranking najmniej i najbardziej awaryjnych samochodów. Jego bazą są opinie 1300 mechaników z warsztatów z całej Polski zrzeszonych w sieci ProfiAuto z Chorzowa.

Reklama

Polscy kierowcy planując zakup auta korzystają najczęściej z dwóch źródeł informacji o awaryjności potencjalnych modeli. Są to zagraniczne rankingi (głównie niemieckie i anglosaskie) oraz opinie użytkowników i mechaników znalezione w Internecie.

Nabywcy sięgają również często po zbiorcze analizy w prasie motoryzacyjnej, które najczęściej zawierają wnioski z powyższych źródeł. Najważniejsze mankamenty zagranicznych zestawień dotyczą wiarygodności niektórych autorów. Kwestionowana bywa także przystawalność danych, zebranych z niemieckich czy amerykańskich dróg, do polskich realiów. Brakuje również statystycznego potwierdzenia obiegowych opinii. Dlatego marka ProfiAuto, której właścicielem jest firma Moto-Profil z Chorzowa przeprowadziła niezależne badanie wśród polskich mechaników.

– Nasze opracowanie nie służy polemice czy krytyce innych zestawień i rankingów. Ma być dodatkowym źródłem informacji dla kierowców planujących zakup auta. Zebraliśmy opinie 1,3 tys. mechaników naprawiających codziennie samochody jeżdżące po polskich drogach. Z dostępnych dla nas danych wynika, że to największa tego typu ankieta w historii naszego kraju – mówi Michał Tochowicz, dyrektor ds. strategii i rozwoju ProfiAuto. – W pierwszej kolejności poprosiliśmy o ocenę 50 najpopularniejszych modeli o wartości do ok. 10 tys., 20 tys. i 30 tys. zł – dodaje.

Ankietowani mechanicy odpowiadali między innymi na pytania dotyczące najczęściej serwisowanych przez nich modeli aut. Okazało się, że samochody jeżdżące po polskich drogach najczęściej borykają się z korozją oraz z problemami z układem elektronicznym. Ankietowanych poproszono także o ocenę (w szkolnej skali 1-6) awaryjności różnych elementów samochodów. Najlepsze średnie oceny uzyskały: Honda Civic VIII i Toyota Yaris II – przyznano im notę 4,9, najgorsze natomiast okazały się Renault Scénic III i Renault Mégane III z ogólną średnią ocen 3,5.

Ranking składa się z trzech części – pierwsza to ocena aut o wartości do około 10 tys. zł, druga do około 20 tys. zł, a trzecia – do około 30 tys. zł. Najbardziej awaryjne samochody w Polsce to Renault Scénic III i Renault Mégane III. Oba pochodzą z tej samej grupy cenowej (ok. 20-30 tys. zł), podobnie jak zdobywca tytułu najmniej awaryjnego pojazdu, którym jest Honda Civic VIII.

Auta do 10 tys. zł

Liderem okazało się Audi A4 B5. Najsłabsze oceny zebrał natomiast Ford Mondeo MK3. Trzecie w ogólnym zestawieniu Audi A4 B5 (średnia ocena 4,8), okazało się jednocześnie liderem w pierwszym przedziale cenowym, obejmującym modele o wartości do około 10 tys. zł. Wszyscy badani mechanicy przyznali, że poleciliby ten samochód lubianemu członkowi swojej rodziny. Uczestnicy ankiety wysoko (nota 5,2) ocenili karoserię tego modelu, choć wśród najczęstszych jego awarii wymieniali m.in. korodujące przednie błotniki. 

Wśród najmniej awaryjnych modeli samochodów do 10 tysięcy znalazło się również Audi A3 8L ze średnią oceną 4,5 i BMW Seria 3 E46 (nota 4,4). Najgorzej ocenionym pojazdem o wartości do około 10 tys. zł okazał się Ford Mondeo MK3. Otrzymał średnią notę 3,6, a najniżej (na 3,2) oceniono jego karoserię, wymieniając wśród najczęstszych awarii korozję nadwozia i podwozia. W trójce najbardziej awaryjnych modeli do ok. 10 tys. zł znalazły się także Renault Mégane II i Laguna II (oba ze średnią oceną 3,7 i najniższą notą dla elektryki – 2,7).

– W wynikach ankiety możemy znaleźć wiele ciekawostek, które zaskoczą niejednego doświadczonego kierowcę. Zwróćmy uwagę na to, że w przedziale cenowym do ok. 10 tysięcy mamy do czynienia w większości z modelami, na temat których opinie zostały wypracowane na przestrzeni lat. Jeśli weźmiemy pod uwagę wyższy przedział cenowy – do ok. 30 tysięcy – sytuacja ulega zmianie. Nie każdy Ford jest już postrzegany jako najbardziej awaryjny, a Volkswagen nie oznacza bezawaryjności tylko dlatego, że to Volkswagen. Obalamy jeszcze więcej miejskich legend, a to dopiero początek wielkiego rankingu awaryjności samochodów według polskich mechaników – wyjaśnia Tochowicz.

Przedział cenowy 10 -20 tys. zł

W pierwszej piątce najmniej awaryjnych modeli o wartości około 10-20 tys. zł konkurencja była dość wyrównana. Na czołowych pozycjach znalazły się kolejno: Toyota Yaris II (średnia ocen 4,9) oraz Audi A4 (B6 i B7), Toyota Avensis II, Volkswagen Polo IV 9N i Volkswagen Touran I (wszystkie z notą 4,6).

Najniżej ocenione modele to Peugeot 307 (ogólna ocena 3,7), Mazda 6 I (nota 3,8) oraz Peugeot 407 (3,9). W autach z tego przedziału cenowego, według mechaników, najczęściej psują się elektryka oraz zawieszenie.

Pod względem elektryki najbardziej awaryjny okazał się Peugeot 307 z niską notą 2,7. Właściciele tego modelu często borykają się, zdaniem badanych, z problemami takimi, jak wilgoć w elektronice czy awarie cewki zapłonowej oraz z ogólnymi awariami elektroniki. Najsłabszymi modelami w klasyfikacjach dotyczących poszczególnych układów okazały się też Mazda 6 I (2,7 za karoserię, ze wskazaniem na częste szybkie rdzewienie nadkoli i korozję podwozia oraz dołu drzwi) oraz po raz kolejny Peugeot 307 (3,8 za napęd – tu ankietowani jako najczęstsze awarie wymieniali problemy z wtryskiwaczami i turbosprężarką w silnikach Diesla). Z kolei najwięcej problemów z zawieszeniem (nota 3,7) ma Audi A4 (B6 i B7), które otrzymało jednak dobrą średnią ocenę m.in. dzięki najwyższej w tej grupie cenowej ocenie cząstkowej (5,3 za karoserię).

Na co warto wydać 20-30 tysięcy złotych?

Ci kierowcy, którzy mogą przeznaczyć na pojazd ok. 20-30 tysięcy złotych, powinni w pierwszej kolejności rozważyć zakup Hondy Civic VIII. Jest ona bezapelacyjnym zwycięzcą rankingu, z ogólną notą 4,9. Tuż za nią plasują się modele takie, jak: Audi A6 III (C6), Nissan Qashqai I oraz Volkswagen Golf VI – wszystkie ze średnią ocen 4,7. Bardzo dobrze w zestawieniu wypadły również Audi A3 8P i Toyota Yaris III, ocenione na mocne 4,6. Powody do obaw mogą mieć za to potencjalni nabywcy popularnych modeli Renault. Scénic III i Mégane III, które zamykają zestawienie w tej grupie cenowej ze słabą notą 3,5. Niewiele lepszy od nich okazał się Ford Mondeo IV, oceniony przez polskich mechaników na 3,6.

Samochody z trzeciej grupy cenowej okazują się najbardziej awaryjne pod względem elektryki i zawieszenia, natomiast ich najmocniejszą stroną jest – według badanych mechaników – karoseria. Najsłabiej, jeśli chodzi o elektrykę, został oceniony Renault Scénic III (nota 2,6). Badani podkreślali, że ten podzespół w całości jest słabą stroną modelu. Natomiast niechlubnym zdobywcą najniższej noty za zawieszenie (3,5) jest Renault Mégane III. W tym przypadku jako najczęstsze awarie wymieniano zużycie elementów wahaczy oraz luzy w zawieszeniu tylnych kół. Ten sam model okazał się także najsłabszy w trzeciej grupie cenowej pod względem napędu (także nota 3,5), ze wskazaniem na częste wycieki oleju, awarie turbosprężarki oraz awarie tylnych hamulców. Jeśli chodzi o karoserię, mechanicy najczęściej wskazywali na problemy ze rdzą Forda Mondeo IV. Na przeciwnym biegunie – wśród zwycięzców szczegółowych rankingów – znalazły się: Audi A3 8P (5,1 za karoserię), Honda Civic VIII (5 za elektrykę oraz 5,2 za napęd), a także Toyota Yaris III (4,8 za zawieszenie).

Klasyfikacja ogólna – co z niej wynika?

Dwójka najgorzej ocenionych samochodów w trzeciej grupie cenowej to także najbardziej awaryjne modele w całym zestawieniu. Na trzecim miejscu od końca uplasowały się ex aequo Ford Mondeo IV (także trzecia grupa cenowa) oraz Ford Mondeo MK3 z drugiej grupy cenowej. Z kolei najmniej awaryjne pojazdy według badanych to kolejno Honda Civic VIII (trzecia grupa cenowa), Toyota Yaris II (druga grupa cenowa) oraz Audi A4 B5 (pierwsza grupa cenowa). Wynika z tego, że najmniej awaryjne samochody to niekoniecznie te najdroższe, a kupując droższy pojazd – możemy niestety czasem spodziewać się, że to dopiero początek wydatków.

Co zaskakujące, najwyższa przyznana w rankingu ocena cząstkowa to 5,3 za karoserię, które trafiło do Audi A4 (B6 i B7) - pojazdu który w ogólnej klasyfikacji zajął dopiero siódme miejsce. Po przeciwnej stronie takiego zaskoczenia nie ma: najniższa cząstkowa ocena 2,6 za elektrykę powędrowała do najsłabszego w całym zestawieniu Renault Scénic III. W przypadku niektórych ocenianych modeli widać także spory rozstrzał jeśli chodzi o wartość ocen poszczególnych podzespołów. Za przykład może służyć choćby Renault Laguna II (2,7 za elektrykę, ale 4,5 za karoserię) czy Mazda 6 I (2,7 za karoserię, ale po 4,3 za elektrykę i zawieszenie).

– Dokładna lektura rankingu pokazuje przede wszystkim, że kupno samochodu to decyzja wymagająca czasu i odpowiedniej wiedzy. Rajd po forach internetowych czy szybka przejażdżka do przypadkowego mechanika na przedzakupowy przegląd to zdecydowanie za mało, żeby zyskać pewność, że podejmujemy właściwą decyzję. Zachęcamy do przejrzenia naszego rankingu, aby poznać opinię aż 1300 mechaników. Na tej podstawie można już wyciągać wartościowe wnioski – uzupełnia Michał Tochowicz.

Szczegółowe wyniki badania można znaleźć na stronie www.profiauto.pl/raport. Raport będzie także dostępny w wybranych serwisach samochodowych na terenie całego kraju.

***

Metodologia badania:

Badanie przeprowadzono wśród 1300 polskich mechaników w okresie lipiec-sierpień 2017 r. metodą CATI. Mechanikom zadano 4 pytania dotyczące trzech wybranych modeli spośród 50 najpopularniejszych (wybranych na bazie analizy popularności z Google Trends). Ankietowani na podstawie swojego doświadczenia wskazywali pięć najczęściej pojawiających się typów usterek danego modelu. Oceniali niezawodność auta w skali 1-6 w kategoriach: karoseria, układ elektryczny, napęd, zawieszenie. Wskazywali najlepszą (najmniej zawodną) wersję silnika wybranego modelu, a także odpowiadali na pytanie: „Czy poleciłby Pan ten samochód lubianemu członkowi rodziny?”

Czy Waszym zdaniem taki ranking jest pomocy w wyborze używanego samochodu?

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~Kasia 2018-09-13
    15:44:31

    1 1

    Dzięki! Bardzo pomocny artykuł

  • ~mlodypolak 2018-09-13
    16:26:08

    0 1

    Artykuł jest faktycznie pożyteczny, jednak patrząc na ostatnią tabelkę ogólny wniosek nasuwa się sam - Niemcy faktycznie znają się na rzeczy.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Blokada miliardów z UE. Kto ma rację?



Oddanych głosów: 213

Prezentacje firm