Polecamy na Śląsku

Czarny szampon, mydło w kształcie bryły. Kosmetyki "pisane węglem" istnieją!

Author profile image 2022-12-03, Autor: Magdalena Zmysłowska

Węgiel w mojej rodzinnej historii zajmuje szczególne miejsce - mówi w rozmowie z redakcją Marta Frank, właścicielka marki Sadza Soap, kolekcji kosmetyków inspirowanych energią Górnego Śląska. W rodzinnej manufakturze powstają produkty pielęgnacyjne, które wykorzystują unikalne właściwości węgla aktywnego.

Reklama

Węglowe kosmetyki, czyli brud, który myje

Sadza Soap to kolekcja kosmetyków inspirowana energią Górnego Śląska, miejsca gdzie mrok kopalni miesza się z błękitem nieba, duch spotyka materię, a ludzie mają otwarte serca i silne ręce.

Sadza Soap to połączenie sprzeczności: brud, który myje – opowiada projektantka i właścicielka marki, Marta Frank. Węgiel w mojej rodzinnej historii zajmuje szczególne miejsce. Dziadek był górnikiem strzałowym. Pracował pod ziemią. Tata – już na powierzchni – zajmował się modernizacją węgla kamiennego. Tworząc węglowe kosmetyki złamałam stereotypowe myślenie o Śląsku, postrzeganym jako zanieczyszczone i industrialne miejsce. Stworzyłam węglowe kosmetyki, które wykorzystują unikalne właściowości węgla aktywnego.

Sadza Soap. Kosmetyki stworzone z miłości do węgla

Mój Śląsk to region, gdzie węgiel zawsze był największym bogactwem, a górnicza tradycja szanowana jest do dziś - opisuje na firmowej stronie internetowej Marta Frank.

Konceptualna seria kosmetyków powstała z miłości do tego regionu – miejsca, z którego pochodzę, gdzie mieszkam i gdzie znajduje się kosmetyczna manufaktura, w której w alchemicznym procesie codziennie powstają produkty Sadza Soap - czytamy.

Obchodząca w tym roku swoje 10-lecie firma Sadza Soap początkowo produkowała tylko czarne mydło w kształcie bryły węgla.

Do kultowego mydła dołączyły z czasem inne czarne kosmetyki – szampon, żel pod prysznic i peeling, zestawy prezentowe i inne węglowe mydła w różnych kształtach np. czarnego diamentu czy anatomicznego serca - wylicza właścicielka marki.

Czarna kąpiel z mydłem choby wongiel 

Zalążek firmy to 2012 rok. Mydło choby wongiel miało być tylko okazjonalnym gadżetem.

Przygotowałam jednorazowy gadżet na targi sztuki i dizajnu, które odbywały się pod ziemią, w kopalni Guido w Zabrzu - wspomina Marta Frank.

Ale Sadza Soap od momentu swojej premiery podbiło serca klientów, zarówno indywidualnych, jak i biznesowych (wiele firm zamawia produkty Sadza Soap jako swoje gadżety lub upominki dla pracowników czy kontrahentów).

Ślązacy (i nie tylko) pokochali je tak mocno, że od 10 lat zamiast zajmować się poważnymi rzeczami produkuję mydło - śmieje się właścicielka manufaktury.

Węglowa ścieżka w kobiecym wydaniu

Marta Frank przyznaje, że nie przypuszczała, iż stworzy kosmetyczny biznes. A już tym bardziej połączony z górniczą tradycją Śląska.

Rodzinna tradycja jednak zwyciężyła i jak dawno temu dziadkowie (jeden był górnikiem strzałowym pod ziemią, drugi dyrektorem kopalni na powierzchni), a potem tata (także związany z przemysłem węglowym) - poszłam węglowa drogą, choc mój ślad węglowy jest zupełnie inny – kobiecy - opowiada.

I podkreśla, że chociaż Sadza Soap to produkt bardzo śląski, przekrój klientów jest zróżnicowany.

Ze Śląska mamy bardzo wielu klientów i rynkiem śląskim opiekujemy się najczulej - uśmiecha się twórczyni węglowych kosmetyków. - Ale nasze paczuszki wędrują codziennie do różnych polskich miast i miasteczek, a czasem nawet odwiedzają odległe kraje.

Mydlano-węglowe plemię, czyli kto tworzy czarne kosmetyki

Sadza Soap (a w zasadzie Fabrika Absoluta – bo taka jest urzędowa nazwa) to firma od początku rodzinna, zapraszająca czasem na swój pokład zewnętrzych współpracowników.

Każdy z członków naszego mydlano-węglowego plemienia wnosi to co ma najlepsze - opowiada Marta Frank. - Ja "łączę kropki", czyli opiekuję się kontaktami biznesowymi zarówno z naszymi klientami, jak i podwykonawcami. Wielka Matka (czyli mama pani Marty – Gabriela Strzoda), od kiedy stała się szczęśliwa emerytką wspomaga firmę swoim niezwykłym talentem organizacyjnym, nadzoruje produkcję, magazyn i wysyłki.

Trzon firmy dopełnia Ricardo Reis, portugalski "łącznik", a prywatnie partner życiowy Marty Frank.

Z naturalnie wrodzonym instynktem odkrywania nowych lądów planuje strategie biznesowe i przygotowuje Sadza Soap do wypłynięcia na szerokie wody światowego rynku. Bardzo cenimy sobie nasz rodzinny biznes i wspierającą atmosferę, w jakiej możemy realizować swoje potencjały - mówi z przekonaniem nasza rozmówczyni.

Sadza odmładza. Węglowe kosmetyki z szeregiem wyróżnień

Zapytana o sukcesy firmy, Marta Frank wylicza szereg nagród i wyróżnień przyznanych Sadzy Soap na przestrzeni lat.

  • Innowacyjność dizajnu, rzadko spotykana czystość składu chemicznego i innowacyjne wykorzystanie węgla aktywnego w kosmetyce doceniono w konkursie Śląska Rzecz 2015, w którym nagradzane są najlepsze produkty, projekty graficzne oraz usługi z woj. śląskiego.

  • W roku 2016 kosmetyki Sadza Soap wyróżniono Grand Prix Laur Eksperta, gdzie zestaw kosmetyków Sadza Soap otrzymał Wyróżnienie Nadzwyczajne „Najlepsza Marka” w II edycji Ogólnopolskiego Konkursu i Programu Doradztwa Konsumenckiego dla Firm „Laur Eksperta”.

  • Firma, pod której skrzydłami powstała marka Sadza Soap, w 2016 roku została uhonorowana Nagrodą Gospodarczą im. K. Adamieckiego – szczególnym wyróżnieniem przyznawanym przedsiębiorcom z Dąbrowy Górniczej.

  • W lutym 2017 kultowa kostka Sadza Soap została wyłoniona w plebiscycie „Śląski design w .KTW” i podczas ceremonii wmurowania kamienia węgielnego umieszczona w kapsule czasu w fundamentach biurowca .KTW I, zapisując się tym samym w historii zarówno biurowców, jak i miasta Katowice.

  • Zestaw Sadza Soap GiftPack został nagrodzony Glammies 2017 jako najlepszy luksusowy kosmetyk do oczyszczania. Glammies to pierwszy urodowy plebiscyt magazynu Glamour, który nagradza te kosmetyki, które pokochały czytelniczki. Sadza Soap otrzymała wyróżnienie za linię produktów zawierająca ekstremalnie oczyszczający węgiel aktywny.

Kosmetyki "pisane węglem" furtką do rozwojowej współpracy

Ale nagrody w licznych konkursach to nie wszystko. 

Sadza Soap w zaskakujący sposób nawiązuje do tradycji górnictwa, łamie stereotypowe wyobrażenia o węglu i pokazuje nowe możliwości wykorzystywania, wydawałoby się wyeksploatowanego już, surowca.

Właśnie te związki z węglem stały się punktem wyjścia do wielopłaszczyznowej współpracy, m.in. z:

  • Ministerstwem Energii,
  • Państwowym Instytutem Geologicznym,
  • Uniwersytetem Śląskim,
  • Instytucją Kultury Miasto Ogrodów,
  • Szlakiem Zabytków Techniki Woj. Śląskiego,
  • Zespołem Pieśni i Tańca „Śląsk”,
  • Głównym Instytutem Górnictwa,
  • Instytutem Metali Nieżelaznych w Gliwicach,
  • Muzeum Górnictwa w Dąbrowie Górniczej,
  • Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu
  • Zamkiem Cieszyn.

Współpraca dotyczy obustronnej promocji firm i instytucji, ale też rozwoju edukacji regionalnej, historii i współczesności woj. śląskiego, jak i wiedzy medycznej, kosmetologicznej, projektowej i designerskiej - wyjaśnia Marta Frank.

From Silesia to the world!

Twórcy czarnych produktów pielęgnacyjnych nie spoczywają na laurach.

W naszej pracowni pomysłów i prototypów mamy kilka nowości, które czekają na swoją premierę rynkową - zdradza Marta Frank. - Są to zarówno produkty typowo kosmetyczne, jak i zaskakujące (choć cały czas czarne i węglowe!) kosmetyczne gadżety.

Plany rozwojowe Sadzy Soap są dalekosiężne.

Po 10 latach obecności marki rynku, tysiącach pozytywnych opinii, setkach zadowolonych i wracających klientów, czas wyjść ze Śląska w świat (from Silesia to the world!) - zapowiada właścicielka manufaktury.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Blokada miliardów z UE. Kto ma rację?



Oddanych głosów: 455

Prezentacje firm