Śląski Biznes na weekend

Czy elegancja musi być szara? Nie bójmy się dodatkami uatrakcyjniać stylizacje

Nie musi – przekonuje Andrzej Żylak, prezes Izby Gospodarczej odpowiadając na pytanie zadane w tytule. I apeluje: Nie bójmy się kolorowymi dodatkami urozmaicać stroju! Andrzej Żylak, przedsiębiorca z Rybnika, konsul honorowy Republiki Chorwackiej znany jest ze swojego zamiłowania do wielobarwnych stylizacji.

Reklama

Prezes Izby stara się zaszczepić u Polaków, zwłaszcza mężczyzn, chęć do kolorowej elegancji.

Męski róż. Czyli początki

Od małego dziecka byliśmy stygmatyzowani, że nie możemy się ubrać w cokolwiek różowego jako chłopcy, bo zaraz jesteśmy okrzyknięci różnymi epitetami - mówi Andrzej Żylak.

- Nie jest to prawda. Powinniśmy się bawić kolorami tak jak ja dzisiaj. Pokazuję to dlatego, że zostaliśmy w jakiś sposób już od dziecka przygotowani, że niebieski to chłopczyk , a różowy to dziewczynka. Tylko i wyłącznie wynikało to z kolejnej przyczyny jaką jest producent, który produkował wszystko co niebieskie dla chłopców a co różowe to dla dziewczynek. Zdaję sobie sprawę, że ubrać się kolorowo jest rzeczywiście kreatywnie trudno, nie dlatego że my nie chcemy tylko nie mamy w co się ubrać. Po prostu producenci bardzo rzadko produkują czy decydują się na produkcję bardziej kolorowych ubrań - tłumaczy konsul honorowy Chorwacji.

Opowiada, że dworzanie za czasów Ludwika XIV nosili strojeh różowe. Skąd się ten róż wziął? Wziął się to stąd, że Ludwik XIV lubił ubierać się w czerwony kolor. Całe towarzystwo chciało się przypodobać więc korzystało z różnych odcieni czerwieni. Między innymi jednym z odcieni czerwieni jest róż. - Więc jeśli potrafimy w swoim umyśle przekonać się, że możemy w tym różu równie dobrze wyglądać, to nic tylko się w nim ubierać – dodaje Andrzej Żylak.

Andrzej Żylak

Historia pewnego krawata 

- W latach 90. byłem jednym z pierwszych, którzy nosili poszetki. Wiąże się z tym pewna historia. Jak już wiadomo jestem konsulem Republiki Chorwacji od lat 90. Jestem dość blisko związany z Chorwacją, więc mam tam też wielu przyjaciół. Między innymi jest nim właściciel firmy Potomac, która produkuje najlepsze w świecie krawaty. Dodatkowo wspomnę również, że w trakcie prowadzenia biura podróży Croatia w Rybniku można było kupić w nim krawaty właśnie z tej firmy - wspomina.

I dodaje: - Kiedy przyjechałem do Zagrzebia, do mojego przyjaciela Mariana, jak zwykle zaprosił mnie do swojego magazynu i kazał wybrać sobie krawaty jakie chcę. Jednak tym razem było inaczej. Na ścianie wisiał przepiękny krawat, czarny z niebiesko-czerwonymi różyczkami, obok tego krawatu ładna czerwona poszetka. Więc mówię: "Marian - podoba mi się ten krawat". Na co on odpowiedział, że jest to nie możliwe ponieważ są tylko 3 takie krawaty. Jeden miał on, drugi ma Bill Clinton a trzeci wisi na ścianie. Ja natomiast dalej mówię, że go chcę. Oczywiście nie poszedłem do magazynu. W międzyczasie wypiliśmy kawę, poszliśmy na obiad, a kiedy wróciliśmy krawat był już zapakowany razem z poszetką. Dostałem go pod jednym warunkiem. Miałem go nosić razem z czerwoną poszetką, i tak też zrobiłem - mówi rybniczanin.

Nie tyle krawat zwracał na siebie uwagę co poszetka. Skąd się to brało? - Krawaty mieli wszyscy, a poszetkę miałem tylko ja. Noszenie czerwonej poszetki w latach 90. było pewnym ewenementem. Dzisiaj jest już to normalne i praktycznie wszyscy noszą poszetki. Jednak nie wszyscy ubierają tak kolorowo jak ja. Nie potrafią tego, nie chcą, albo nie mają możliwości - tłumaczy.

Pastelowa elegancja - dla kogo?

- Ubieram się dla siebie. Jednak pewnie wywołuje to uśmiech i zdziwienie widząc mężczyznę w różowym kapeluszu. Nie mówiąc o różowym szaliczku. Ktoś kto będzie mnie obserwował, nie będzie patrzył na kolor garnituru, tylko na te dodatki, że ktoś chodzi w czerwonym kapeluszu, szaliczku.

Panowie! nie bójmy się swoimi dodatkami w sposób bardziej odważny uatrakcyjniać stylizacji

– tłumaczy pan Andrzej.

Niby nic, a jednak drobiazgi to podstawa

- Kolejna ciekawostka jest taka, że kiedy się stylizujemy, to w naszych dodatkach powinny się znajdować drobiazgi. Nawet ten żółty czy różowy kolor, one muszą być w tych dodatkach tylko po to, żeby nam samemu było łatwiej się wystylizować. Natomiast wszyscy, którzy nas obserwują, wbrew temu co się nam wydaje, patrzą właśnie na te szczegóły. Czy ta poszetka jest w jakiś sposób dobrana do naszej stylizacji czy ten krawat odpowiada stylizacji i czy tworzy całość czy nie. Jest to bardzo proste, tylko trzeba chcieć.

Pamiętajcie, jeden warunek! Żeby się dobrze wystylizować, to są potrzebne przynajmniej dwa lustra na całą wysokość swojej osoby. Lustro to jest taka paleta malarska, przed którą stoimy i dobieramy sobie różnego rodzaju elementy stroju.

Czy elegancja może być pastelowa?

- Nawet w pastelowej elegancji warunkiem jest biała koszula. To trzeba przyjąć. Każdy lubi swoje koszule i ma swoje kolory. Natomiast żeby być w miarę eleganckim, trzeba pamiętać o białej koszuli. Trzeba pamiętać również o dwóch podstawowych rzeczach, które powinny ze sobą współgrać. A mianowicie są to: buty z marynarką i spodnie z kapeluszem - tłumaczy Andrzej Żylak.

Andrzej Żylak

Wybierajcie sami - nie dajcie się nabrać ekspedientkom, swoim kochankom, żonom czy przyjaciółkom.

- Pamiętajcie, że na jednym garniturze można sobie wymyślić dziesiątki stylizacji i zawsze można wyglądać inaczej niż w czarnym lub granatowym garniturze dodatkowo jeszcze z czarnym krawatem, lub od czasu do czasu może się zdarzyć z czerwonym. O zielonym krawacie to już nie wspomnę bo jeszcze nie wielu go używa. Dzisiaj krawatów można kupić tysiące można wybrać setki, ale trzeba to robić z głową.

Panowie, nie dajcie się nabrać ekspedientkom, nie dajcie się nabrać swoim kochankom, żonom czy przyjaciółkom. Wybierajcie sami krawaty, skarpetki, koszule czy garnituru. Panie mają rzeczywiście zmysł, ale to wy decydujcie czy się będziecie się sobie podobać. Nie dajcie się nabrać. Kiedy wybierajcie sami i kupujcie sami, macie pewność, że wystylizowaliście się tak jak Wam się podoba, a nie jak się komuś podoba.

Bo ubiór jest tylko i wyłącznie określeniem własnego ja - tłumaczy

Więcej stylizacji możecie znaleźć na instargamowym profilu @pastelowaelegancja

A Wy wybieracie pastelowe stylizacje czy pozostajecie wierni klasyce? Czekamy na Wasze komentarze.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.