Wiadomości

Deloitte: ranking finansów klubów 2018. Jak wpadają Piast Gliwice, Zagłębie Sosnowiec i Górnik Zabrze?

2019-06-13, Autor: tora, źródło: Deloitte

Już po raz trzynasty Delloite przygotował raport „Piłkarska liga finansowa” przedstawiający przychody klubów piłkarskich uczestniczących w rozgrywkach Ekstraklasy w sezonie 2018/2019 za rok kalendarzowy 2018. Liderem ponownie jest Legia Warszawa. A jak w zestawieniu wypadają kluby z województwa śląskiego, w tym mistrz Polski - Piast Gliwice?

Firma doradcza Deloitte przygotowała ranking we współpracy z klubami LOTTO Ekstraklasy oraz spółką Ekstraklasa S.A.

Reklama

Zestawienie zdominowała Legia Warszawa wygrywając już ósmy rok z rzędu. Tegoroczna przewaga jest mniejsza niż rok wcześniej co jest efektem braku wpływów od UEFA z tytułu udziału w europejskich pucharach. Drugie miejsce utrzymał Lech Poznań, którego przychody również są niższe w stosunku do roku 2017. Na trzecim stopniu podium znalazł się klub z Gdańska. Lechia również utrzymała swoją wysoką pozycję w rankingu notując wzrost przychodów w 2018 roku.

Z tej trójki tylko Lechia notuje wzrost przychodów, tym samym zmniejszając dystans do Lecha z 26 do 9 milionów złotych. Legia Warszawa niezmiennie dominuje finansowo w polskiej Ekstraklasie, od 2011 roku nieustannie w rankingu i nic nie wskazuje na to, by w najbliższej przyszłości ta sytuacja uległa zmianie.

Łączne przychody klubów Ekstraklasy z działalności operacyjnej (tzn. bez uwzględnienia transferów) po raz kolejny znacznie przekroczyły 500 mln złotych co pokazuje, że polska piłka nożna osiągnęła pod tym względem stabilność. Stabilność klubów Ekstraklasy poprawia się, ale niewątpliwie jest jeszcze wiele do zrobienia. W kolejnych latach uzupełnieniem coraz lepszej ogólnej kondycji finansowej klubów i budowy dochodowej polityki transferowej powinien być udział w europejskich pucharach. W nadchodzącym sezonie reprezentować nas tam będą Piast Gliwice, Legia Warszawa, Lechia Gdańsk oraz Cracovia.

Wśród tegorocznych klubów występujących na boiskach Ekstraklasy łącznie wzrost przychodów zanotowało 6 drużyn: Górnik Zabrze, Lechia Gdańsk, Zagłębie Sosnowiec, Jagiellonia Białystok, Miedź Legnica, Wisła Płock. Brak zmian rozumianych jako zmianę w granicach 1 miliona złotych, prezentują Korona Kielce, Wisła Kraków i Cracovia. Spadek łącznych przychodów odnotowały kluby: KGHM Zagłębie Lubin, Śląsk Wrocław, Arka Gdynia, Pogoń Szczecin, Piast Gliwice, Lech Poznań i Legia Warszawa.

Autorzy rankingu po raz pierwszy prezentują współczynnik miejsca w rankingu do miejsca w lidze. Gdyby budżety klubów w stu procentach odpowiadały miejscu, które dany klub zajmuje w Ekstraklasie, wskaźnik były zawsze równy 1. Współczynnik powyżej jedności oznacza, że klub spisał się powyżej oczekiwań, natomiast poniżej jedności – poniżej. W tym zestawieniu najbardziej pozytywnie wyróżnia się tegoroczny zwycięzca LOTTO Ekstraklasy. Wynik sportowy klubu z Gliwic znacząco przewyższył wynik finansowy.

Obecność kibiców na meczach piłkarskich jest jednym z kluczowych czynników determinujących sukces sportowy oraz finansowy klubu piłkarskiego. W najsilniejszych ligach zachodnich przychody z dnia meczowego wynoszą kilkanaście procent łącznych przychodów. Wysokie zapełnienie stadionu daje bezpośrednie korzyści w postaci wpływów do kasy klubowej, jak również korzyści niemierzalne takie jak na przykład budowanie siły marki klubu. Sezon 2018/2019 pod względem średniej frekwencji na mecz w Ekstraklasie okazał się nieco gorszy od poprzedniego. W sezonie 2018/2019 było to blisko 9 tysięcy widzów na mecz. Wynik Ekstraklasy pod względem frekwencji w porównaniu do innych lig europejskich jest pozytywny. Mimo delikatnego spadku średniej frekwencji w sezonie 2018/2019 Ekstraklasa prezentuje się dobrze na tle lig będących wyżej w rankingu UEFA, jak chociażby ligi austriackiej oraz duńskiej.

Transfery traktowane są jako oddzielna kategoria ze względu na ich nieporównywalność w czasie oraz fakt, że nie budują globalnej wartości klubowej piłki nożnej. Niemniej jednak dane te zostały zaprezentowane.

Koszty wynagrodzeń to największa część składowa kosztów w klubach piłkarskich. Bardzo istotne jest odpowiedzialne zarządzanie kontraktowaniem graczy, by pod kontrolą utrzymać koszty wynagrodzeń w porównaniu do przychodów. Jak co roku kluby możemy skategoryzować w trzech grupach: kluby o niskim wskaźniku wynagrodzeń, zbliżonym do optymalnego i wysokim. „Jako optymalny wskaźnik wynagrodzeń uznajemy 60%. Ten procent jest najczęstszym punktem odniesienia na całym świecie.” czytamy w raporcie.

Do grupy o niskim wskaźniku wynagrodzeń w tym roku zalicza się jedynie Górnik Zabrze. Odpowiedzialna polityka kadrowa i gra piłkarzami wychowanymi w klubie zdaje w tym przypadku egzamin. Wskaźnik wynagrodzeń zbliżony do optymalnego utrzymują: Arka Gdynia, Cracovia, Jagiellonia Białystok.

Górnik Zabrze
Górnik Zabrze osiągnął w 2018 roku wzrost przychodów o 100% w porównaniu do roku ubiegłego. W rankingu klub z Zabrza jest zdecydowanym liderem wzrostu przychodów. Przychody Górnika wzrosły o 15,8 mln złotych. Podwojenie przychodów spowodowało awans w rankingu Deloitte z 13. na 6. miejsce. Kolejny rok w Ekstraklasie przekłada się na wzrost przychodów komercyjnych oraz z tytułu transmisji. Największymi akcjonariuszami Klubu są miasto Zabrze oraz Grupa Kapitałowa Allianz oferująca usługi finansowe. Głównym sponsorem klubu jest Polska Grupa Górnicza S.A. oraz zakłady bukmacherskie STS.

„Trójkolorowi” mogą się pochwalić bardzo bezpiecznym poziomem wynagrodzeń, które w 2018 roku wyniosły 50% przychodów. Wydaje się to jednak przemyślana strategia biorąc pod uwagę niedawny awans do Ekstraklasy i zwiększone z tego tytułu przychody. Średnia frekwencja na stadionie przy ul. Roosevelta wyniosła w tym sezonie 13,2 tys. widzów, co daje Górnikowi 4. miejsce w klasyfikacji frekwencji. Pomimo spadku frekwencji klub w tym aspekcie utrzymuje się w czołówce Ekstraklasy. Najwyższą frekwencję Górnik zanotował podczas meczu 15. kolejki z Lechem Poznań oraz 37. kolejki z Wisłą Kraków, wtedy to na stadion przy ul Roosevelta przybyło 24,5 tys. widzów! Celem na kolejny rok dla Zabrzańskiego klubu jest pozyskanie dodatkowych środków z tytułu przychodów komercyjnych, aby zbliżyć się do ligowej czołówki finansowej i ugruntować poziom sportowy.

Piast Gliwice
Tegoroczny Mistrz Polski, Piast Gliwice zajął dopiero 11. miejsce w rankingu Deloitte „Piłkarska liga finansowa”. Oznacza to, że wynik sportowy znacząco przewyższył wynik finansowy klubu. Struktura przychodów klubu z Gliwic prezentuje się następująco: kluczową pozycją są przychody komercyjne, które wynoszą 67% przychodów ogółem, następnie 29% stanowią przychody z transmisji, kończąc na udziale przychodów z dnia meczu w 4%. Znaczną częścią w budżecie Piasta są dotacje, które klub otrzymuje od miasta Gliwice. W 2018 roku stosunek kosztów wynagrodzeń do przychodów ukształtował się na poziomie 71%, czyli bardzo podobnym do ubiegłorocznego.

Średnia frekwencja na stadionie w Gliwicach wyniosła w minionym sezonie prawie 5 tys. widzów, co dało 12 miejsce wśród wszystkich klubów Ekstraklasy. Rekordowym meczem był mecz 37. kolejki, który zdecydował o mistrzostwie. Mecz ten oglądał komplet publiczności – 9,9 tys. widzów. W poprzednim sezonie Piast Gliwice do ostatniej kolejki walczył o utrzymanie w lidze. Natomiast sytuacja odwróciła się całkowicie w sezonie 2018/2019, w którym Piast Gliwice do ostatniej kolejki przystępował z pozycji lidera rywalizując już tylko z Legią Warszawa. Ostatecznie po wygranej 1:0 z Lechem Poznań Piast Gliwice po raz pierwszy w historii zdobył Mistrzostwo Polski. Przed Piastem stoi teraz ogromne wyzwanie w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Zdobycie mistrzostwa powoduje większy udział w środkach przyznawanych przez Ekstraklasę S.A., stąd awans w przyszłorocznym raporcie Deloitte wydaje się nieunikniony. Wynik Piasta został uzyskany znacznie niższym kosztem niż ligowa konkurencja, której budżety były nawet kilkukrotnie wyższe. Dane obrazują rok kalendarzowy (2018), natomiast dla spółki rok obrotowy trwa od lipca do czerwca. Dane uwzględniają więc rundę wiosenną sezonu 2017/2018 oraz jesienną sezonu 2018/2019.

Zagłębie Sosnowiec
Zagłębie Sosnowiec zamyka tegoroczny ranking przychodów „Piłkarska liga finansowa”. W tym sezonie, po raz pierwszy w XXI wieku, obaj beniaminkowie spadli z Ekstraklasy po jednym sezonie. Zagłębie osiągnęło przychody na poziomie 10,6 mln złotych, co jest wzrostem prawie trzykrotnym w porównaniu do roku 2017! Z pewnością wpływ miało na to pół roku 2018 spędzone w Ekstraklasie. W sezonie 2018/2018 średnia frekwencja na stadionie w Sosnowcu wyniosła 3,2 tys. osób, przez co Zagłębie Sosnowiec zajęło ostatnie miejsce w klasyfikacji frekwencji. Wskaźnik wynagrodzeń wyniósł 85%, co plasuje Zagłębie wśród klubów o wysokim wskaźniku wynagrodzeń. Niemniej jednak, w poprzednim roku wskaźnik ten wynosił 189%, zatem klub notuje znaczącą poprawę. Podobnie jak Miedź Legnica, Zagłębie Sosnowiec znalazło się w strefie spadkowej, przez co kolejny sezon klub spędzi w I lidze.

Czy Waszym zdaniem jest szansa, żeby kluby z woj. śląskiego były tak bogate jak Legia Warszawa czy Lech Poznań?

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~szpryca 2019-06-13 15:26:54

    Górnik i wszystko jasne. A swoją drogą to, że Piast przy takim budżeciku zrobił mistrza to mistrzostwo. A jeszcze większym mistrzostwem jest to, że Legia przy takim hajsie mistrza nie zrobiła

    2 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.