Polecamy na Śląsku

Dni największej elektrowni węglowej na Śląsku są policzone. PGE zastanawia się, co dalej

2020-02-27, Autor: Tomasz Raudner

Począwszy od 2021 roku mają być wycofywane z użytkowania bloki elektrowni węglowej w Rybniku. To największa siłownia w województwie śląskim o mocy 1800 MW. Jej właściciel, koncern PGE nie ma jasnej wizji co dalej z molochem.

Reklama

Elektrownia w Rybniku należy do spółki córki PGE – PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Składa się z ośmiu bloków zdolnych łącznie wytworzyć 1800 MW energii. Jest największą elektrownią w województwie śląskim, zarazem jedną z największych elektrowni systemowych w Polsce.

2021 r. - początek końca elektrowni w Rybniku

I jest elektrownią, której żywot się kończy. Do 16 sierpnia 2021 roku mają być wyłączone dwa najstarsze, oddane do użytku w 1972 i 1973 roku. Do końca 2022 roku potrwa eksploatacja bloków nr 3 i 4. Z kolei bloki 5 – 8 mają być wyłączone do 2030 roku. Taki harmonogram podał wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo Adam Gawęda w odpowiedzi na interpelację posła Marka Krząkały.

Blok gazowy to nie nowość

W marcu 2019 roku PGE poinformowała, że w Rybniku ma zostać zbudowany nowy blok o mocy 700 MW produkujący energię z gazu. Wówczas plan koncernu skrytykowała Śląsko-Dąbrowska Solidarność podkreślająca, że to torpedowanie rządowego Programu dla Śląska zakładającego rewitalizację 18 bloków węglowych w województwie, w tym ośmiu rybnickich. Zdaniem działaczy elektownia byłaby zasilana gazem z Rosji, więc inwestycja PGE służyłaby Putinowi, a nie polskiemu górnictwu. Ówczesny minister energii Krzysztof Tchórzewski wyjaśniał, że nie ma tu sprzeczności z planami rządowymi. PGE miało zainwestować w rybnicką siłownię 200 mln zł.

Minął rok. Nie ma już ministra Tchórzewskiego, ani Ministerstwa Energii. Nie ma też decyzji o przyszłości elektrowni. Za to mamy zapowiedzianą przez Unię Europejską nową zieloną politykę, coraz droższą energię z węgla i coraz większe braki krajowej energii. W 2019 roku Polska kupiła netto 10 623 714 MWh energii, w większości w Niemczech.

Wielkość netto oznacza, że o tyle więcej energii Polska kupiła, niż wyeksportowała. Wymiana energii między krajami Europy jest standardową procedurą. Przy czym w przypadku Polski oznacza to z roku na rok coraz większy import. A jeszcze w 2013 roku mieliśmy nadwyżkę wysłanej energii w stosunku do pobranej o ponad 4,5 mln MWh. Pokazuje to poniższy skan z odpowiedzi na interpelację posła Krząkały:

Wracając do elektrowni w Rybniku, Marek Krząkała pytał Adama Gawędę o jej dalsze losy. Chciał wiedzieć, na jakim etapie jest budowa bloku gazowego dla elektrowni Rybnik i czy wobec braku decyzji o modernizacji istnieje zagrożenie dla jej istnienia po 2030 roku?

Rybnik? Wciąż analizy

Adam Gawęda tłumaczy, że PGE „zainicjowała fazę analiz inwestycyjnych dla budowy nowych mocy w Elektrowni Rybnik”.

- Postępowanie na wybór Wykonawcy Studium Wykonalności planowane jest na luty br. Studium Wykonalności będzie wielowariantowe. Przy wyborze technologii GK PGE będzie kierować się efektywnością ekonomiczną poszczególnych technologii, bezpieczeństwem energetycznym oraz aspektami społecznymi – tłumaczy sekretarz stanu.

Ponieważ informacje są dość enigmatyczne wysłaliśmy kilka pytań do PGE GiEK: czy elektrownia ma przestać wytwarzać energię z węgla? Jeśli tak, to czy jest plan, żeby wytwarzała z innego paliwa? A może jest rozważane zamknięcie zakładu? Jeśli tak, co jakie propozycje dostaną pracownicy?

Odpowiedź Sandry Apanasionek, rzecznika PGE GIEK mieści się w trzech zdaniach:

„PGE prowadzi analizy dotyczące budowy nowego bloku energetycznego w Elektrowni Rybnik. Wyników analiz spodziewamy się pod koniec 2020 r. Trwają również analizy związane z dostosowaniem bloków nr 3-8 do tzw. konkluzji BAT (Konkluzje BAT są unijnymi wytycznymi dotyczącymi norm emisji - przyp. red.)” 

Rok temu PGE komunikowała budowę bloku gazowego, a teraz informuje, że do końca 2020 roku będzie analizować budowę? Czyli tak naprawdę może dojść do wniosku, że budować niczego nie będzie.

Energetyka w Polsce po nowemu

Być może ma to związek z zapowiedzianym w poniedziałek przez wicepremiera Jacka Sasina nowym modelem organizacji energetyki w kraju. Minister aktywów państwowych powiedział dziennikarzom, że chciałby do połowy tego roku poznać odpowiedź, czy obecny model jest właściwy.

- Na pewno musimy bardzo poważnie rozważać cały model energetyki. (...) Nasze analizy będą zmierzały do odpowiedzi na pytanie, czy ten model organizacji rynku, który mamy, czyli rynku, który funkcjonuje - cztery podmioty energetyczne i niezależnie dwie spółki węglowe - jest właściwy do wyzwań, które przed nami stoją.

Według wicepremiera jedną z kluczowych kwestii będzie rozwiązanie tematu górnictwa, na którym w znacznym stopniu bazuje energetyka, zwłaszcza, że energetykę węglową UE eliminuje. Niewykluczone, że polskie spółki energetyczne i węglowe byłyby połączone w jeden organizm.

Akurat przejście elektrowni w Rybniku na gaz wydaje się uzasadnione zarówno ekonomicznie, jak i politycznie. Na inwestycję w gaz banki nie powinny zakręcać kurka, jak na wydatki związane z węglem, ani kręcić nosem Unia Europejska.

Elektrownia nawet nie musiałaby być zasilana gazem rosyjskim, co jeszcze rok temu krytykowały związki zawodowe. Mamy terminal gazowy w Świnoujściu, rosną dostawy z Norwegii, Kataru i własne wydobycie. Tylko, że potrzebne są decyzje, a nie przeciągające sie analizy. Przykład rybnickiej elektrowni dowodzi braku inwencji i decyzyjności. A pamiętać trzeba, że budowa nowego bloku trwa znacznie dłużej, niż wygaszanie istniejących.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 318