Kariera

Do ciszy na lotnisku ciężko się przyzwyczaić – rozmowa z Piotrem Adamczykiem z Katowice Airport

2020-06-05, Autor: Tomasz Raudner

Pasażerowie muszą przyzwyczaić się do wydłużenia niektórych procedur na lotnisku, np. zapokładowania – mówi Piotr Adamczyk, menadżer PR międzynarodowego lotniska w Pyrzowicach. Rozmawiamy też o ciszy na lotnisku, przygotowaniach do restartu, skali problemu pandemii.

Reklama

Katowice Airport to dziś głównie plac budowy – trwa rozbudowa terminalu pasażerskiego B i duża rozbudowa płyty postojowej. To są najbardziej widoczne znaki tego, że ten drugi co do wielkości port regionalny w Polsce żyje. Gdyby nie budowlańcy, w terminalach nie byłoby praktycznie żywego ducha. Ale wkrótce stopniowo będzie się to zmieniać. O powrocie lotniska do życia rozmawiamy z Piotrem Adamczykiem, menadżerem PR Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach.

Tomasz Raudner, ŚląskiBiznes.pl: Od ponad dwóch miesięcy Katowice Airport jest w stanie uśpienia. Czy już przyzwyczaiłeś się do ciszy?

Piotr Adamczyk, Katowice Airport: Trudno przyzwyczaić się do sytuacji, w której na tętniącym życiem lotnisku przez okrągły rok jest cisza. A trzeba pamiętać, że Pyrzowice to jeden z największych portów regionalnych w kraju. W 2019 roku obsłużyliśmy rekordowe 4,84 mln pasażerów i wiele wskazywało na to, że ten rok miał być jeszcze lepszy, prognozowaliśmy nawet 5,5 mln pasażerów.

>>>Rozbudowa terminala B na lotnisku Katowice w Pyrzowicach - zobacz najnowsze zdjęcia<<<

Niestety pandemia koronawirusa nasze plany zweryfikowała. Sytuacja jest bezprecedensowa. Mamy do czynienia z największym kryzysem w ponad 100-letniej historii lotnictwa komunikacyjnego. Nie chodzi tu o Polskę, a o cały świat. Przykładowo Rada Portów Lotniczych, organizacja skupiająca większość lotnisk na świecie prognozuje, że w roku 2020 w porównaniu z rokiem 2019 ruch w portach spadnie aż o 4,5 mld pasażerów. To prawie 50 proc. liczby pasażerów z 2019 roku. Najmocniej kryzysem dotknięta jest niestety Europa. Tutaj spadek ruchu pasażerskiego ma wynieść około 65 procent.

Dobra wiadomość jest taka, że powoli przywracamy ruch pasażerski. Pyrzowice na uruchomienie połączeń krajowych muszą poczekać do 20 czerwca, ale już jesteśmy w 100 procentach przygotowani.

Zatem jakie kroki musiało wprowadzić Katowice Airport? Co się zmieni organizacyjnie, wizualnie?

Po pierwsze ograniczamy liczbę osób na terenie terminali pasażerskich. Wewnątrz będą mogły przebywać wyłącznie osoby, które danego dnia korzystają z usług linii lotniczych, pracownicy lotniska oraz załogi linii lotniczych. Zatem osoby odbierające pasażerów, czy odwożące ich nie będą mogły wejść do terminali. Każdy podróżny wylatujący będzie miał mierzoną temperaturę ciała już na wejściu do terminalu pasażerskiego. Kolejna rzecz to obowiązkowe zachowanie dystansu 1,5-metrowego podczas procesów kolejkowania, czy do kontroli bezpieczeństwa, czy do odprawy biletowo-bagażowej. Mamy rozstawione stanowiska z dystrybutorami płynu do dezynfekcji automatycznej. Ponadto istnieje obowiązek noszenia maseczek ochronnych od momentu wejścia do terminalu pasażerskiego po samą podróż statkiem powietrznym.

Prócz tego po przylocie podróżni, tak, jak to było jeszcze przed zakazem lotów, będą musieli wypełniać karty lokalizacyjne, załoga będzie te karty zbierała, a następnie będą one przekazywane do lokalnych oddziałów sanepidu.

To wszystko wydłuży wchodzenie i wychodzenie z samolotu.

Tak, generalnie pasażerowie powinni się spodziewać, że pewne procedury na lotnisku się wydłużą, np. procedura boardingu, czyli zapokładowania. Jeżeli będzie się odbywała poprzez autobusy, to tam również obowiązuje dystans fizyczny, zatem o ile przed pandemią boarding odbywał się przy użyciu dwóch autobusów, to teraz liczba ta zwiększy się do czterech, czy nawet pięciu.

Po przylocie będziemy prosili pasażerów, aby po odbiorze bagażu jak najszybciej opuścili terminal. Zależy nam, aby jak najmniej osób przebywało na terenie terminali.

Dlaczego Pyrzowice nie znalazły się w gronie lotnisk z przywróconym od 1 czerwca ruchem krajowym?

Z uwagi na sytuację epidemiczną w woj. śląskim. Polskie Linie Lotnicze LOT planują wykonać pierwsze połączenie do Warszawy 20 czerwca. Czekamy też na informacje dotyczące możliwości wznowienia połączeń międzynarodowych. Przypuszczam, że w najbliższym czasie informacje z konkretnymi datami powinny się pojawić.

Czekasz już na moment, kiedy Pyrzowice znów będą tętnić życiem?

Oczywiście, wszyscy czekamy. Warto pamiętać, że Katowice Airport to duży zakład pracy. Tutaj w 50 firmach i instytucjach jest zatrudnionych 4 tys. osób. Warto też podkreślić, że Pyrzowice mimo zakazu lotów od ponad 70 dni w ograniczonym zakresie funkcjonują. My cały czas utrzymujemy zdolność operacyjną, to znaczy, że statki powietrzne mogą stąd startować i tu lądować. Wszystkie służby są w gotowości 24 godziny na dobę, ponieważ zakaz lotów nie obejmuje ruchu towarowego czy lotów związanych z przeglądami technicznymi.

Jeśli chodzi o cargo, to praktycznie nic się nie zmieniło. Wszystkie połączenia towarowe są realizowane, codziennie mamy po kilka operacji startów i lądowań, co niestety nie zmienia faktu, że liczba operacji ogółem zmalała o około 90 proc. to bardzo dużo.

Jeszcze pytanie o trwającą rozbudowę terminalu B. Czy pandemia wpłynęła na prace?

Nie, inwestycja realizowana jest zgodnie z przyjętym harmonogramem. Jedyna zmiana jest taka, że wyłączyliśmy terminal B z użytku. Przed wprowadzeniem zakazu lotów prowadzona była tu normalna obsługa pasażerów, co wiązało się z koniecznością odpowiedniego zabezpieczenia obszaru prac. Ponieważ teraz pasażerów nie ma, ekipy mają cały terminal do dyspozycji.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jak formę pracy wolisz bardziej?




Oddanych głosów: 319