Polecamy na Śląsku

Do Polski trafia ponad 400 tys. ton śmieci rocznie! Czy to dużo?

2020-03-05, Autor: Tomasz Raudner

Do Polski w 2018 i 2019 roku trafiło po ponad 400 tys. ton śmieci – te dane podał Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. To niemal trzy razy więcej, niż w roku 2015. A mówimy tylko o odpadach, na których import trzeba mieć zezwolenie.

Reklama

Strumień śmieci, głównie z Niemiec

Ilości odpadów sprowadzonych do Polski w latach 2015 – 2019 podał GIOŚ w odpowiedzi na interpelację senatora Krzysztofa Brejzy. Wynika z niej, że w roku 2015 do Polski sprowadzono 154 tys. ton odpadów, w roku 2016 już 256 tys. ton, w roku 2017 – aż 377,7 tys. ton, a w dwóch ostatnich latach ponad 400 tys. ton. Dokładnie 434,4 tys. ton w 2018 roku i 405 tys. ton w 2019 roku.

Głównym dostawcą śmieci do Polski są Niemcy, z których w 2019 roku pochodziło 67,81 proc. wszystkich odpadów.

Śmieci zielone bez pozwoleń

Zauważmy, że mówimy tu o śmieciach, na których wwóz do kraju trzeba mieć zezwolenie GIOŚ. Są to odpady z tzw. listy bursztynowej, czyli niebezpieczne, i potencjalnie niebezpieczne, np. odpady akumulatorów, odpady zawierające azbest, przepracowane oleje, odpady szkła aktywowanego (np. ekrany telewizorów i monitory komputerowe. Jest jeszcze druga lista – zielona, która zawiera odpady inne niż niebezpieczne, np. złom metali, makulatura, odpady tworzyw sztucznych, stłuczka szklana. Na ich wwóz do Polski nie potrzeba w ogóle pozwoleń. Dodajmy, że zezwolenie GIOŚ potrzebne jest również na wwóz odpadów niesklasyfikowanych, czyli spoza listy zielonej i bursztynowej, lub mieszaniny odpadów.

Pozwolenia i zakazy wwozu odpadów

Dla uzupełnienia informacji przekazanych przez senatora zwróciliśmy się do GIOŚ o informacje dotyczące liczby decyzji wydawanych przez GIOŚ, pozytywnych i negatywnych o przywozie odpadów do Polski. Byliśmy ciekawi, czy Inspektorat wydaje pozwolenia z automatu, czy też nie wyraża zgody i jakie są ewentualne przyczyny braku zgody na wwóz. Poniższa tabela zawiera szczegółowe informacje:

Jak widać w znacznej większości GIOŚ wyraża zgodę na przywóz odpadów. W latach 2015 – 2018 ogółem wszystkich decyzji było średnio 200 rocznie. W ostatnim roku tych decyzji było o połowę mniej. Jeśli jednak zestawimy ilość 100 wniosków do ilości wwiezionych 405 tys. ton odpadów nasuwa się spostrzeżenie, że poszczególne transporty śmieci były znacznie większe.

GIOŚ wymienia cztery główne przyczyny braku zgody na przywóz odpadów.

- Główne przyczyny sprzeciwów GIOŚ wobec przywozu odpadów to nieprzestrzeganie przez odbiorcę odpadów wymogów ochrony środowiska w okresie poprzedzającym przywóz odpadów; przemieszczenie byłoby niezgodne ze środkami przyjętymi w celu realizacji zasad bliskości, priorytetu dla odzysku odpadów i samowystarczalności na poziomie krajowym; nieprawidłowa klasyfikacja odpadów objętych zgłoszeniem; fakt że zgłaszający był uprzednio pociągnięty do odpowiedzialności za nielegalne przemieszczanie odpadów – mówi Kinga Dębkowska, starszy specjalista ds. współpracy z mediami GIOŚ.

Czy 400 tys. ton śmieci rocznie z importu to dużo?

GIOŚ przekonuje, że ilość odpadów przywożona do Polski z zagranicy stanowi margines w skali całego kraju. To zaledwie 0,3 procent ogólnej masy odpadów wytworzonych w całym roku w Polsce.

W ubiegłym roku GIOŚ podał, że transgraniczne przemieszczanie odpadów jest powszechnym zjawiskiem w całej Europie, ale Polska ciągle uczestniczy w nim w niewielkim stopniu.

„Śledząc praktykę innych krajów UE widzimy, że liderem w dziedzinie przyjmowania odpadów z zagranicy są Niemcy - najświeższe dane Eurostatu na podstawie zezwoleń swoich urzędów wskazują, że przyjęły z innych krajów prawie 6,5 mln ton odpadów. Na drugim miejscu plasuje się Holandia z ponad 5,6 mln ton, potem Francja ponad 3,7 mln ton, Szwecja ponad 2,7 mln ton, Belgia ponad 1,4 mln ton, Włochy – ponad 1 mln ton, Austria – ponad 800 tys. ton, Dania – ponad 700 tys. Sąsiednie Czechy przyjęły ponad 430 tys. ton odpadów z zagranicy, Węgry – ponad 270 tys. ton, a Słowacja – ponad 256 tys. ton. Te państwa, które mają najlepiej rozwiniętą sieć recyklingu przyjmują najwięcej odpadów przeznaczonych do odzysku. Polska w analogicznym okresie 2016 roku przyjęła z zagranicy do przetworzenia 256 tys. ton, a w tym roku 180 tys. ton.” podał GIOŚ w 2019 roku.

Odpady to cenny towar

Inspektorat zwraca uwagę, że popularny śmieć jest w nowej gospodarce towarem, który po przetworzeniu zyskuje nowe życie.

„Dlatego branża recyklingu w Europie stanowi jedną z bardziej innowacyjnych i prężnie rozwijających się. Rynek krajowy i środowisko są chronione w taki sposób, że aktualnie możliwy jest wyłącznie przywóz do Polski odpadów przeznaczonych do procesów odzysku. Te odpady, które przywożone są z zagranicy do Polski na podstawie decyzji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska nigdy nie są kierowane na składowiska odpadów i do instalacji naruszających przepisy z zakresu ochrony środowiska.” podkreśla GIOŚ.

Dodaje, że od września 2018 roku zabroniony jest także wwóz do Polski jakichkolwiek odpadów przeznaczonych do unieszkodliwiania.

„Z punktu widzenia ochrony środowiska bardzo ważne jest, że odpady jakie przyjeżdżają do naszego kraju nie mogą być pochodzenia komunalnego, bo wszystkie przypadki przywozu do Polski takich transportów, traktowane są jako działania przestępcze.

W tych sprawach prowadzone są śledztwa, a osoby zamieszane w działania mafii śmieciowej ścigane są we współpracy Inspekcji Ochrony Środowiska, Policji, Prokuratury i Krajowej Administracji Skarbowej. Kto wbrew przepisom przywozi lub wywozi odpady z zagranicy, robi to bez wymaganego zgłoszenia lub zezwolenia albo działa wbrew jego warunkom, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.” zaznacza inspektorat.

A Wy co sądzicie? Czy 400 tys. ton importowanych śmieci do Polski to dużo?

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~sympatyk 2020-03-05 15:58:55

    Propozycja przedstawiona przez Komisję Europejską zakłada, że do 2030 r. wszystkie opakowania z tworzyw sztucznych powinny się już nadawać do recyklingu.
    Zdjęciem do artykułu są odpady plastikowe.
    Szkoda, że w interpelacji senator Krzysztof Brejza nie dopytał się:
    ile z tych sprowadzonych odpadów będących „CENNYM TOWAREM” zostało zrecyklingowane?,
    ile w Polsce jest firm przetwarzających odpady na tzw. recyklat?,
    jak przebiega przetwarzanie w Polsce 99,7% wszystkich odpadów (przywożone do Polski to zaledwie 0,3% ogólnej masy odpadów)?,
    na jakim poziomie jest legislacja dotycząca wdrażania gospodarki o obiegu zamkniętym?.

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 334