Wiadomości

E-petrol.pl: kończą się spadki cen paliw

Od początku roku ceny na polskich stacjach tankowania maleją z tygodnia na tydzień, jednak w najbliższych dniach na rynku paliw ta tendencja się zatrzyma i w czasie wyjazdów na ferie zimowe powinna panować względna stabilizacja cen – podaje serwis e-petrol.pl monitorujący rynek paliw w Polsce.

W dobiegającym końca tygodniu ceny na europejskim rynku paliwowym zmieniały się w bardzo niewielkim stopniu, skutkiem czego także nasze krajowe rafinerie nie wprowadzały radykalnych zmian do swoich cenników.

Reklama

Jak podaje e-petrol.pl korekta w cenach jest jednak widoczna, szczególnie w przypadku diesla. Olej napędowy jest dziś w sprzedaży hurtowej droższy o 0,94 proc., czyli 36,30 zł netto/1000 l, w porównaniu z końcem ubiegłego tygodnia i metr sześcienny tego paliwa kosztuje w rafineriach 3879 zł netto. W tym samym okresie benzyna bezołowiowa 95 w rafineriach utrzymała swoją cenę - obecnie w hurcie paliwo to jest o ponad 362 zł netto tańsze od diesla, dziś jego średnia cena wynosi 3516,6 zł netto/1000 l. Obecne poziomy cen, ale także ich wzajemny stosunek, mogą się jeszcze utrzymać. Z prognoz e-petrol.pl wynika, że w sobotę i we wtorek zarówno PKN Orlen, jak i Grupa Lotos wprowadzą bardzo małe zmiany do swoich cenników hurtowych. Takie decyzje rafinerii będą oznaczały, że ceny benzyny i diesla na stacjach powinny się w dalszym ciągu stabilizować.

Po ile zatankujemy w czasie ferii zimowych?
W najbliższych dniach ceny paliw mogą się utrzymywać na poziomach ustalonych w tym tygodniu. W najbliższych dniach popularną benzynę bezołowiową 95 średnio powinniśmy tankować po 4,69-4,81 zł za litr, podczas gdy za olej napędowy właściciele samochodów z silnikiem wysokoprężnym wydadzą 4,97-5,07 zł/l. Tankujący autogaz od kilku tygodni na pylonach stacji paliw zauważają jedynie groszowe korekty. Z analiz e-petrol.pl wynika, że LPG może nieznacznie potanieć – w przyszłym tygodniu średnio za litr tego paliwa będzie się płacić 2,21-2,30 zł.

Spokojny tydzień na rynku naftowym
Trwający od początku roku wzrost cen na rynku naftowym w ostatnich dniach wyhamował i notowania surowca na giełdzie w Londynie ustabilizowały się w okolicach poziomu 60 dolarów. Dzisiaj przed południem baryłka ropy Brent kosztuje niecałe 62 dolary i jest o ponad dolara droższa niż na zamknięciu w ubiegły piątek.

Obawy o spowolnienie gospodarcze
Inwestorzy na rynku naftowym obawiają się skutków potencjalnego spowolnienia gospodarczego, które sygnalizują publikowane w ostatnim czasie wskaźniki ekonomiczne. W tym tygodniu powodów do niepokoju dostarczyły dane pokazujące spadek chińskiego eksportu oraz informacje o dalszym wzroście zapasów paliw gotowych w USA. Z drugiej strony inwestorzy liczą jednak na realne efekty działań producentów surowca, którzy ograniczają wydobycie. Według najnowszych szacunków członkowie OPEC już w zeszłym miesiącu zmniejszyli produkcję o 751 tys. baryłek. To pokazuje, że eksporterzy na poważnie traktują swoje zobowiązania w ramach zawartego porozumienia. Już w grudniu ograniczyli wydobycie, przygotowując się do wchodzących z początkiem nowego roku limitów produkcji.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jakich zmian gospodarczych najbardziej oczekujesz od władzy?







Oddanych głosów: 360