Wiadomości

Ekoterroryści kontra deweloper. Wojna o Sarni Stok

2019-02-27, Autor: tora

W ręce policji wpadł 29-letni Mateusz H. podejrzany o wysadzenie w powietrze budowanego bloku na osiedlu w Bielsku-Białej. Czy to zakończy konflikt tajemniczej grupy ekoterrorystów walczących z deweloperem?

Bielski deweloper – DVL – buduje osiedle apartamentowców przy ul. Sarni Stok w Bielsku-Białej. Z okien, jak podkreśla firma, rozciąga się widok na góry i wzgórze Trzy Lipki. Okolica jest więc wyjątkowo urokliwa.

Reklama

Budowie sprzeciwiała się tajemnicza grupa Brygada Wschód, która ze światem komunikowała się przy pomocy maili. Żądała od dewelopera wstrzymania prac, rozebrania wzniesionych budynków, posprzątania placu i wyniesienia się z Sarniego Stoku, który ma być zostawiony przyrodzie.

Aktywiści postawili sobie za cel działanie w odpowiedzi na bezskuteczne narzekania mieszkańców. Swoje racje zawarli w piśmie przesłanym do redakcji portalu bielsko.info.pl:

„Pod koniec 2015 roku, obok osiedla „Sarni Stok” w Bielsku-Białej, w spokojnej, malowniczej okolicy z rozległymi obszarami łąk i lasów pojawił się nieproszony gość. Deweloper „DVL Group Progres” rozpoczął, na pobliskim terenie zielonym, budowę apartamentowca. Okoliczni mieszkańcy narzekali jak zwykle, ale nikt nie zebrał się, by skutecznie zaprotestować. Ludzie łudzili się, że jeden blok naszej okolicy istotnie nie umniejszy. Mylili się. Rok później, na sąsiedniej, rozległej łące, deweloper rozpoczął budowę kolejnego bloku. Mechanizm reakcji mieszkańców był taki sam. Najpierw złość, potem bezradność, w końcu pogodzenie się z tym, przeciwko czemu nikomu nie chciało się zdecydowanie wystąpić. Pod koniec 2017 roku, rozzuchwalony brakiem sprzeciwu deweloper, na niedalekim, tym razem już na naprawdę olbrzymim obszarze zieleni, rozpoczął budowę aż trzech, ogromnych, dwukrotnie większych od poprzednich, apartamentowców (...)”

Szczytem aktywności Brygady Wschód było wysadzenie jednego ze wznoszonych budynków. - W wyniku eksplozji materiałów łatwopalnych całkowitemu zniszczeniu i zawaleniu uległ jeden segment wielorodzinnego budynku mieszkalnego. Prawdopodobnie usiłowano również uszkodzić dwa kolejne budynki. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale straty w mieniu były ogromne – podaje bielska policja. Straty oszacowano na ponad 1,2 mln zł.

DVL oświadczyła, że zdarzenie nie miało wpływu na realizowane inwestycje. Deweloper podziękował klientom za wyrozumiałość i słowa wsparcia. DVL podziękował też wszystkim służbom przybyłym na miejsce, w szczególności policji, straży pożarnej, w tym Specjalnej Grupie Poszukiwawczo-Ratowniczej z Jastrzębia Zdroju oraz ratownikom z Ochotniczej Grupy Poszukiwawczej z Bystrej Śląskiej, także prokuraturze i inspekcji budowlanej za sprawne działanie i szybkie procedury.

Dwa tygodnie po incydencie Brygada Wschód przyznała się do wybuchu i zagroziła kolejnymi w razie kontynuowania prac. Kto podłożył ładunki i jaki związek z wybuchem miała Brygada Wschód? Aby rozwikłać te zagadki Komendant Główny Policji powołał grupę, w skład której weszli policjanci z Zarządu w Katowicach z Wydziału w Bielsku-Białej Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Do działań włączyli się także policyjni pirotechnicy z Wydziału do zwalczania Aktów Terroru CBŚP. Z kolei śledztwo wszczął Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Do wyjaśnienia szczegółów i ustalenia podejrzanych policjanci wspólnie z prokuratorami zbierali i analizowali materiał dowodowy przez kilka miesięcy. Wszystko wskazywało na to, że w sprawę może być zamieszany 29-letni Mateusz H. - Policjanci podejrzewali, że mężczyzna może stwarzać zagrożenie, dlatego został zatrzymany w sposób bardzo dynamiczny - informuje policja. I publikuje filmik z obezwładnienia ekoterrorysty:

W prokuraturze przedstawiono mu zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach i usiłowania sprowadzenia takiego zdarzenia. Czyn z art. 163 par. 1 pkt 3 kk zagrożony jest karą do 10 lat pozbawiania wolności. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.

Czy działalność Brygady Wschód była kłopotliwa? Czy aresztowanie podejrzanego uspokoi sytuację? Z tymi pytaniami ŚląskiBiznes.pl zwrócił się do firmy DVL. - Jest to dla nas medialna informacja, więc jej nie komentujemy – mówi przedstawicielka DVL. Zapowiada wydanie oświadczenia przez firmę, co może nastąpić w przyszłym tygodniu.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.