Polecamy na Śląsku

Fabryka elektrycznych aut powstanie na Śląsku

2020-08-03, Autor: Tomasz Raudner

Za nami premiera online polskiego samochodu elektrycznego marki Izera. Spółka ElectroMobility Poland zaprezentowała logo, hasło i dwa modele pokazowe. I przekazała, że fabryka powstanie na Śląsku. Cokolwiek to znaczy.

Reklama

„Elektryczny napęd gospodarki”, „Szansa dla polskiego sektora motoryzacyjnego” - te hasła towarzyszyły premierze polskiej marki samochodów elektrycznych, która odbyła się 28 lipca. Jedną z informacji przekazanych przez prezesa była ta o lokalizacji fabryki.

- Wybraliśmy trzy lokalizacje, z których zdecydowaliśmy się na jedną. Obecnie opracowujemy dla niej analizę due diligence. Nowa fabryka powstanie na południu Polski, na Śląsku. To miejsce, gdzie zlokalizowana jest baza dostawców, ale które charakteryzuje się też dobrą logistyką dla gotowych produktów, opuszczających linie montażowe. Tam też są kompetentni ludzie, którzy będą mogli w niej pracować – powiedział Piotr Zaremba, prezes spółki ElectroMobility Poland.

KSSE - to tu powstanie fabryka Izery?

W gronie trzech lokalizacji była Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna.

- Cieszę, że Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna jest brana pod uwagę dla tej inwestycji. Jesteśmy najlepszą strefą w Polsce i w Europie, a co więcej drugą na świecie. Wyprzedza nas tylko Dubaj. Mamy świetnych fachowców, dogodną dla biznesu lokalizację (autostrady A1 i A4) oraz dostęp do wykwalifikowanych kadr i dobrze przygotowanych terenów inwestycyjnych. Te elementy pozwalają nam walczyć o każdy, dobry i wartościowy projekt, dzięki któremu powstają wysokojakościowe i dobrze płatne miejsca pracy a region rozwija się i staje się coraz bardziej nowoczesny. Dlatego z takim samym zaangażowaniem staramy się przyciągnąć do nas i mikro-przedsiębiorcę i tego największego – komentował w marcu dla nas dr Janusz Michałek, prezes Zarządu Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej S.A.

Jednak, czy to właśnie KSSE została wybraną? Spełnia wszystkie kryteria z wypowiedzi prezesa Zaremby. Tutaj są fabryki opla, fiata, silników, podzespołów, są tereny inwestycyjne świetnie skomunikowane, są kadry i baza dostawców. Podpytywaliśmy w spółce ElectroMobility Poland o szczegóły lokalizacji, jednak nie uchylono rąbka tajemnicy. Samo pojęcie Śląsk jest bardzo pojemne - obejmuje przecież Górny Śląsk, Dolny Śląsk, Śląsk Opolski, Cieszyński, Województwo Śląskie, więc fabryka może być równie dobrze w Katowicach, Częstochowie, Opolu czy pod Wrocławiem.

Fabryka Izery - tysiące miejsc pracy

Małgorzata Królak, dyrektor biura projektu ElectroMobility Poland mówiła podczas premiery, że przy budowie zakładu spółka stworzy około 3,5 tys. miejsc pracy, zatrudnienie znajdzie kolejne 3,5 tys. osób.

- Jeśli weźmiemy pod uwagę cały ekosystem i dostawców, nowy zakład wygeneruje kolejne 12 tys. miejsc pracy na zewnątrz - mówiła.

Jakie obszary związane z samochodami elektrycznymi mają największy potencjał? To technologie bateryjne oraz systemy zarządzania baterią, silnik elektryczny, systemy teleinformatyczne pojazdów (ICT), systemy wspierające kierowcę oraz z zakresu autonomizacji pojazdów (ADAS). Oczywiście produkcja inspirowana krajową myślą techniczną nie ruszy w Polsce z dnia na dzień. W pierwszym etapie Izera powstaje w oparciu o kupioną technologię platformy. Przedstawiciele ElectroMobility Poland przyznają, że w Polsce na razie brakuje know-how umożliwiającego budowę elektrycznych samochodów z wykorzystaniem wyłącznie krajowych komponentów i technologii.

– Projektowanie samochodu od podstaw wymaga ogromnej wiedzy i doświadczenia zarówno w obszarach technicznych, procesowych, jak i organizacyjnych. Niezbędnym czynnikiem pozwalającym na rozwijanie i wdrażanie zaawansowanych technologii są kompetencje oraz własność intelektualna i właśnie te elementy chcemy rozwijać równolegle z pracami wdrożeniowymi. Na tym etapie projektu współpraca z zagranicznymi, doświadczonymi partnerami gwarantuje jego realność. Ale to nie jedyna zaleta z międzynarodowej współpracy. Przy okazji odbywa się także transfer wiedzy, który pozwala nam kształcić polską kadrę – wyjaśnia Łukasz Maliczenko, dyrektor rozwoju technicznego produktu ElectroMobility Poland.

– Dzięki temu Izera w coraz większym stopniu będzie opracowywana przez polskich specjalistów. Naszym długoterminowym celem jest maksymalne angażowanie krajowych firm inżynieryjnych, które już obecnie współpracują z międzynarodową branżą motoryzacyjną jako jej uznani poddostawcy.

Izera - koszty programu

Małgorzata Królak powiedziała, że jak dotąd koszt programu budowy polskiego samochodu elektrycznego wyniósł do końca 2019 roku 30 mln zł.

- Program szacowany jest na 4 - 5 mld zł, z czego koszt budowy prototypów nie przekracza 1 proc. całego budżetu - powiedziała.

Spółkę ElectroMobility Poland stworzyły cztery państwowe koncerny energetyczne: PGE, Enea, Energa i Tauron w 2016 roku. Na start przekazały spółce 10 mln zł. Potem dokapitalizowały spółkę w kilku transzach do łącznej kwoty 70 mln zł. Spółka zamknęła rok 2019 stratą 4,3 mln zł i 38 mln zł w gotówce.

Dotychczasowe wydatki to drobiazg w stosunku do tego, co czeka firmę. Spółka poinformowała, że musi zbudować fabrykę, pozyskać m.in. licencję na platformę, na której auto ma powstać, baterie, komponenty, przeprowadzić akcję marketingową. Tego nie udźwigną energetyczni akcjonariusze, którzy zmagają się z własnymi problemami finansowymi. - Ze względu na sytuację, w jakiej są nasi akcjonariusze, wiemy, że do tego grona będą musiały dołączyć nowe podmioty. Trwają rozmowy, ale są objęte poufnością, dlatego nie możemy tego skomentować - powiedziała Małgorzata Królak.

Izera jak "maluch"?

Przedstawiciele spółki są jednak przekonani, że te wydatki warto ponieść. – Elektromobilność nie jest już mglistą wizją przyszłości, ale technologiczną i biznesową rzeczywistością, którą musimy zacząć skutecznie wykorzystywać. Motoryzacja jest drugim co do wielkości sektorem przemysłowym w kraju. Segment produkcyjny zatrudnia ponad 200 tys. osób. Handel i usługi związane z branżą to kolejne 270 tys. miejsc pracy. Motoryzacja tworzy około 7 proc. PKB Polski. Jesteśmy też największym krajem w Europie, który nie ma własnej marki samochodowej. Właścicielami technologii, na bazie których powstają samochody, są w większości zagraniczne firmy. Ok. 70 proc. z tego, co wytwarzamy jest przeznaczone na eksport. Chcemy, żeby Izera mogła stać się katalizatorem zmian, które podniosą innowacyjność całej branży i przygotują ją na wyzwania zmieniającej się rzeczywistości rynkowej. To szansa na wykreowanie nowej polskiej specjalizacji opartej na własnych rozwiązaniach, które będą mogły konkurować na globalnym rynku – dodała Małgorzata Królak.

Nadzieje z projektem wiąże także Adam Sikorski, prezes Polskiej Grupy Motoryzacyjnej, przypominając historię popularnego „malucha”.

– Budowa polskiego samochodu elektrycznego daje nam dostęp do najnowszego know-how, który następnie będzie mógł być rozwijany w kolejnych latach już w polskich firmach. Tak się kiedyś stało, gdy Włosi przenieśli fabrykę swojego fiata 126 – mówi Adam Sikorski.

– Z początku cała produkcja opierała się na włoskiej licencji i włoskich podzespołach, ale w miarę upływu czasu coraz więcej polskich producentów było zaangażowanych w to przedsięwzięcie i stworzyli oni podwaliny pod dzisiejszy przemysł motoryzacyjny w Polsce. Mamy nadzieje, że uda się ten proces powtórzyć i technologia pozyskana w trakcie projektu może zostać wykorzystana do innych projektów związanych z mobilnością. Polska Grupa Motoryzacyjna, którą reprezentuję, została zaproszona przez ElectroMobility Poland do wsparcia przy opracowaniu łańcucha dostaw części i komponentów do polskiego samochodu elektrycznego. Będziemy się starali zapewniać temu projektowi stabilnych lokalnych dostawców oraz wysokiej jakości części, dlatego zapraszamy do współpracy wszystkie zainteresowane tym firmy.

Czy budowa polskiego samochodu elektrycznego dojdzie do skutku?

Oceń publikację: + 1 + 72 - 1 - 14

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~Donpedro 2020-08-12 08:56:07

    Spodziewam sie tej samej historii co inne e-przedsiewziecia polsko-narodowo-pisowe czyli Electro Mobility Poland.
    Arinnera Gliwice - stworzyli prototyp, zgarneli kase i tyle ich widzieli.
    Syrena - ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie?
    Rafako e-bus - spolka docelowa wlasnie wystawiona jest na sprzedaz, kase z dofinansowania EMP zgarnal zarzad Rafako czyli PBG Wisniewska. Zadnych e-busow klepac nie beda ani w Racku ani w Solcu.
    Zlodziejstwo? to zbyt brutalne okreslenie. Moze pasuje bardziej "dofinansowanie bezzwrotne z ograniczona odpowiedzialnoscia".
    Sponsor: podatnik RP.
    Beneficjent: rodzina swin przy korycie

    17 2
  • ~lokalny 2020-08-19 12:39:10

    Ewidentne palenie kasy i miś na miarę naszych aktualnych możliwości.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jak formę pracy wolisz bardziej?




Oddanych głosów: 213