Kariera

Fatalne dane z rynku. Małe firmy masowo się zamykają lub zawieszają działalność

2022-07-26, Autor: tora, mondaynews.pl

W I połowie br. do rejestru CEIDG wpłynęło o blisko 26% więcej wniosków dotyczących zamknięcia działalności gospodarczej niż w analogicznym okresie ub.r. Ostatnio było ich średnio ok. 17,4 tys. miesięcznie, a wcześniej – o 3,5 tys. mniej. Ponadto liczba wniosków o zawieszenie działalności wzrosła rdr. o przeszło 39%. Zdaniem ekspertów, na te zjawiska wpływają różne czynniki, w tym Polski Ład. Nie brakuje też prognoz, że w drugiej połowie br. będzie jeszcze więcej zamykanych biznesów.

Reklama

Zamknięcia firm wzrosły o blisko 26 proc.

Jak wynika z danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii, w pierwszym półroczu br. do rejestru CEIDG wpłynęło ponad 104,3 tys. wniosków dotyczących zamknięcia działalności gospodarczej (średnia miesięczna 17 385). To o 25,8% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy było ich 82,9 tys. Ostatnio średnia miesięczna wyniosła więc 17 385, a wcześniej – 13 817.

– Powyższe dane mogą być niepokojące. Od kilku lat obserwujemy niekorzystne zmiany w otoczeniu prawno-podatkowym dla prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. W 2022 roku dodatkowo negatywnie wpływają na sferę biznesu ciągłe zmiany w podatkach, np. Polski Ład i kolejne do niego nowelizacje. Te czynniki mają zły wpływ na funkcjonowanie małych i średnich firm, co może w konsekwencji przyczyniać się do większej liczby zamykanych działalności gospodarczych – komentuje doradca podatkowy Natalia Stoch-Mika.

Likwidacja firm głównie przez Polski Ład

Patrząc na dane z poszczególnych miesięcy 2022 roku, to zdecydowanie najwięcej ww. wniosków wpłynęło w styczniu – 27 361. Dalej widzimy marzec – 18 083, a na końcu czerwiec – 12 542. Z kolei takie zestawienie za I połowę 2021 roku otwiera styczeń – 16 412, a zamyka maj – 12 386.

– Wpływ na statystyki mają nowe obciążenia podatkowe, nałożone Polskim Ładem. Do tego dochodzą m.in. takie kwestie, jak wzrost cen energii oraz stóp procentowych. Wielu przedsiębiorców w obecnych warunkach makroekonomicznych rezygnuje z prowadzenia firm, gdyż nie są w stanie wypracować dodatnich wyników finansowych – stwierdza doradca restrukturyzacyjny i radca prawny Łukasz Goszczyński.

Blisko 40 proc. więcej zawieszeń działalności

Ponadto z danych resortu wynika, że w pierwszej połowie br. do rejestru CEIDG wpłynęło 161,1 tys. wniosków o zawieszenie działalności. To o 39,4% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy było ich ponad 115,5 tys. Ostatnio więc średnia miesięczna wyniosła 26 857, a wcześniej – 19 264. Patrząc na ten rok, najwięcej wniosków było w styczniu i w czerwcu – odpowiednio 38 025 i 28 564. Te miesiące otwierają również takie zestawienie obejmujące I połowę 2021 roku – 24 104 oraz 21 514.

– Najczęściej przedsiębiorcy decydują się na zawieszenie działalności w sytuacji, gdy w danych warunkach nie mogą wypracować dochodów. Taki ruch umożliwia bezkosztowo przeczekać trudny okres. Jednakże firmy siłą rzeczy opuszczają rynek, na który po pewnym czasie trudno jest wrócić i nawiązać nowe relacje biznesowe – wyjaśnia mec. Goszczyński.

Jak informuje biuro prasowe MRiT, początek i koniec roku zawsze są okresem większej dynamiki zmian w liczbie podmiotów podejmujących decyzję o wznowieniu, zawieszeniu lub zamknięciu działalności gospodarczej. To naturalne procesy zachodzące w gospodarce. Natomiast Łukasz Goszczyński do tego dodaje, że największa dynamika nowych wpisów w CEIDG wiąże się z corocznym podsumowaniem wyników finansowych firm. Początek roku to również okres, w którym wchodzą w życie przepisy podatkowe nakładające dodatkowe obowiązki biurokratyczne i fiskalne.

Eksperci spodziewają się jeszcze większej fali likwidacji firm

– W drugiej połowie roku możemy się spodziewać zwiększenia liczby zamykanych firm. W mojej ocenie, przyczynią się do tego takie problemy, jak wysoka inflacja, wojna w Ukrainie oraz kolejne zamiany w podatkach wprowadzone w połowie roku. Niewielkie biznesy będą mniej konkurencyjne w stosunku do swoich większych odpowiedników – zaznacza Natalia Stoch-Mika.

Według mecenasa Goszczyńskiego, Polacy nauczyli się radzić sobie z pandemią, ale obecnie występuje więcej zagrożeń. W opinii eksperta, na warunki do prowadzenia biznesu największy wpływ będzie miała siła kryzysu gospodarczego, który jest już mocno widoczny. Jego rozmiar dodatkowo będzie zależny od przebiegu wojny w Ukrainie, ponieważ ma on bardzo duży wpływ na ceny surowców energetycznych. Ponadto z ostatnich badań wynika, że małe i średnie firmy najbardziej obawiają się zmian prawnych, a tych jest dużo. I ten czynnik może również przyczynić się do pogorszenia sytuacji.

Przedsiębiorcy gubią się w gąszczu nowych regulacji, które są coraz bardziej skompilowane. Często wolą odpuścić, niż domyślać się, o co w nich w ogóle chodzi.

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 11

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 492

Prezentacje firm