Polecamy na Śląsku

Firma ze Śląska uruchomiła pierwszą w Polsce platformę telemedyczną

2020-03-17, Autor: ww

Śląska firma Biostat uruchomiła pierwszą w Polsce platformę telemedyczną. Jej uruchomienie zbiegło się z wybuchem pandemii koronawirusa. Czy narzędzie haloDoctor.pl może pomóc w walce z koronawirusem? Odpowiedź w rozmowie z Rafałem Piszczkiem – prezesem spółki Biostat.

Reklama

Red. Czy uruchomiona przez was w ostatnich dniach platforma telemedyczna to pierwsze takie rozwiązanie w Polsce?

Rafał Piszczek: Dotychczas na rynku funkcjonowało oprogramowanie przeznaczone dla konkretnych poradni, czy przychodni. Nasza platforma to pierwsze takie narzędzie jeśli chodzi o kompleksowość rozwiązań, wykorzystujące ich potencjał i skalowanie. To nie tylko program dla przychodni, ale przede wszystkim dla pacjentów, którzy mogą być obsługiwani przez lekarzy, na przykład za pomocą modułu czatu i wideo wraz z możliwością wystawienia e-Recepty i e-Zwolnienia. Platforma haloDoctor.pl to rozwiniecie programu Medfile, którego używa już 5 tys. specjalistów i poprzez który zrealizowano już 3,5 mln wizyt.

Czy uruchomienie platformy telemedycznej teraz, gdy Polska i świat walczą z pandemią koronawirusa, to przypadek?

Tak, przypadek. Prace nad jej wdrożeniem trwały od kilku miesięcy. Myślę, że nikt z nas jeszcze kilka tygodni temu nie spodziewał się, w jakich realiach przyjdzie nam funkcjonować. Nie ukrywam, że dużym impulsem do przyśpieszenia prac nad platformą haloDoctor było wprowadzenia od 8 stycznia recept elektronicznych, które są ważną częścią naszego oprogramowania.

Czy wasza platforma może pomóc w walce z pandemią koronawirusa?

Tak. I to w bardzo bezpośredni sposób. NFZ wydał 15 marca komunikat potwierdzający, że świadczenie teleporad przez lekarzy, położne i pielęgniarki jest w obecnej sytuacji rekomendowane. My dajemy lekarzom narzędzie do konsultacji telefonicznych, prowadzenia wideoczatów czy przesyłania plików zdjęć w wysokiej rozdzielczości (wyników badań i innych) oraz otrzymywania e-Recepty bezpośrednio na maila lub SMS.

Czy tak właśnie będą wyglądać usługi medyczne w przyszłości? Czy zamiast pójść do przychodni, większość porad załatwiana będzie przez internet?

Na to wygląda. Musimy być świadomi tego, że e-recepta i teleporady to tylko pierwszy etap rewolucji, jaka nas czeka. Kolejnym krokiem będzie wpięcie w system urządzeń monitorujących stan zdrowia, m.in. w obszarze kardiologii. Już teraz jedna z firm z Katowic dostarcza urządzenia pacjentom kardiologicznym, które 24 godziny na dobę są monitorowane przez ratownika. Jeśli oprogramowanie sygnalizuje, że z danym pacjentem dzieje się coś złego, ratownik kontaktuje się z pacjentem i w zależności od sytuacji interweniuje, na przykład wzywając karetkę. A to tylko jedna z dziedzin medycyny, w których czeka nas rewolucja.

Kiedyś powiedział Pan, że lekarze to jedna z najbardziej opornych grup na informatyzację? Czy coś się zmieniło?

Zmieniło się wiele. W mojej ocenie katalizatorem zmian był narzucony ustawowo obowiązek wdrożenia e-recepty. Stał się on poważnym impulsem do zmiany myślenia przez lekarzy. Dziś, już prawie każda poradnia i gabinet wyposażony jest w komputer i dostęp do internetu. A to już wystarczająca baza do wdrażania kolejnych rozwiązań, na które lekarze są coraz bardziej otwarci.

Mówi się, że największym problem polskiej służby zdrowia jest brak pieniędzy i jej niedoinwestowanie. Ale czy tylko? Jakie dostrzega Pan inne działania, które powinien podjąć rząd, by poprawić jakość opieki medycznej w Polsce?

Widzę konieczność większego zaangażowania w rozwój i finansowanie badań medycznych w naszym kraju. Powołanie ku temu Agencji Badań Medycznych to krok w dobrym kierunku. Jeśli Narodowy Fundusz Zdrowia będzie przeznaczał na ten cel kilka procent swojego budżetu, jest szansa, że część praw do opracowanych w Polsce leków czy rozwiązań nie będzie z automatu własnością międzynarodowych korporacji.

Inwestycje w badania medyczne w Polsce to również szansa na powstrzymanie fali odejść utalentowanych lekarzy i naukowców. Jeśli będą mieli możliwość realizowania projektów badawczych w kraju, to nie będzie powodu, dla którego mieliby opuszczać Polskę.

Rafał Piszczek jest prezesem spółek Biostat i Medfile.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 204