Wiadomości

Firmy okołogórnicze błagają o pomoc. Czy plan Sasina to fikcja?

2020-06-16, Autor: Tomasz Raudner

Około 400 tys. osób pracuje w setkach firm, instytucji i ośrodkach badawczych sektora okołogórniczego, tymczasem jego sytuacja jest dramatyczna. Branża błagała o pomoc premiera - bez efektu. Teraz postanowiła napisać do prezydenta Andrzeja Dudy.

Reklama

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin utrzymuje, że do końca czerwca przedstawi program naprawy polskiego górnictwa. Zachodzi jednak pytanie – kto nad nim pracuje. Czy samo Ministerstwo Aktywów Państwowych? Bo wygląda na to, że nie uczestniczą w pracach spółki węglowe ani firmy okołogórnicze.

Branża okołogórnicza: nie ma zespołu ekspertów

O tym, że nie ma zespołu eksperckiego, który zająłby się wsparciem branży w czasach pandemii i po niej, piszą firmy oraz instytucje i środki badawcze branży okołogórniczej we wspólnym liście do prezydenta RP.

Wskazują, że już 4 maja zwróciły się w liście otwartym do premiera Morawieckiego o pomoc. Firmy chciały powołania zespołu kryzysowego złożonego z przedstawicieli spółek wydobywczych, Rady Ministrów, Polskiego Funduszu Rozwoju, reprezentantów branży i związków zawodowych, „którego celem byłoby wypracowanie wspólnych rozwiązań organizacyjnych i finansowych dla zażegnania skutków mającego miejsce kryzysu.”

Firmy chcą gwarancji i bezpieczeństwa

Autorzy listu zapewniają, że nie chodzi im o żadne nadzwyczajne działania, a o wypracowanie rozwiązań długoterminowych. Zabiegają o zagwarantowanie bezpieczeństwa sektora podczas kryzysu, co przejawiać ma się przede wszystkim respektowaniem przez spółki skarbu państwa zawartych umów i regulowania wynikających z nich zobowiązań. Przypomnijmy, że pierwsze co zrobiły Polska Grupa Górnicza i Jastrzębska Spółka Węglowa, to ogłosiły wystąpienie siły wyższej i dały sobie tym samym prawo do zawieszenia kontraktów i nie płacenia kontrahentom.

Autorzy listu zwracają uwagę, że dalszym krokiem powinno być „wspólne wypracowanie zestawu rozwiązań przynoszących pozytywne skutki dla polskiego sektora wydobywczego i energetycznego nie tylko w perspektywie najbliższych tygodni, ale lat.”

Premier nie zareagował. A prezydent?

Minął ponad miesiąc, a pismo branży pozostało bez echa. Dlatego firmy i instytucje postanowiły napisać do prezydenta Andrzeja Dudy:

„Niestety, do dnia dzisiejszego nie ukonstytuowano eksperckiej grupy roboczej, która mogłaby całościowo zająć się budowaniem planu dalszego funkcjonowania sektora. Sytuacja spółek węglowych oraz podmiotów okołogórniczych immanentnie związanych z krajową branżą wydobywczą, pogarsza się z tygodnia na tydzień, potęgując ryzyko zaburzenia bezpieczeństwa oraz stabilności całego łańcuch dostaw, a co najistotniejsze, powoduje, że kolejne miejsca pracy na Śląsku zagrożone są likwidacją."

Autorzy dodają, że to już ostatni moment "na podjęcie całościowych i odpowiedzialnych działań ratujących ten strategiczny obszar polskiej gospodarki. Obecna sytuacja sektora energetyki konwencjonalnej oraz troska o jego bezpieczeństwo wymagają zaangażowania wielu stron, w tym tych najważniejszych – Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesa Rady Ministrów RP.”

Według szacunków samorządu gospodarczego, w sektorze zaplecza górniczego zatrudnionych jest łącznie około 400 tys. osób. Na tę liczbę składają się pracownicy zarówno z firm usługowych i serwosowych, producenci maszyn i urządzeń górniczych, placowki naukowo-badawcze i projektowe o profilu górniczym. W samym tylko sektorze producentów maszyn górniczych w Polsce zarejestrowanych jest około 200 podmiotów. W średnich i dużych spółkach pracuje około 80 proc. zatrudnionych w sektorze.

Czy Waszym zdaniem nad programem dla górnictwa pracują eksperci?

Oceń publikację: + 1 + 26 - 1 - 52

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Janko Muzykant 2020-06-18 07:33:52

    Firmy okołogórnicze błagają o pomoc.. ciekawe. To niech właściciele tych firm sięgną teraz głęboko do swoich kieszeni po pieniążki z których miesiąc w miesiąc, rok w rok okradają swoich pracowników, bo jak wszyscy wiemy 95 procent nie odprowadza pełnych składek tylko na umowie daje minimalną a resztę płaci pod stołem. Byznesmeny twoja mać. Tylko dej i dej. Fury coraz droższe, domy coraz większe a pracownicy dzięki którym to wszystko mają traktowani są jak bydło. I ciągle mało..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Co zrobić z górnictwem energetycznym na Śląsku?





Oddanych głosów: 870