Wiadomości

Górnicy z Pniówka chcieli narady bezpieczeństwa. JSW: taki wniosek nie wpłynął

Author profile image 2022-05-10, Autor: Magdalena Zmysłowska

Były sygnały od górników, że w KWK Pniówek już przed katastrofą dochodziło do nieprawidłowości, chcieliśmy powołania narady BHP – ujawnił wczoraj ZZ "Jedność". Śląski Biznes sprawdził, czy inne związki zawodowe otrzymywały podobne informacje, jak sprawę komentuje Jastrzębska Spółka Węglowa i czy związkowcy zgodnie z zapowiedzią ujawnią szczegółowe dane, a także na jakim etapie są prowadzone przez gliwicką prokuraturę śledztwa w sprawie obu kwietniowych katastrof górniczych.

Reklama

Po pogrzebie ostatniego górnika z KWK Pniówek opowiemy, co działo się pod ziemią – zapowiadali wczoraj (9 maja) przedstawiciele Związku Zawodowego "Jedność".

Jednocześnie związkowcy ujawnili, że po tym, jak docierały do nich informacje o nieprawidłowościach w kopalni, w której później doszło do wybuchu metanu, 22 marca zwrócili się z wnioskiem o pilne zwołanie narady bezpieczeństwa. Jej celem miało być m.in. omówienie nieprawidłowości, o których donosili górnicy z Pniówka. Ówczesny dyrektor nie doprowadził jednak do spotkania.

Związkowcy: górnicy boją się mówić, jak było w JSW

Wczoraj, po uroczystości pogrzebowej ostatniego górnika z KWK Pniówek, ZZ "Jedność" zaplanował również spotkanie zarządu. O komentarz w sprawie poprosiliśmy zatem Oskara Karwackiego, szefa ZZ "Jedność", dziś (10 maja).

W kwestii nieprawidłowości chcemy najpierw porozmawiać z przedstawicielami komisji, które badają przyczyny wypadków i im to przedstawić – powiedział szef związku w rozmowie ze Śląskim Biznesem. - Zależy nam na tym, żeby pracownicy, od których otrzymaliśmy informacje, czuli się bezpieczni. Bo oni się obawiają i nie chcą mówić, więc musimy uzyskać dla nich gwarancję bezpieczeństwa.

Nie chcę w tej chwili ferować wyroków, ponieważ muszą być wyjaśnione przyczyny, a żeby to osiągnąć, komisje muszą być w pełni niezależne – dodaje Oskar Karwacki.

ZZ Jedność: jeszcze dziś zwrócimy się do NIK o kontrolę w kopalniach JSW

Jeszcze dziś zwrócimy się z wnioskiem do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli bezpieczeństwa w kopalniach Pniówek i Zofiówka oraz sposobu funkcjonowania WUG - zapowiadają związkowcy.

Uważamy, że NIK jest odpowiednim organem, który może to sprawdzić, bo jest instytucją najmniej zależną od władzy – dodaje szef "Jedności".

JSW: do zarządu nie wpłynął wniosek o zwołanie narady BHP

Czy informacja, o próbie zwołania narady jest prawdziwa? Jeśli tak, dlaczego nie doszło do spotkania? Takie pytania zadaliśmy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, która odpowiada na nie niejednoznacznie i wymijająco.

Zarząd JSW nie może potwierdzić prawdziwości informacji, ponieważ do zarządu JSW takie pismo nie wpłynęło – dowiadujemy się.

Nie oznacza to jednak, że pisma nie było, tyle tylko, że było skierowane do dyrekcji kopalni, nie do zarządu spółki. Potwierdza to odpowiedź przedstawicieli JSW na pytanie o przyczynę zignorowania wniosku, o którym rzekomo zarząd nic nie wie:

To pytanie do ówczesnego dyrektora KWK Pniówek, który miał wszelkie umocowania, aby takie spotkanie zorganizować – dowiadujemy się.

Natomiast zapowiedzi związku zawodowego "Jedność", o zamiarze ujawnienia posiadanych od górników informacji z KWK Pniówek, JSW w ogóle nie komentuje.

Pelną treść pisma, które 22 marca 2022 r. wpłynęło do dyrektora KWK Pniówek, mgr inż. Józefa Jaszczyka, prezentujemy poniżej:

Związki zawodowe JSW: nikt nie zgłaszał nieprawidłowości

O opinię w sprawie zapytaliśmy również Pawła Kołodzieja, przewodniczącego Federacji Związków Zawodowych Górników JSW.

Jeżeli ZZ Jedność wie coś na ten temat, to niech mówi o tym – komentuje Paweł Kołodziej. - Ale z tego co mi wiadomo, po to zostały powołane przez Wyższy Urząd Górniczy Komisje, które mają zbadać wszystkie aspekty tych dwóch katastrof. I to one mają również przesłuchać górników, którzy mogą coś wiedzieć. Dopiero po wyjaśnieniu tych sytuacji, będzie można ustalić przyczyny wypadków, a opowiadanie o tym teraz, zaledwie po pierwszych posiedzieniach tych komisji, przed zakończeniem prac, wydaje się być bezcelowe.

Szef jednego z reprezentatywnych związków zawodowych JSW, zapytany o to, czy również tu pojawiały się zgłoszenia nieprawidłowości, zaprzecza.

U nas nikt wcześniej tego nie podnosił, nie mieliśmy takich informacji, ale być może pojawią się teraz – dowiadujemy się.

Katastrofy w JSW: śledztwo będzie długie

Przypomnijmy, że w sprawie obu kwietniowych katastrof w JSW, zarówno wybuchu metanu w KWK Pniówek, jak i wstrząsu w KWK Zofiówka, który miał miejsce kilka dni później, śledztwo wszczęła Prokuratura Okręglowa w Gliwicach. Na jakim etapie jest postępowanie?

Obydwa postępowania są w toku, została zabezpieczona dokumentacja, ściśle współpracujemy z Wyższym Urzędem Górniczym – informuje Joanna Smorczewska, rzecznik prokuratury.

Jak się dowiadujemy, jeżeli chodzi o KWK Pniówek, to odbyło się już wstępne posiedzenie komisji (przypomnijmy, że komisje WUG, które mają zbadać ewentualne nieprawidłowości w obu kopalniach JSW, w których doszło do katastrof, powołał w kwietniu premier Mateusz Morawiecki), w kwestii kopalni Zofiówka, odbędzie się ono 12 maja.

Jeżeli chodzi o Zofiówkę, to jesteśmy też już po sekcjach wszystkich ciał górników, którzy zginęli, czyli wszystkich 10 osób, podobnie na Pniówku, jeśli chodzi o tych górników, którzy zostali wywiezieni na powierzchnię – dodaje Joanna Smorczewska. - Oczekujemy aktualnie na oficjalne raporty z zakładu medycyny sądowej, zostały zlecone również badania dodatkowe. Postępowanie jest w toku, trwają czynności, materia jest skomplikowana, więc trzeba się nastawić na długie postępowanie. Nie będziemy natomiast informować, jakie są ustalenia sprawy, ponieważ jesteśmy na bardzo wstępnym etapie obu śledztw.

Prokuratura: przesłuchamy wszystkich, którzy mogą coś wiedzieć o wypadkach w JSW

W toku obu postępowań rozpoczyna się też etap przesłuchiwania świadków. Rzecznik prokuratury zapewnia, że przesłuchane zostaną wszystkie osoby, które mogą coś wiedzieć w sprawie.

Taka jest zasada, że przesłuchujemy osoby najbliższe zmarłym, przede wszystkim osoby, które mogą mieć wiedzę na temat zdarzenia. W przypadku Zofiówki na pewno będą to osoby, ktore były objęte zdarzeniem, ale zdołały uciec, w przypadku Pniówka wszelkie osoby, które brały udział w akcji ratunkowej. Oraz wszyscy świadkowie, którzy mogą mieć wiedzę o zdarzeniu, jak również osoby z nadzoru i dyrekcji spółek – wylicza Joanna Smorczewska.

Przypomnijmy też, że z kolei przedstawieciele Związku Zawodowego "Sierpień 80" wystosowali w minionym tygodniu, 4 maja, pismo do wicepremiera, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. W liście, podpisanym przez przewodniczącego Bogusława Ziętka, oni również domagają się deklaracji, że wszyscy, którzy zdecydują się mówić o nieprawidłowościach w JSW, otrzymają gwarancję bezpieczeństwa. <<Górnicy do wicepremiera: "Chcemy gwarancji bezpieczeństwa dla tych, którzy powiedzą, jak było w JSW">>

Oceń publikację: + 1 + 26 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy uważasz Koleje Śląskie za dobrego przewoźnika?






Oddanych głosów: 60

Prezentacje firm