Kariera

„GW” atakuje prezesa InPostu. Organizacje biznesowe bronią Rafała Brzoskę

2021-10-05, Autor: tora

Rafał Brzoska, pochodzący ze Śląska prezes InPostu stał się obiektem ataku „Gazety Wyborczej”. Dziennik bazując na materiałach Pandora Papers zarzucił biznesmenowi, że poprzez swoje cypryjskie spółki unikał płacenia podatków w Polsce. Brzoska stwierdza, że artykuł jest skrajnie nierzetelny. Założyciela InPostu biorą w obronę organizacje biznesowe, m.in. Lewiatan czy BCC.

Reklama

W czym rzecz? Otóż w niedzielę wieczorem redakcje skupione wokół Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) ujawniły pakiet tajnych dokumentów dowodzących, że politycy i urzędnicy z różnych krajów wykorzystywali spółki offshore do zakupu nieruchomości i unikania podatków.

Jak czytamy w Wirtualnych Mediach „dokumenty dotyczą one ok. 35 byłych i obecnych przywódców i ponad 300 urzędników z różnych państw. Wśród osób, których one dotyczą są prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, król Jordanii Abdullah II, prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew, premier Czech Andrej Babisz, premier Pakistanu Imran Khan i były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Pandora Papers - bo tak nazwano ujawnione dokumenty - to ok. 12 mln plików o łącznej objętości 2,94 TB, co czyni go największym z dotychczasowych wycieków opublikowanych przez ICIJ.”

Wśród nazwisk pojawia się też Rafał Brzoska. „Gazeta Wyborcza” opublikowała 3 października artykuł, który, jak wynika z treści stanowi analizę około 2,8 tys. dokumentów, w których pojawia się nazwisko Rafał Brzoska.

„Śledztwo „Wyborczej” w ramach międzynarodowego projektu "Pandora Papers" pokazuje, że Rafał Brzoska, twórca InPostu, potentat polskiego biznesu, mógł sobie wydatnie obniżać podatki należne w Polsce dzięki sprytnym transakcjom na Cyprze” - czytamy w artykule.

Dalej czytamy:

„Jak wynika z dokumentów "Pandora Papers", spółki pozakładane przez Brzoskę na Cyprze energicznie obracały kapitałem za pomocą różnych instrumentów. Były to zwłaszcza pożyczki od InPostu Paczkomaty dla cypryjskich spółek Brzoski, a następnie – przelewy i pożyczki pomiędzy tymi ostatnimi.”

„Wyborcza” wyjaśnia też powód takich transferów:

„Z jednej strony obniża to dochód spółki macierzystej, a z drugiej - podwyższa dochody firmy zarejestrowanej na Cyprze, gdzie opodatkowanie jest niższe – tłumaczy nam ekspert od optymalizacji podatkowej, który chce zachować anonimowość. - Kapitał niby krąży między różnymi spółkami, ale właścicielem jest ta sama osoba, więc w istocie są to transfery z jednej kieszeni spodni do drugiej.” czytamy w artykule.

Gazeta podała przykład jednej z transakcji, której efektem mogło być uniknięcie płacenia podatku, nazwane w tekście optymalizacją podatkową.

Mowa tu o umowie pożyczki między InPostem Paczkomaty a powiązaną z Brzoską cypryjską spółką Granatana Ltd. „Pod koniec listopada 2018 r. InPost pożyczył jej prawie 15,5 mln euro. Z dokumentu, do którego dotarliśmy, wynika, że InPost tę pożyczkę Granatanie umorzył – i to ledwie miesiąc później, tj. 31 grudnia 2018 r. Tego samego dnia zawarto umowę, na mocy której cypryjska spółka Granatana, która należy do Brzoski, umarza spółce Giverty (też należąca do Brzoski) dług o wysokości ponad 21 mln euro. W umowie tej Brzoska występuje zarazem jako dłużnik i wierzyciel, który sam sobie daruje ten dług.”

Gazeta zaznaczyła, że prezes nie znalazł czasu na rozmowę. Informacji udzielał natomiast rzecznik prasowy InPostu. Wojciech Kądziołka przerzkazał, że „pomiędzy cypryjskimi spółkami i innymi spółkami z Grupy (Integer.pl - przyp.) dochodziło do szeregu transakcji biznesowych, w tym pożyczek”, a wszystkie one „były objęte stosownymi raportami i opisane w publicznie dostępnych sprawozdaniach”.

Do artykułu postanowił odnieść się publicznie Rafał Brzoska. Twierdzi, że autor tekstu nie widzi fundamentalnej różnicy między majątkiem spółki a majątkiem jej akcjonariusza.

„W przypadku spółki Integer byłem jednym z tysięcy akcjonariuszy, więc teza, że przelewałem sobie środki na konto jest z definicji nieprawdą. [...]”

 

 

 

Przedsiębiorca potwierdza, że w grupie kapitałowej Integer (w skład której wchodzi InPost) funkcjonują spółki z siedzibą na Cyprze.

„Był i jest to w pełni transparentny i legalny sposób prowadzenia działalności gospodarczej. Spółki te nie służyły unikaniu opodatkowania, a finansowaniu inwestycji Grupy w Rosji. Inwestycje w Rosji prowadziliśmy z Cypru, gdyż zapewniało to większą ochronę prawną na bazie umów dwustronnych aniżeli między samą Polską a Rosją. Robiliśmy to w trosce o interes wszystkich akcjonariuszy - w innym przypadku działalibyśmy na szkodę spółki. Większość polskich podmiotów gospodarczych inwestujących poza krajem często decyduje się na inwestycje z podmiotów celowych ulokowanych w krajach UE, które mają bilateralne umowy na lepszym poziomie niż kraj spółki matki.

Wszystkie relacje pomiędzy spółkami z grupy Integer, a wszystkimi spółkami, w tym z siedzibą poza granicami Polski, były transakcjami i relacjami nie tylko w pełni transparentnymi, ale także transakcjami wskazanymi we wszystkich raportach i sprawozdaniach, w których było to konieczne ze względu na zasady rynku kapitałowego. Żadne z nich nie były kwestionowane przez jakiekolwiek uprawnione organy.”

Prezes InPostu uważa, że autorowi tekstu brakuje podstawowej wiedzy o podatkach. „Sprawa fundamentalna: udzielenie pożyczki nie stanowi kosztu uzyskania przychodu w świetle polskich przepisów podatkowych, a więc w żaden sposób nie może wpłynąć na obniżenie podstawy opodatkowania w Polsce! Co więcej, nawet umorzenie pożyczki, która nie została spłacona, o ile nie zostały spełnione przesłanki wymagane przepisami ustawy o CIT (np. upadłość pożyczkobiorcy potwierdzona decyzją sądu) nie stanowi kosztu uzyskania przychodu i nie wpływa na obniżenie podstawy opodatkowania.

Wszystkie spółki Grupy Integer działające w Polsce są w pełni transparentnie i rozliczają podatki od dochodów uzyskanych na terenie naszego kraju. Zgodnie z upublicznionymi skonsolidowanymi sprawozdaniami finansowymi Grupy, Spółki grupy zapłaciły łącznie 113 mln złotych podatku CIT za cały rok obrotowy 2020 oraz aż 94 mln złotych za pierwsze 6 miesięcy roku 2021.”

Przedsiębiorca nie zgadza się z zarzutem na brak odpowiedzi na pytania dziennikarza. Uważa, że udzielił kompletnych informacji, ale część z nich została pominięta przez autora tekstu.

„Artykuł odbieram jako niczym niesprowokowany, personalny atak na mnie, a sam tekst nie ma poparcia w faktach i jest nie tylko nierzetelny, ale stanowi rażącą manipulację. Jestem oburzony działaniem polegającym na rzucaniu bezpodstawnych oskarżeń i sugestii w sytuacji gdy jako pracodawca dajemy pracę ponad 13 000 osób.”

 

Prezes InPostu zapewnia, że płacił, płaci i będzie płacił podatki w Polsce, a „ich wysokość tylko za rok 2021 wyniesie z tytułu PIT wiele milionów złotych. Ciekaw jestem ilu obywateli naszego kraju płaci taki podatek w macierzystym kraju.”

 

„Po piąte powoływanie się na tajemniczych anonimowych doradców podatkowych, którzy w udzielaniu pożyczek przez spółkę widzą narzędzie optymalizacji podatkowej spółki pożyczkodawcy jest oczywistą manipulacją mającą na celu sprawić wrażenie, że tezy artykułu są oparte na solidnych przesłankach. Tymczasem w odwołaniach do opinii anonimowych ekspertów chodzi raczej o zamaskowanie niekompetencji piszącego, który na bazie zlepku luźnych faktów ukuł w pełni fałszywą, ale za to z góry założoną tezę – bo przecież celem „śledztwa” było znalezienie osób, które unikają płacenia podatków, więc nagięto fakty tak, aby pasowały do tezy.”

Przedsiębiorca zapowiedział kroki prawne, tymczasem w jego obronie stanęły organizacje biznesowe: Business Center Club, Konfederacja Lewiatan, Polskie Towarzystwo Gospodarcze, PRB i Pracodawcy RP. Wydały wspólne stanowisko:

„zdumiewa nas sytuacja, w której artykuł czyni firmie zarzuty, opisując jej legalne działania. W pełni legalną częścią prowadzenia międzynarodowych firm jest bowiem korzystanie z infrastruktury prawnej innych państw członkowskich UE. W przypadku Cypru pomaga to skuteczniej chronić inwestycje np. na rynku rosyjskim.”

W stanowisku czytamy dalej:

„pragniemy podkreślić, że InPost jest obecnie największą w Europie platformą dostaw dla e-commerce! Podważenie wiarygodności narodowego czempiona, dające pracę 13 tysiącom osób i wpłacającego do budżetu 113 mln podatku CIT (2020 r.) musi opierać się na twardych dowodach. Zniszczyć wizerunek firmy jest bardzo łatwo, trudniej go odbudować. Dlatego nie ferujmy wyroków, bazując na wycinkowych informacjach.”

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Ile lat ma Twoje auto?






Oddanych głosów: 572