Polecamy na Śląsku

Jaja niedrogim i najcenniejszym produktem w koszyku wielkanocnym

2019-04-17, Autor: tora

W okresie Wielkanocnym popyt na jaja rośnie w siłę. Świetną wiadomością dla miłośników jaj jest fakt, że są one obecnie jednym z najtańszych produktów w koszyku Wielkanocnym i jednocześnie „najcenniejszym”, bo rzadko, który pokarm dostarcza tak wartościowych substancji w jednej porcji.

- Wierzymy, że świadomi konsumenci doceniający wysoką wartość odżywczą jaj i nie będą się wahać przed zwiększaniem ich spożycia. Nie tylko przed Świętami, ale każdego dnia w roku – mówi Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Reklama

Wyjaśnia, że ten prosty w swojej formie i niedrogi produkt jest z punktu widzenia potrzeb naszego organizmu bliski ideału, bo zawiera wszystkie składniki odżywcze niezbędne do funkcjonowania organizmu. - Zdaniem ekspertów informacje, że cholesterol zawarty w żółtku jaja jest szkodliwy dla naszego zdrowia to mit, który nie ma nic wspólnego ze stanem rzeczywistym. Zachwyca też fakt, że jaja zalicza się do żywności funkcjonalnej, prozdrowotnej, czyli konsumenci regularnie spożywając jaja, mogą wpływać na zmniejszenie ryzyka rozwoju chorób cywilizacyjnych, np. otyłości, cukrzycy, chorób układu krążenia, nadciśnienia i schorzeń neurodegradacyjnych. Pojawiły się i takie badania, które właśnie w spożyciu jaj dostrzegły szansę lepszej gospodarki glukozą - mówi.

Nie marnować jaj
Przy okazji Świąt KIPDiP apeluje do polskich konsumentów jaj, aby przyłączyli się do światowej walki z marnotrawieniem żywności. Okazuje się, że jaja przez nierozsądek lub niedostateczną wiedzę społeczeństwa często „wyrzucane” są po przekroczeniu daty minimalnej trwałości podanej na opakowaniu detalicznym. - A przecież oczywiste jest, że przy ich właściwym przechowywaniu w domu, można je konsumować o wiele dłużej – wyjaśnia szefowa Izby.

Całkiem niedawno o problemie zawrzało wśród Brytyjczyków. Na Wyspach powstała inicjatywa, której celem jest wyedukowanie konsumentów, że 28 – dniowa data minimalnej trwałości dla jaj konsumpcyjnych nie oznacza, że nie można ich po tym terminie jeść. W ramach projektu GoodEggChallenge konsumenci mają dowiedzieć się, jak sprawdzać świeżość jaj poprzez prostą praktykę zanurzania jaj w wodzie i obserwacje: czy jajo opada na dno i leży na boku – jest wtedy bardzo świeże, czy może wypływa na powierzchnię – nie jest już wówczas dobre do spożycia. Istnieje jeszcze opcja pośrednia – jeśli jajo staje na dnie naczynia – to znaczy, że jest mniej świeże, ale nadal możemy je jeść. W projekt włączyły się organizacje działające przeciwko marnotrawieniu żywności na całym świecie. Badania przeprowadzone przez działaczy Too Good To Go pokazują, że Brytyjczycy wyrzucają rocznie 720 milionów jaj. Wartość „niedocenionych” jaj szacuje się w handlu detalicznym na 139 milionów funtów. Co ciekawe, mimo rosnącej świadomości konsumentów, liczba ta jest trzy razy wyższa niż dziesięć lat temu. Wierzymy, że polskie społeczeństwo postępuje dużo rozsądniej.

Wartość jaj - co mówi nauka?
Świadomych smakoszy powinny zainteresować naukowe fakty potwierdzające, że wartość odżywcza jaj jest niezależna od sposobu chowu kur, natomiast ich jakość mikrobiologiczna i higieniczna jest gwarantowana wyłącznie w produkcji na nadzorowanych fermach. Oznacza to, że niezależnie, czy zdecydujemy się wrzucić do koszyka wielkanocnego jaja z chowu klatkowego, ściółkowego czy z wolnego wybiegu, kupujemy produkt o porównywalnym składzie substancji odżywczych i smaku.

- Kluczowe dla naszego zdrowia jest to, aby były to jaja oznakowane, o znanym pochodzeniu. Tylko wtedy mamy gwarancję, że produkt jest bezpieczny i świeży – mówi Katarzyna Gawrońska.

Wiejskie - zdrowe?
Od wielu lat cyklicznie pojawia się mit, że jaja określane mianem „wiejskich”, posiadają wyższe walory odżywcze i zdrowotne od jaj wyprodukowanych w rejestrowanych gospodarstwach pozostających pod stałą kontrolą weterynaryjną. Konsumenci pod wpływem fałszywych doniesień medialnych żyją w przekonaniu, że jeśli kupią jaja nieoznakowane kodem producenta na popularnym bazarze, to mają gwarancję, że będą one smaczniejsze i zdrowsze. Nic bardziej mylnego.

- To dzięki wieloletnim wysiłkom krajowych producentów jaj spożywczych, konsumenci w Polsce mają gwarancję, że jeśli zdecydują się na jaja z nadzorowanych ferm to kupią żywność bezpieczną o wysokiej jakości odżywczej. Branża jajeczna przez lata nie tylko inwestowała w zwiększanie produkcji, ale wychodziła naprzeciw trendom rynkowym, działając z poszanowaniem ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i z pełną odpowiedzialnością za bezpieczeństwo zdrowotne swoich klientów – mówi dyrektorka Izby.

Polska w światowej czołówce
Można śmiało przyznać, że polski sektor jajeczny osiągnął już sukces na arenie międzynarodowej. Znajdujemy się w ścisłej czołówce największych producentów jaj konsumpcyjnych w Unii Europejskiej. W Polsce produkujemy nieco ponad 9 miliardów jaj kurzych, które trafiają do konsumpcji. Spekulujemy jednak, że produkcja ta może sięgać nawet 13 miliarda sztuk w skali roku. Tak duży potencjał produkcyjny powoduje, ze jesteśmy zmuszeni do sprzedawania około jednej trzeciej krajowej produkcji na rynkach zagranicznych. Nie mamy z tym problemu, bo zachowując wysoką jakość eksportowanych jaj jesteśmy cenionym dostawcą na wielu rynkach konkurencyjnych. Polskimi jajami zajadają się już nie tylko Europejczycy, ale konsumenci w Azji, na Bliskim Wschodzie, czy nawet na Antarktydzie. Na uwagę zasługują również eksportowane z Polski przetwory jajeczne, wykorzystywane do produkcji żywności przez przemysł spożywczy na całym świecie. Jaja w formie przetworzonej wykorzystują, między innymi, firmy z sektora piekarniczego czy producenci: makaronów, majonezów, sosów i dressingów.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Jakubwork 2019-04-17 09:56:23

    No tak okres przedświąteczny to najlepszy czas dla jaj, każdy kupi

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.