Kariera

Jak Gwiezdne Wojny negatywnie wpłynęły na osiąganie celów w Twoim zespole?

2019-07-29, Autor: Małgorzata Pękalska

Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego wielcy liderzy zachowują się w chwili kryzysu spokojnie, wiedzą jak zareagować, wiedzą co powiedzieć i co zrobić? Wiedzą to, bo już to przeżyli – wcześniej, w swojej wyobraźni. Od radosnego miejsca tworzenia (jakże ważnej!) wizji celu, wykonali „podróż do przyszłości” przez wiele więcej kolejnych etapów, na drodze do osiągnięcia tego co zamierzyli.

Być może zastanawiasz się co mają wspólnego cele, Gwiezdne Wojny i komunikacja menadżerska? Nawet szkolenie z komunikacji nie kojarzy się z celami.

Reklama

Pomijanie podsumowań to błąd

Na początek pewnie zgodzisz się ze mną, że osiąganie celów przez podległy Ci zespół ludzi to miara Twojego sukcesu, a też porażki.
Stawianie celów, ich realizacja, podsumowywanie to stały element pracy menadżera. Z doświadczeń jako konsultant organizacji wiem, że w wielu polskich firmach pomija się albo znacznie uszczupla etap podsumowywania i wyciągania wniosków na przyszłość.

Szkodliwa filozofia Jedi

To jeden z przejawów wdrażania w życie firmy filozofii Jedi ;) Nie chcę tutaj zadrażniać odczuć żadnego fana sagi Gwiezdnych Wojen, ani też prowokować dyskusji nad rzetelnością zrozumienia jej przesłania. Raczej użyć elementu popkultury jakim są rycerze Jedi i jedna z ich zasad, aby pokazać pewien mechanizm o znacznej szkodliwości w zarządzaniu ludźmi i komunikacji menadżerskiej.

Zatem do rzeczy! Przesłaniem mistrza Jedi było: bądź tu i teraz. Nie ma nic więcej, tylko tu i teraz. To założenie potrafi być bardzo użyteczne. Na przykład kiedy zamiast koncertować na tym, co w tym momencie mam do zrobienia, podróżujemy myślą do rozmowy z poranka, albo ubiegłego wieczora, trudnych przeżyć z jeszcze wcześniej, albo obaw przed czymś co przed nami. Wówczas skupienie się na tu i teraz jest świetną radą.

Jednak dziś chcę Ci powiedzieć, jak tendencja do koncentrowania się na tu i teraz brutalnie potrafi torpedować cele Twoje i Twojego zespołu.

Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego wielcy liderzy zachowują się w chwili kryzysu spokojnie, wiedzą jak zareagować, wiedzą co powiedzieć i co zrobić? Wiedzą to, bo już to przeżyli – wcześniej, w swojej wyobraźni. Od radosnego miejsca tworzenia (jakże ważnej!) wizji celu, wykonali „podróż do przyszłości” przez wiele więcej kolejnych etapów, na drodze do osiągnięcia tego co zamierzyli.
Planując osiągnięcie celu przewidzieli maksimum możliwych do przewidzenia wariantów blokujących realizację i zaplanowali (choćby ogólnie), schematy reagowania na trudności. Wsłuchali się w swoje doświadczenie i wyciągnęli z niego wnioski, które wprowadzają w życie. Zobaczyli co już mają i też co będzie im potrzebne do osiągnięcia celu. Dzięki temu mogli przygotować dobrze siebie, system w firmie i swoich ludzi, aby optymalnie reagować.

Okazuje się, że na realizację celów ogromny wpływ na to jak on jest „przygotowany” i komunikowany. Metodę stawiania celów SMART zna spora grupa menadżerów w Polsce. Jest to użyteczny sposób opisywania projektowego działań. Nie namawiam do porzucenia jej, wręcz przeciwnie. Chcę natomiast pokazać, że jest to ciut za mało aby cele były sprawnie osiągane. Szczególnie kiedy celem jest coś, czego wcześniej nie robiliśmy, albo robiliśmy, ale powiodło się średnio.

Zadaniem menadżera jest takie komunikowanie celów na każdym etapie realizacji, aby ułatwiało to ludziom jego osiąganie, aby było motywujące do dalszych wysiłków, aby im służyło zamiast „napinać”.

O osiąganiu celów w długofalowej perspektywie można by napisać bardzo wiele, wchodząc już w obszar zarządzania zmianą, uwzględniając psychodynamikę organizacyjną i wiele innych użytecznych perspektyw. Dziś chcę się skupić na ważnym w tym procesie wycinku jakim jest stawianie celów i ich komunikowanie.

Stawianie celów i komunikowanie

Aby swobodnie się komunikować w każdym obszarze realizacji celów, na etapie stawiania celu, należy wyobrazić sobie całą drogę do jego realizacji. Od pomysłu aż do momentu, kiedy będziemy mogli powiedzieć, że został osiągnięty. Narysować przed sobą na papierze, w komputerze i też umyśle wszystkie etapy, które przed nami stoją.

Zobaczyć co się zmieni w codzienności wszystkich osób zaangażowanych w osiągnięcie celu, przed jakimi wyzwaniami staną oni a także Ty. Może przez realizację tego celu coś innego może się nie udać? Być może będziesz musiał, musiała więcej pracować, później wracać do domu albo przyspieszyć inne działania, aby wykreować czas na realizację nowego celu. Być może będziesz frustrować się podczas uczenia się nowych rzeczy. Być może Ty lub Twoi ludzie będziecie się obawiać, że zmiany jakie niesie nowy cel są w jakiś sposób zagrażające.

Być może zderzysz się z niechęcią do Twojego celu ze strony otoczenia, innego zespołu, czy działu firmy, albo własnych bliskich. Warto by się do tej reakcji przygotować merytorycznie (argumenty, kompetencje rozwiązywania konfliktów) a też psychicznie.

Przydaje się wówczas zaplanowanie, gdzie szukać wsparcia, jak będziesz odbudowywać swoją motywację i energię do działania. Może się okaże, że trzeba będzie dokupić nową maszynę, program, sprzęt biurowy, przestrzeń biurową czy dyskową, czy kurs zwiększający kompetencję, które są potrzebne.

Najgorszy jest szef udający, że się zna

Im więcej wiesz o swoich i zespołu możliwościach i ograniczeniach, tym bardziej realne staje się osiągnięcie celu jaki stawiasz. Jeśli odkryjesz na etapie planowania, że potrzebujesz wiedzy eksperckiej od swojego zespołu, korzystaj z niej śmiało. Nie ma nic gorszego niż szef, który udaje, że się zna... Kiedy zespół zostanie włączony w planowanie celów, zapraszasz ludzi do zaangażowania w ich realizację, co świetnie buduję motywację.

Kiedy odpowiesz sobie na te wszystkie pytania, a też kolejne, które urodzą się w Twojej głowie na bazie odpowiedzi, będziesz o wiele kroków do przodu. Pozwoli Ci to nie tylko lepiej planować, ale też dużo bardziej świadomie prowadzić komunikację międzyludzką.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.