Wiadomości

Karny Kopciuch. SKO: wójt Godowa powinien wszcząć postępowanie ws. kopciucha

2020-07-16, Autor: Wacław Wrana

Kilka tygodni temu wójt Godowa (woj. śląskie) odmówił wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie mieszkańca miejscowości Łaziska, który zatruwał całą okolicę. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło jednak tą decyzję. Nakazuje wójtowi gruntowne zbadanie sprawy.

Reklama

Przypomnijmy po kolei:

  • w ramach akcji Karny Kopciuch, w przypadku najbardziej opornych „kopciuchów”, wnioskujemy do wójta, burmistrza lub prezydenta danego miejsca o wszczęcie postępowania administracyjnego. Ma ono wymusić na trucicielu wymianę kotła. Wnioski w tego typu sprawach składa w imieniu akcji „Karny Kopciuch” Fundacja 360
  • pierwszy wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego Fundacja 360 złożyła do Wójta Gminy Godów (woj. śląskie). Chodziło o mieszkańca miejscowości Łaziska, który regularnie zadymia całą okolicę. Fundacja domagała się od wójta, by m.in. sporządzone zostały opinie rzeczoznawcy, kominiarza, straży pożarnej i inspektora nadzoru budowlanego. Wszystko po to, by zbadać czy kopciuch negatywnie oddziałuje na środowisko
  • Wójt Gminy Godów odmówił wszczęcia postępowania, używając – delikatnie mówiąc – dyskusyjnych argumentów. W uzasadnieniu postanowienia padło m.in. takie zdanie:
    „Posesja w Łaziskach znajduje się w najniższym punkcie doliny (większość nowych budynków znajduje się na wzniesieniu a wiatry w większości wieją w tym kierunku), a na to właściciel nie ma wpływu.”
  • Fundacja 360 złożyła zażalenie na postanowienie wójta do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

No i mamy ciąg dalszy sprawy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z 9 lipca 2020 roku postanowiło

uchylić zaskarżone postanowienie w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia.

W postanowieniu SKO czytamy m.in.:

„organ I instancji (czyt. Wójt Gminy Godów) nie zbadał i nie wyjaśnił czego żąda podmiot składający wniosek o wszczęcie postępowania (…) a także w jakim charakterze występuje on z wnioskiem.”

SKO wskazuje również, że wójt Godowa przedwcześnie podjął się oceny czy mieszkaniec Łazisk negatywnie wpływa na środowisko czy nie – ta sprawa miała dopiero przedmiotem postępowania administracyjnego.

- Bardzo ucieszyło nas postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Z dwóch powodów. Po pierwsze, jest szansa, że sprawa truciciela z Łazisk zostanie wnikliwie zbadana. Po drugie, postanowienie SKO traktuję jako sygnał dla samorządowców, że nie powinni chować głowy piasek i zawsze stawać po stronie mieszkańców, którzy są zatruwani przez sąsiadów - komentuje Zdzisław Kuczma z Fundacji 360.

Wójt Gminy Godów może teraz złożyć skargę na postanowienie SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.

Wójt Godowa – Mariusz Adamczyk nie podjął jeszcze decyzji co dalej zrobi z ta sprawą. Nie ukrywa, że chciałby uniknąć wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie truciciela z Łazisk.

- Tego typu postępowania są bardzo kosztowne dla budżetu gminy. Z doświadczenie wiem, że mogą to być koszty rzędu nawet 5 tysięcy złotych – komentuje wójt Adamczyk.

Dodajmy, że podobnych dylematów nie mieli prezydenci Rybnika i Mysłowic. Na wniosek Fundacji 360 rozpoczęli już postępowania administracyjne ws. kopciuchów zatruwających okolicę przy ul. Sławików w Rybniku oraz przy ulicy Równoległej w Mysłowicach. O losach tych postępowań będziemy oczywiście Was informować.

Czytaj więcej o akcji Karny Kopciuch: www.karnykopciuch.pl

Organizatorem akcji Karny Kopciuch jest grupa medialna tuPolska. Akcję wspierają partnerzy – firmy i organizacje ekologiczne:

Partnerami medialnymi akcji są:

Chcesz dołączyć do akcji? Zapraszamy do współpracy instytucje, firmy i media! Piszcie do nas na adres kontakt@karnykopciuch.pl

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~sympatyk 2020-07-16 16:00:09

    Co tam postępowanie administracyjne Wójta Gminy Godów w sprawie mieszkańca miejscowości Łaziska, który regularnie zadymia całą okolicę. Nie mówię, że ta sprawa jest nieistotna dla zadymianych sąsiadów i okolicy.
    Ale,
    na dzisiaj ważne jest to, że Pan Dominik Kolorz – szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności OBAWIA SIĘ, iż PGG nie przetrwa trzech lat ani nawet trzech miesięcy dalszej niemocy decyzyjnej polityków i braku jakichkolwiek działań. Premier (Jacek) Sasin podał już chyba kilkanaście dat ogłoszenia planu naprawczego dla górnictwa czy nowej polityki energetycznej Polski - żadnej z nich nie dotrzymał. Ten stan zawieszenia dłużej trwać nie może. Wybory się skończyły, a wraz z nimi wymówki dla polityków. Dość już politycznego ściemniania. Teraz trzeba realnych działań gospodarczych dla funkcjonującego na Śląsku przemysłu.

    Związkowcy domagają się pilnego spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim w sprawie katastrofalnej - ich zdaniem - sytuacji Polskiej Grupy Górniczej. Grożą, że jeśli rozmowy nie rozpoczną się do końca lipca, to na Śląsku dojdzie do protestów.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Płaca minimalna w 2021 roku powinna:





Oddanych głosów: 47