Wiadomości

KE: 41 tysięcy ludzi straci pracę na Śląsku. Gdzie i kiedy?

2019-04-10, Autor: tora, źródło: EuroPAP News

Województwo śląskie jest jednym z regionów europejskich, które najbardziej ucierpią na transformacji energetycznej. Tak wynika z raportu Komisji Europejskiej dotyczącego regionów węglowych.

Raport zaprezentowano we wtorek w Europejskim Komitecie Regionów w Brukseli na marginesie spotkania grupy roboczej regionów górniczych w okresie transformacji – podaje EuroPAP News.

Reklama

Z niemal 200-stronicowego dokumentu wynika, że łączna utrata miejsc pracy w elektrowniach opalanych węglem i w kopalniach w całej Unii do roku 2025 wzrośnie prawdopodobnie do 77 tys., a w roku 2030 - do około 160 tys.

„Oczekuje się, że kilka regionów będzie szczególnie dotkniętych transformacją: jeden region w Polsce może stracić do 41 tys. miejsc pracy (woj. śląskie – PAP), a kolejne trzy regiony w Czechach, Rumunii i Bułgarii stracą prawdopodobnie ponad 10 tys. miejsc pracy. Regiony o największej liczbie zagrożonych miejsc pracy znajdują się w Polsce, Czechach, Rumunii, Bułgarii, Niemczech i Grecji” – podkreślono.

Choć w raporcie wprost nie wymienia się Śląska, to analizie towarzyszy mapa Unii Europejskiej z naniesioną na nią siatką regionów, z której wynika, że chodzi właśnie o województwo śląskie.

Zdaniem dyrektora ds. zrównoważonego rozwoju Dyrekcji Generalnej ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej (DG REGIO) Komisji Europejskiej Rudolfa Niesslera, w procesie przejścia na czystą energię kluczową kwestią jest zagwarantowanie sprawiedliwości.

- Myślę, że to jest odpowiedzialność, która ciąży na Unii Europejskiej. To jest długoterminowe wyzwanie, to nie jest coś, co załatwimy w ciągu kilku lat, ale wszyscy wiemy, że musimy zacząć już teraz – podkreślił Niessler.

Przyznał, że transformacja energetyczna wpłynie na życie wielu obywateli UE, choć jego zdaniem nie należy tego postrzegać jedynie jako zagrożenia.

>>>PiS oszukuje ludzi - wiceprezeska partii Wiosna o węglu, gazie i Śląsku<<<

- Z punku widzenia polityki regionalnej bardzo mocno zaczęliśmy się orientować na te procesy, na to, jak przejść z jednej, starej struktury do nowej, która będzie miała długą żywotność. Jest to coś, co nam przyświeca jako pytanie już od bardzo dawna – powiedział Niessler. - Nie możemy sprawić, by te miasta czy regiony, w których będzie się odbywała transformacja, zostały pozostawione same sobie – dodał.

Przedstawiciel KE zauważył ponadto, że polityka spójności już teraz odgrywa bardzo ważną rolę w regionach dotkniętych problemem przejścia z węgla na inne technologie - w 13 z nich zainwestowano ponad 20 mld euro.

Sekretarz stanu w Nadrenii Północnej-Westfalii i członek Komitetu Regionów Mark Speich podkreślił, że 41 regionów, w których nadal prowadzi się wydobycie węgla, to regiony, które będą musiały „wiele poświęcić” dla unijnej polityki klimatycznej.

- Jest klika regionów, które najmocniej będą dotknięte zmianą polityki. Wsparcie dla nich to jest cel i zadanie, które musi poprzeć cała Europa. Choć staramy się unikać instrumentów finansowych, które są skrojone na miarę dla poszczególnych regionów, wydaje się, że w tym przypadku to jest bardzo uzasadnione – podkreślił Speich.

Dodał, że w 18-milionowej Nadrenii Północnej-Westfalii, która jest historycznym „sercem industrializacji” Niemiec, bardzo mocno osadzonym w węglu i stali, odbywa się transformacja na wielką skalę. - Jeszcze 10 lat temu w tym sektorze było zatrudnionych 400 tys. osób, dziś wciąż 25 tys. – wyliczył.

Były marszałek województwa łódzkiego i członek Komitetu Regionów Witold Stępień przypomniał, że województwo było kiedyś stolicą przemysłu tekstylnego, który w latach 90. upadł, a potem odradzał się w postaci tysięcy małych przedsiębiorstw, bez wsparcia budżetu państwa i bez Unii Europejskiej.

>>>Jaworzno: pierwszy węgiel do nowej elektrowni<<<

- Chcielibyśmy tego załamania przemysłowego uniknąć w przypadku energii. W łódzkim jest Bełchatów - największy w Europie producent energii, największa kopalnia węgla brunatnego i niestety również największy emitent dwutlenku węgla. Kompleks przemysłowy obecny jest od 50 lat, zatrudnia pośrednio i bezpośrednio 10 tys. osób i wpływa na życie 30 tys. osób (…) Za 15-20 lat to złoże skończy się i warto dzisiaj myśleć, jak zapobiegać zapaści gospodarczej – zaznaczył.

W raporcie KE wskazuje, że obecnie w UE istnieje 217 elektrowni węglowych oraz 128 kopalń węgla w 41 regionach o łącznej rocznej produkcji około 500 mln ton. Szacuje się, że sektor węglowy zatrudnia obecnie około 237 tys. osób. Ogromna większość pracuje w górnictwie węglowym (185 tys.); Polska zatrudnia około połowy z nich.

>>>Organizacje ekologiczne krytykują Polskę za przywiązanie do węgla<<<

KE uruchomiła pod koniec ub. roku platformę regionów górniczych w okresie transformacji mającą ułatwić tworzenie projektów i długoterminowych strategii, a w przyszłości – specjalnego wsparcia finansowego na przechodzenie z gospodarki opartej na paliwach kopalnych na gospodarkę bardziej zrównoważoną.

Zaproponowany przez Parlament Europejski Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji w kwocie 4,8 mld euro nie został na razie wpisany do propozycji przyszłego budżetu UE.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy popierasz budowę elektrowni atomowej blisko Śląska?






Oddanych głosów: 16