Koronawirus a biznes

Koszarowanie górników, trzy zmiany – spółki węglowe i MAP szukają sposobów na pracę w czasie epidemii

2020-03-27, Autor: Tomasz Raudner

Jastrzębska Spółka Węglowa wprowadziła już trzy krótsze zmiany zamiast czterech, by zminimalizowac ryzyko spotykania się pracowników, a niewykluczone, że takie rozwiązania wprowadzą kolejne firmy wydobywcze w kraju. Mówi się nawet o skoszarowaniu górników. Sytuację monitoruje Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Reklama

Zamknięcie kopalń to katastrofa

Zamknięcie kopalń w związku z epidemią byłoby katastrofą, równie dobrze można te kopalnie likwidować – mówi zgodnym głosem branża górnicza. Wycofanie górników z chodników, wstrzymanie wydobycia spowoduje nacisk górotworu na wyrobiska, zniszczenie obudów i maszyn, tym samym części produkcyjnych kopalń. Dlatego kopalnie jak ognia boją się sytuacji, w której do pracy przyszedłby choć jeden górnik z koronawirusem.

Trzy zmiany w JSW

Właściwie nie ma tygodnia, by nie było informacji o kolejnych rozwiązaniach wprowadzanych przez spółki węglowe. Najdalej jak dotąd poszła Jastrzębska Spółka Węglowa, która zmieniła system pracy z czterech zmian po 7,5 godziny na trzy zmiany po 6 godzin. Górnicy mniej pracują, a przerwy między zmianami wykorzystywane są na możliwie jak najmniej kontaktową wymianę załóg oraz na dezynfekcję łaźni czy lampowni.

Każda kopalnia jest inna

Trzyzmianówce uważnie przyglądają się inne spółki węglowe, jak PGG, Tauron Wydobycie czy Węglokoks a także Ministerstwo Aktywów Państwowych. Jednak decyzji o sztywnym wprowadzeniu systemu trzyzmianowego nie ma. Adam Gawęda, wiceminister aktywów państwowych zwraca uwagę, że JSW zmieniła organizację pracy z uwagi na specyfikę swoich kopalń:

- Jest to decyzja poprzedzona pogłębioną analizą oraz wymuszona sytuacją poszczególnych kopalń. Podkreślam, każda ze spółek górniczych ma swoje uwarunkowania i jest inna. Dlatego to właśnie sztaby kryzysowe mają kompetencje do podejmowania wiążących decyzji i działań w spółce, zmierzających do ograniczenia ryzyka rozprzestrzenienia się koronawirusa - mówi Adam Gawęda, Sekretarz Stanu w MAP.

Wiceminister podkreśla, że każda kopalnia ma swoją specyfikę, uwarunkowania techniczno ruchowe oraz różny poziom zagrożeń, dlatego organizacja pracy i sposoby zabezpieczenia zakładów górniczych będą pozostawały w gestii dyrektorów kopalń - Kierowników Ruchu Zakładów Górniczych.

Skoszarowanie górników - co to oznacza

Adam Gawęda zwraca uwagę, że w przypadku zaistnienia szczególnej sytuacji, dla zachowania bezpieczeństwa, rozważane jest też skoszarowanie osób o szczególnych kwalifikacjach, w tym pracowników obsługi urządzeń szybowych, dyspozytorni oraz specjalistów, czy osób posiadających odpowiednie uprawnienia.

W skali kopalni jest to od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu pracowników. Takie przypadki będą rozpatrywane przez zarządy spółek na podstawie wniosku dyrektora kopalni. Skoszarowaniu nie podlegałaby załoga związana bezpośrednio z produkcją.

Skoszarowanie polega na pozostaniu pracowników w swoich miejscach pracy, by nie zarazić siebie, ani swoich kolegów. Pracodawcy dostarczają skoszarowanym pracownikom wszystkie niezbędne do codziennego życia produkty.

Środki ostrożności w kopalniach

Dodajmy, że spółki węglowe zostały zobowiązane przez wiceministra MAP do podjęcia zdecydowanych działań zmierzających do ograniczenia ryzyka związanego z możliwością przeniesienia i rozprzestrzeniania koronawirusa.

Spółki zgodnie z zaleceniem wiceministra wprowadziły nowe zasady organizacji pracy w kopalniach i zakładach górniczych. Do takich działań należy zaliczyć m.in.: ograniczenie do niezbędnego minimum wszelkiego rodzaju odpraw, spotkań i narad; prowadzenie ciągłej akcji informacyjnej w zakresie właściwego sposobu postępowania; pomiar temperatury pracownikom przychodzącym do pracy; utworzenie listy pracowników niezbędnych do zapewnienia minimalnego ruchu zakładu górniczego; sprawowanie szczegółowego nadzoru nad zaopatrzeniem pracowników w środki ochrony osobistej, informowanie pracowników powracających z zagranicy o obowiązku kontaktu ze Stacją Epidemiologiczno-Sanitarną czy wyznaczenie specjalnych miejsc dla osób podejrzanych o zarażenie. Jednocześnie na wszystkich kopalniach wyznaczono koordynatorów, którzy mają obowiązek informowania biura BHP w centralach o każdym zdarzeniu mogącym mieć wpływ na wzrost zagrożenia.

Czy kopalniom uda się zapobiec przedostaniu koronawirusa do zakładów?

Oceń publikację: + 1 + 17 - 1 - 11

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Weźmiesz udział w wyborach prezydenta RP?




Oddanych głosów: 451