Kariera

Możemy podwoić liczbę turystów w woj. śląskim – Adam Wawoczny, prezes Śląskiej Organizacji Turystycznej

2019-06-28, Autor: Tomasz Raudner

W roku 2018 województwo śląskie odwiedziło 5,7 mln turystów, którzy wydali 5 miliardów złotych. Adam Wawoczny, nowy prezes Śląskiej Organizacji Turystycznej w wywiadzie z portalem ŚląskiBiznes.pl przekonuje, że te liczby można podwoić.

Tomasz Raudner, ŚląskiBiznes.pl: 5,7 mln turystów, 5 mld wydanych pieniędzy. Na mnie te liczby robią wrażenie, a na panu?
Adam Wawoczny: Na mnie też robią ogromne wrażenie. Mam nadzieję, że to nie jest koniec, i że te kwoty pójdą w górę.

Reklama

No właśnie, turyści spoza województwa śląskiego wybierają najczęściej Katowice, Gliwice, Zabrze, Bytom. My, mieszkańcy województwa wolimy góry, wolimy południe naszego województwa. Jak pan myśli, z czego wynikają te rozbieżności?
Myślę, że te rozbieżności mogą wynikać m.in. z tego, kto jest mieszkańcem danego terenu. Ktoś, kto mieszka w Bytomiu, podejrzewam, że nie jest turystą, który odwiedza Bytom, Katowice, Chorzów, tylko wybiera inne tereny, Jurę na przykład czy nasze Beskidy.

Myśli pan, że jest tutaj pole do zagospodarowania? Czy jest jakiś sposób, żeby tych ludzi skłonić, żeby jednak wybierali też Katowice czy Chorzów jako miejsce turystyczne?
Myślę, że takiego cudownego środka nie ma, natomiast jesteśmy na bardzo dobrej drodze. Od wielu, wielu lat, systematycznie i sukcesywnie staramy się wzmacniać nasz potencjał turystyczny. To, czym możemy się pochwalić, czego nie ma, albo jest w ograniczonym zakresie w innych częściach kraju, to turystyka industrialna, postindustrialna. Jest mnóstwo obiektów, którymi zarządzają i administrują samorządy, ale jednocześnie instytucje i różnego typu stowarzyszenia, lub też osoby prywatne, przedsiębiorcy, którzy sieciują się i robią wspólne produkty turystyczne. Budujemy markę turystyczną, staramy się cały czas wzmacniać strategię naszą turystyczną, w jakiś sposób na bieżąco odnawiać lub też ją modyfikować pod względem klienta, pod względem trendów rozwoju, a dawać także możliwość zapoznania się z tą całą bazą w formach analogowych, poprzez nasz udział w targach i dając materiały pisane, ale jednocześnie multimedialne. Mówię tu o aplikacjach, infokioskach, ale można także chyba najbardziej znanym i w sumie pierwszym w kraju Śląskim Systemie Informacji Turystycznej, który obejmuje całe województwo i myślę, że się będzie jeszcze wiele lat rozwijał.

Jaka pana zdaniem jest świadomość mieszkańców, tego że taki system w ogóle istnieje? Czy ludzie wiedzą, że mogą coś takiego znaleźć i tam posiłkować się informacjami o fajnym miejscu chociażby na spędzenie weekendu?
Często doskonale orientujemy się w tym, co jest daleko od nas. Pokutuje myślenie - czym dalej, tym lepiej. Natomiast albo nie doceniamy tego, co jest na miejscu, albo paradoksalnie zbyt mała odległość nas zniechęca. Wokół nas są wspaniałe obiekty, do których przyjeżdżają ludzie z daleka. Bo większość tych wszystkich turystów, o których pan powiedział, ponad 5 milionów ,to są turyści z zewnątrz. To są ludzie, którzy docenili, zauważyli, przyjechali, być może wrócili i zachęcili innych. Natomiast my z kolei jesteśmy odbiorcami w innych regionach, w innych subregionach, województwach.

Warto przy tym powiedzieć, że to nie tylko miasta są najczęściej odwiedzane, ale mamy sporo takich terenów, które ktoś nazywa peryferyjnymi, a ktoś mówi o tym, że to są świetne miejsca do spędzenia wolnego czasu. Weekendowego, na rowerach, aktywnie, na jeziorze, w górach, wspinając się po skałkach. Mnóstwo, mnóstwo fajnych rzeczy jest u nas.

A jakie są pana ulubione miejsca? Powiedzmy Top Piątka Adama Wawocznego?
Trudne pytanie mi pan zadał, bo Top Piątka jeżeli chodzi o nasze województwo to jest naprawdę...., przy takiej ilości atrakcji... Powiem może tak – uwielbiam góry i to, co góry nam proponują, czyli uwielbiam naturę. Czyli zarówno Jura, która ma zamki, ma fajne miejsca do spędzenia czasu w zgodzie z naturą jak i Beskidy. Mamy Morze Rybnickie, mamy Jezioro Żywieckie, mamy sporo innych miejsc, które naprawdę przyciągają, a jednocześnie mamy tak różnorodne miejsca, że praktycznie obracając się, czy idąc kilkadziesiąt metrów dalej, z miejsca takiego, które jest naprawdę taką ciszą, taką odnową w duchu, możemy wejść do miejsca, gdzie jest dużo gwaru, gdzie dzieci mogą atrakcyjnie dla siebie spędzić czas. Mamy różnego rodzaju parki, mamy szyby, kopalnie, które cały czas pokazują coś nowego, cały czas wychodzą z nową ofertą. Także pozwoli pan, że na to pytanie nie udzielę odpowiedzi.

To może łatwiej będzie panu z takim pytaniem: wspominał pan na początku naszej rozmowy, że jeżeli chodzi o przyciąganie turystów, to na przykład różne organizacje grupują się, tworzą wspólną ofertę, wspólne produkty. Czy jest pan w stanie wskazać jakieś dobre marki, dobre przykłady?


Ja myślę, że dobrymi markami są wszystkie te, które potrafiły się w jakiś sposób dogadać, co jest bardzo trudne. Bardzo trudno przyjąć do siebie, że naprawdę można się wzmacniać poprzez to, że w jednym obiekcie poleca się drugi obiekt, a w tamtym obiekcie liczy się na to samo wobec siebie. Takie dobre przykłady mamy. Mamy naprawdę dobre oferty turystyczne w gminie Żarki, czyli na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie naprawdę chylę czoła przed tym, co się tam wydarzyło, że można zagospodarować zarówno turystę indywidualnego, mówię tu o rodzinach z dziećmi, czasami mniejsze grupki, ale także turystów zorganizowanych. Gdzie w jednej atrakcji dowie się pan jeszcze o czterech, pięciu innych tego samego dnia. Można kupić także wspólny bilet, u jednych na wszystko.

Także za tym przykładem także Subregion Zachodni Województwa Śląskiego poszedł, gdzie zrobiliśmy taki informator z produktami turystycznymi dla grup zorganizowanych, dla rodzin z dziećmi. To samo można powiedzieć o Beskidach, gdzie powiedzmy Beskidzka Piątka, czy inne marki turystyczne starają się właśnie w ten sposób podchodzić do turysty. Żeby go zagospodarować kompleksowo. Od hotelu, przez restauracje, przez atrakcje danego dnia, jednocześnie polecić, że może spędzić fajnie czas obok u danego sąsiada i tam też wrócić.

Proszę mi powiedzieć z pana obserwacji, bo przecież w Śląskiej Organizacji Turystycznej działa pan od wielu lat - prezesem jest od paru miesięcy, ale jako członek już od 10 lat przynajmniej. Jakie pan ma wnioski i pomysły na przyszłość, no i na pana pracę, jeżeli chodzi o prezesurę Śląskiej Organizacji Turystycznej?Prezesem jestem dopiero od ponad trzech tygodni, dlatego bardziej mogę przedstawić pomysły, niż realizacje. W zarządzie jesteśmy już po takich wstępnych ustaleniach.

Chcielibyśmy łączyć się z pozostałymi województwami i patrzeć na ich bazę. To, co oni robią kontynuować, albo ewentualnie nasze pomysły przekazywać dalej. Żeby ten turysta praktycznie nie wiedział kiedy przekracza granicę administracyjną danej gminy, danego powiatu. Poprzez wspólne oznakowania, poprzez wspólne ścieżki, drogi rowerowe, poprzez odwiedzanie miejsc i właściwe znakowanie tych miejsc, do których można by było zajrzeć.

Nawet które znajdują się obok jakiegoś znanego szlaku, mówię tu o Wiślanym Szlaku Rowerowym, który mam nadzieję, że powstanie. Także szlak zwany Odra Velo, czy ten Odrzański Szlak Rowerowy, bo trwa moda przesiadania się na rowery i oglądania czegoś (oczywiście przejeżdżając w konkretnych warunkach, nie musi to być asfalt, ale droga przejezdna, właściwie oznakowana), wokół tego jakaś fajna baza noclegowa, mała gastronomia.

Co jest dla nas ważne – rynek sąsiadów. Przylegamy do Czech, przylegamy do Słowacji, myślę, że tu jest ogromny potencjał. Nasi sąsiedzi pokazują nam, jak w turystyce sobie doskonale radzą. My chcemy ich promować a jednocześnie zapraszać ich do tego, żeby promowali nas. Mamy autostrady, mamy lotnisko w Pyrzowicach, które faktycznie dość mocno przejęło rolę lotniska w Ostrawie, czyli mamy tych sąsiadów, którzy i tak tu przyjeżdżają, ale chcemy im pokazać w ich języku, w ich kraju, co jest u ich sąsiadów. Czyli na tej zasadzie, żeby oni też wiedzieli co wokół nich co się dzieje, nie tylko my co się dzieje wokół nas. Także ciągle chcemy promować i wspierać turystykę lokalną i pokazywać ją tu, naszym mieszkańcom, a z drugiej strony tym dalej, podczas targów krajowych czy międzynarodowych, czyli tym dalszym turystom, żeby przyjeżdżali do nas na dłużej i tą ofertę odpowiednio dla nich skrojoną im pokazać.

A jakie propozycje macie jako organizacja dla świata biznesu?
No więc właśnie. Czym jest biznes w turystyce? Myślę, że biznes w turystyce ciągle, ciągle ma dużo do zrobienia, ale ciągle się rozwija. Mamy bazę hotelową, mamy restauracje, mamy tą całą bazę około turystyczną, mamy touroperatorów, mamy PTTK-i świetnie działające, mamy Polską Izbę Turystyki, która ich zrzesza i też jest w Śląskiej Organizacji Turystycznej. Ja myślę, że w zainteresowaniu przedsiębiorców, którzy zarządzają różnego rodzaju atrakcjami lub obiektami jest, żeby współpracować z nami, a jednocześnie nam na tym bardzo zależy, żeby ich mieć też w swojej ofercie, w swojej bazie. Ponieważ bez siebie nie jesteśmy w stanie istnieć. Faktycznie może być coś wspaniałego zrobionego i tak często jest, ale jeżeli to nie ma odpowiedniej promocji, odpowiedniej iskry, takiego „kopa”, to praktycznie zostawione jest to samo sobie.

Proszę powiedzieć, czy spotykacie się państwo z jakimiś opiniami właśnie przedsiębiorców, którzy działają w branży, szeroko rozumianej turystycznej, jakiego oni by ewentualnie wsparcia, projektów, pomysłów oczekiwali?
Z jednej strony infrastruktura, która tak faktycznie jest po stronie regionalnych programów operacyjnych, innych programów krajowych, które by wzmacniały ten potencjał i pomagały zarówno w rewitalizacji, w rozwoju tej infrastruktury, a z drugiej strony promocja i te wspólne działania. Czym szybciej będziemy współdziałać ze sobą, nie zważając, czy coś jest samorządowe, czy coś jest prywatne, czy coś prowadzi organizacja, ale czym szybciej wszystkie obiekty będą starały się porozumieć, tym lepiej mogą być wypromowane i cały czas tutaj mówię o przykładzie Żarek, czy Beskidów, gdzie to naprawdę od wielu lat zostało wynegocjowane i co działa i myślę, że to jest dobry przykład, to staramy się wzmacniać i to staramy się wprowadzać wszędzie.

Czyli chce pan powiedzieć, że konkurencja owszem jest zdrowa, ale tam gdzie można, poprzez synergię interesów więcej zyskać tak?
Ja myślę, że przede wszystkim zdrowa konkurencja. Nie wzajemne pokazywanie swoich mankamentów, ale to sieciowanie. Ja cały czas stawiam na to, że współpraca będzie budowała i będzie powodowała rozwój jednego i drugiego. Natomiast zamykanie się spowoduje także zamykanie się partnerów na siebie. Można faktycznie istnieć jako coś osobnego, ale to już musi być naprawdę coś niesztandarowego. Turysta jest teraz trochę bardziej wymagający, niestety wymaga także warunków, wymaga odpowiedniego opisu, wymaga właściwego transportu, no i tu też mamy rolę samorządów, które świetnie wchodzą w te wszystkie nasze pomysły, no i też widzą w tym duży potencjał i wpływy z podatków. Nie ukrywajmy, to też jest biznes, który podatkami się dzieli z samorządem i wtedy mogą powstawać drogi, mogą być budowana cała infrastruktura, przedszkola, może przede wszystkim być wzmacniany transport, być może jeden bilet, bilety turystyczne, to też między innymi proponuje Województwo Śląskie. Sporo fajnych rzeczy jest, które nas wyróżnia, ale jeszcze mnóstwo rzeczy jest do zrobienia.

Skoro pan zaczął już ten wątek to proszę powiedzieć, co powinno się zadziać chociażby w najbliższym czasie?
Myślę, że przede wszystkim nie powinniśmy stracić tego doświadczenia, które mamy i wzmacniać to, co jest dobre. Mamy dużo produktów turystycznych, mamy Szlak Zabytków Techniki, mamy Szlak Architektury Drewnianej. Mamy świetny produkt, Śląskie Smaki, który myślę, że jest takim największym festiwalem kulinarnym w kraju i ciągle się rozwijamy. Mamy taki potencjał poprzez naszego członka, jednocześnie markę ogromną jak Zespół Pieśni i Tańca Śląsk, który jest członkiem Śląskiej Organizacji Turystycznej i wzmacnia nas, jak tylko może, za co bardzo serdecznie dziękujemy. Natomiast powinno się cały czas - i tutaj myślę, że sprawdzają się samorządy – rozwijać i budować pomiędzy granicami administracyjnymi kontynuacje swoich pomysłów. Czyli żeby ścieżka, powiedzmy ta przysłowiowa piesza czy rowerowa nie kończyła się, czy nie różniła się oznakowaniem od tej u sąsiada. To jest myślę, że bardzo ważne, żeby turysta właściwie był obsłużony. Żeby mógł coś zjeść, żeby mógł gdzieś wypocząć, żeby był obsłużony z uśmiechem, żeby dostał właściwą informację, żeby z czymś mógł pójść i żeby to, co ma na mapie i to, co ma w aplikacji odpowiadało rzeczywistości. To jest chyba najważniejsze.

I na zakończenie – zaczęliśmy od liczb, 5 milionów 700 tysięcy turystów, 5 miliardów złotych. Jak pan myśli – jakie by mogły być docelowe liczby?
Pan ode mnie wróżb wymaga, ale ja powiem ambitnie, że myślę, że to się da podwoić. To się da podwoić, oczywiście nie od razu, ponieważ ludzie dostrzegają konieczność spędzania wolnego czasu, urywania tego czasu ze swojego biznesu, ze swoich obowiązków zawodowych, z zapracowania. Są weekendy, są inne dni, w które można gdzieś tam wypoczywać. Są w końcu emeryci, dość młodzi na Śląsku, którzy też mają świetne pomysły na spędzanie czasu. Niekoniecznie muszą daleko wyjeżdżać, mogą tutaj zostać. Mogą obejrzeć to, na co nie mieli czasu przez całe życie. I tak faktycznie nie trzeba daleko szukać, nie trzeba sięgać na inne kontynenty, żeby turystę pozyskać. Myślę, że należy zabiegać, a przede wszystkim pokazywać rzetelną pracę, taką naszą, śląską pracę, także w turystyce i myślę, że my jesteśmy w stanie wzmocnić ten potencjał turystyczny jeżeli chodzi o klienta, o turystę z wewnątrz, a jednocześnie z zewnątrz, no bo tak praktycznie na Śląsku jest mnóstwo, mnóstwo osób, które swoją tożsamość wiążą także z innymi regionami. Które tu przyjechały, które tu nawiązały rodziny, które wyjechały i ciągle ta migracja jest. Mam nadzieję, że ona też się będzie odbywała w turystyce i to będzie miało też przebicie na pieniądze.

Dziękuję za rozmowę.

Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Krzysztof Dybiec 2019-06-29 10:45:58

    Brawo Panie Prezesie. Współpraca a nie konkurowanie, to daje synergię. Trzymamy kciuki rówżnież za turystykę biznesową.

    2 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.