Wiadomości

Nie ma litości - opłaty na A4 obowiązują nawet jeśli stoisz w korkach

2018-08-01, Autor: Redakcja

Pamiętacie katastrofalne korki na A4? Godzina przymusowego postoju plus kolejny zator przy bramkach. Wakacje to na odcinku pomiędzy Katowicami a Wrocławiem prawdziwa cisza przed burzą. Na początku września ruszy kolejny duży remont i ponownie stanie się aktualne pytanie – za co płacisz kierowco? I czy musisz płacić…

Reklama

W trakcie powodujących korki remontów w maju i czerwcu przejazd z Katowic do Wrocławia wydłużał się czasem do katastrofalnych 4 godzin.

Wakacje przyniosły chwilowy odpoczynek od dużych remontów, choć nawet krótkie prace dają się we znaki kierowcom. Duże utrudnienia na A4 rozpoczną się 3 września kiedy ruszą prace na 7 km odcinku pomiędzy węzłami Opole Południe a Krapkowice. Prace mają potrwać planowo do końca października.
Czy musimy płacić za przejazd autostradą, gdy większość czasu na płatnym odcinku staliśmy w korku? Zdaniem GDDKiA – tak!

Zapytany przez nas o możliwość wprowadzenia rekompensaty dla kierowców w formie zwolnień z opłat Jan Krynicki, rzecznik prasowy GDDKiA odpowiedział - Opłaty za przejazd autostradą są formą daniny państwowej (podatku) za korzystanie z dróg, a nie transakcją polegającą na dostarczeniu usługi. W związku z tym nie można spodziewać się obniżenia opłaty za przejazd ze względu na prowadzony - w celu utrzymania wymaganego poziomu bezpieczeństwa i odpowiedniego stanu technicznego - remont drogi. Zawieszenie poboru opłat jest przez GDDKiA stosowane incydentalnie w ściśle określonych sytuacjach związanych z wypadkami i zatorami na węzłach w wyniku czego blokowane są pasy ruchu jezdni autostrady.

Przypomnijmy – z taką definicją opłaty za przejazd autostradą nie zgodził się w 2007 roku mecenas Mariusz Fras z Katowic, który odmówił zapłaty za przejazd remontowaną autostradą i… wygrał proces z zarządzającą nią firmą - Stalexport Autostrada Małopolska. Wcześniej w takich przypadkach sądy skazywały kierowców.

Sprawa zaczęła się 7 września 2007 roku, kiedy Fras jechał autostradą do Krakowa. W punkcie poboru opłat w Brzęczkowicach zapłacił 6,50 zł za przejazd. Przejazd 50 kilometrów płatnego odcinka A4 zajął mu godzinę, ponieważ na 12 kilometrach drogi prowadzono prace remontowe. W efekcie tworzyły się olbrzymie korki. W punkcie poboru opłat w Balicach zirytowany Fras odmówił uiszczenia drugiej części opłaty.

- Nie chodziło mi o te nieszczęsne 6,50 zł, lecz o zasadę. To niedopuszczalne, żeby za jazdę taką drogą domagać się pieniędzy – wyjaśniał wtedy adwokat.

Sąd uznał, że Stalexport, musi respektować prawa klienta do kwestionowania jakości usług, odrzucając argumenty Stalexportu nt. możliwości korzystania z dróg alternatywnych.

Wracając do czekających nas kłopotów na A4 - rzecznik prasowy GDDKiA dodał - rozumiejąc skalę utrudnień wprowadzono dynamiczne zarzadzanie ruchem i informacją drogową poprzez wyświetlanie komunikatów dla kierowców na autostradzie, podawanie na bieżąco do lokalnych rozgłośni radiowych aktualnych informacji o ruchu oraz podawanie tych informacji poprzez aplikację mobilną Regionalny System Ostrzegania. Taki zakres informacji powoduje, że kierowcy mogą odpowiednio wcześnie podjąć decyzję o zjeździe z autostrady w sytuacji kiedy nie akceptują wydłużonego czasu przejazdu spowodowanego remontem drogi.

Warto przypomnieć o istniejącym Zarządzeniu Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad dotyczącego czasowego odstąpienia od poboru opłat. Można się z nim tutaj zapoznać.





Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Rustle 2018-08-01 17:43:08

    Skandal! Jedzie się autostradą za którą się płaci (po to, żeby być gdzieś szybciej!) a trzeba stać dłużej niż jadąc zwykłymi drogami. Szkoda słów.

    2 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Ile lat ma Twoje auto?






Oddanych głosów: 590