Wiadomości

"Nie ma zgody na łamanie prawa i nawoływanie do nienawiści". Skandaliczny transparent i flaga ZSRR na proteście rolników

2024-02-21, Autor: kb

Szerokim echem odbił sie wczorajszy protest rolników w Gorzyczkach (powiat wodzisławski). I to nie z powodu samej formy czy też postulatów rolników, ale z uwagi na jeden skandaliczny transparent, który nawoływał do nienawiści i delikatnie mówiąc, był nie na miejscu.

Reklama

A chodzi oczywiście o transparent z napisem: Putin, zrób porządek z Brukselą i Ukrainą, i naszymi rządzącymi, z którym to jeden z rolników przemierzał trasę protestu.

Będący na miejscu policjanci zareagowali na transparent chwilę po wyjeździe rolników na drogę. Transparent został usuniętyzabezpieczony.

Śląska Policja natychmiast zareagowała na zdarzenie, do którego doszło dzisiaj na terenie powiatu wodzisławskiego, gdzie jeden z uczestników protestu prezentował transparent ze skandalicznymi hasłami nawołującymi do nienawiści - czytamy w komunikacie Śląskiej Policji.

Wodzisławska policja wspólnie z prokuratorem prowadzą czynności pod kątem naruszenia przepisów kodeksu karnego. Chodzi o art. 256 KK.

Zwalczanie przestępstw z nienawiści jest jednym z priorytetów Polska Policja. Każdy, kto popełnia czyn, kierując się nienawiścią wobec drugiego człowieka, musi się liczyć z konsekwencjami - czytamy dalej.

Głos w sprawie zabrał także Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marcin Kierwiński, który na twitterze poinformował o prowadzonych przez policję i prokuraturę czynnościach.

Informacyjnie - skandaliczny transparent, którego zdjęcie obiegło sieć, został od razu usunięty i zabezpieczony przez Policję. Policja i prokuratura prowadzą czynności wobec jego autora. Nie będzie zgody na takie przestępcze działania - napisał Marcin Kierwiński.

 

Należy dodać, że oprócz napisu na transparencie rolnik jechał także z flagą Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Rolnikowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

"Wyszła kiszka, a miało być tak fajnie"

Sprawę skomentował nam także organizator protestu, Łukasz Mura.

Powiem szczerze, że ten transparent, ta sytuacja zjadła naszą demonstrację medialnie. Jako organizator, nie podoba mi się i potępiam takie działanie. Nie ukrywam, kompletnie o tym nie wiedziałem. Cieszę się z postawy i czujności policji, bo dzięki ich interwencji to zostało zdjęte - mówił organizator.

Po rozpoczęciu protestu organizator dostał sygnał o jednym "zdjętym" rolniku. Na początku nie wiadomo było, jaki jest powód. Dopiero później okazało się, że powodem jest wiszący na traktorze baner. 

Sytuacja już później była klarowna. Policjant zwrócił mi uwagę, że zdjęto jednego rolnika, ponieważ miał niewłaściwy baner[...] Jeżeli była taka sytuacja, dziękuję za czujność. Policja widziała transparent, gdy policjant dojeżdżał do ronda. Wyszła kiszka, a miało być tak fajnie - dodaje Łukasz Mura.

Organizator nie chciał bronić rolnika, ale zwrócił uwagę na problem, o którym głośno mówią rolnicy podczas protestu, a mianowicie o sytuacji na Ukrainie. - Być może teraz dotrze do niego, co zrobił - zakończył.

A co wy o tym myślicie? Protestować można, ale są jednak jakieś granice.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy czujesz się szczęśliwy mieszkając w woj. śląskim?






Oddanych głosów: 534

Prezentacje firm