Wiadomości

PGG: 4 stycznia rusza protest. Blokada potrwa dwie doby

2022-01-03, Autor: mz

Zapowiadane jeszcze w zeszłym roku blokady transportu węgla do elektrowni już jutro staną się faktem. Akcja będzie prowadzona we wszystkich kopalniach albo w formie blokady torów, albo blokady załadunku węgla.

Reklama

Wraz z końcem roku informowaliśmy o tym, że na 4 stycznia planowane są blokady transportu węgla do elektrowni. Decyzja o przeprowadzeniu blokady zapadła 29 grudnia podczas posiedzenia działającego w PGG sztabu protestacyjno-strajkowego, w skład którego obok „Solidarności” wchodzą reprezentanci Związku Zawodowego Górników w Polsce, Związku Zawodowego Kadra, Związku Zawodowego Pracowników Dołowych i Sierpnia '80. 

– Akcja będzie prowadzona we wszystkich kopalniach albo w formie blokady torów, albo blokady załadunku węgla – poinformował Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności”. 

Związkowcy PGG cały czas podkreślali gotowość do rozmów o podwyżkach, ale minister nie zorganizował spotkania w tej sprawie. Górnicy, przekonani, że brakuje chęci do rozmowy z nimi, szykują się więc do protestów.

Informacje o szczegółach jutrzejszego protestu w Gliwicach-Sośnicy, docierają już dziś.

- Tory będziemy blokować jutro od godziny 7.00 w Sośnicy na ul. Wschodniej 40, obok schroniska dla psów. Zapraszamy do czynnego udziału w proteście. Jeżeli chcemy coś wywalczyć to wspólnie, razem i teraz – apelują związkowcy.

W sumie w proteście ma wziąć udział kilkaset osób, akcja ma potrwać dwie doby. Wparcie dla górników zadeklarowali również rolnicy, którzy mają pomóc w blokadach. 

- Musimy być solidarni, jesteśmy solidarni szczególnie z ludźmi ciężkiej pracy. Górnikom zawieziemy też świeże rolnicze wyroby - mówi Michał Kołodziejczak, lider AGROunii. 

Lider AGROunii dodaje, że zarówno rolnicy, jak i górnicy są poszkodowani.

- Ci, którzy najciężej pracują, zarabiają najmniej. Ceny rosną, bo pośrednicy wykorzystują sytuację i biorą jeszcze więcej, są chciwi, a bierne państwo przygląda się temu. Pośrednicy narzucają sobie marże, państwo nie potrafi tego uregulować. Tak jest przy sprzedaży węgla i tak jest przy sprzedaży płodów rolnych. Najwięcej tracą najbiedniejsi i ci najciężej pracujący - podsumowuje Michał Kołodziejczak.

Przypomnijmy: Górnicy domagają się rekompensaty za dodatkowo przepracowane weekendy od września, a także podwyżek płac w 2022 roku o 10 proc., czyli, jak twierdzą, niewiele ponad poziom inflacji.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy Polski Ład doprowadzi do upadku rządu Mateusza Morawieckiego?



Oddanych głosów: 318