Wiadomości

PGG: a więc strajk! I nie tylko. Związki podjęły decyzję

2020-02-05, Autor: Tomasz Raudner

Sztab protestacyjny w Polskiej Grupie Górniczej podjął dziś decyzję o kolejnych krokach. Będzie strajk ostrzegawczy, a także protest w Warszawie. I nie tylko.

Reklama

Dziś obradował Sztab Protestacyjno - Strajkowy Polskiej Grupy Górniczej. Związkowcy zebrali się, by podjąć decyzje o dalszym postępowaniu w związku ze sporem zbiorowym z zarządem PGG w temacie podwyżek płac, ale też w związku z importem węgla, zwałami surowca w kopalniach czy coraz gorszą sytuacją finansową spółki.

Trzy decyzje sztabu protestacyjnego w PGG

Sztab podjął decyzje o trzech kolejnych wydarzeniach, które zamierza przeprowadzić. 17 lutego w kopalniach i zakładach PGG przeprowadzony będzie dwugodzinny strajk ostrzegawczy. 25 lutego w PGG przeprowadzone będzie referendum strajkowe. A trzy dni później, 28 lutego związkowcy będą manifestować w Warszawie!

Deklaracja wicepremiera nie wystarczyła

Jak widać wczorajsza deklaracja wicepremiera ministra aktywów państwowych Jacka Sasina nie zadowoliła działaczy. Co prawda Sierpień 80 przyjął słowa polityka z satysfakcją, ale przewodniczący Bogusław Ziętek mówił wprost, że deklaracja zakończenia importu węgla z Rosji przez spółki energetyczne kontrolowane przez Skarb Państwa to tylko jeden z problemów, z którym boryka się górnictwo. Działacz mówił, że decyzje co do ewentualnych kolejnych kroków, jak m.in. blokady torów czy strajk centrale związkowe przedyskutują na dzisiejszym posiedzeniu sztabu. 

Jak widać, zostały podjęte decyzje o strajku, referendum i manifestacji. Nie wiadomo jeszcze, czy związki pojawią się na wyznaczonym przez mediatora na 7 lutego kolejnym spotkaniu dotyczącym podwyżek. Strona społeczna uznała bowiem negocjacje za zakończone.

Oceń publikację: + 1 + 24 - 1 - 18

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~sympatyk 2020-02-05 13:44:38

    Jacek Sasin poinformował, że spółki Skarbu Państwa nie będą już sprowadzać węgla z zagranicy (Bogusław Ziętek „to tylko jeden z problemów, z którym boryka się górnictwo”). Realizacja takiego pomysłu może oznaczać problemy z pozyskaniem taniego węgla, a tym samym WZROST KOSZTÓW PRODUKCJI ENERGII ELEKTRYCZNEJ.

    Tymczasem zainteresowanie węglem z Polski spada z kilku powodów:
     Ciepła zima nie sprzyja zwiększonej produkcji ciepła w ciepłowniach, które w naszym kraju opiera się na węglu w 90 procentach;
     Jakość polskiego węgla, pod względem jego kaloryczności jest często niska i nie spełnia norm jakich oczekują elektrownie;
     Cena węgla oferowanego przez PGG jest wysoka i nie współgra z obecnymi warunkami na rynkach światowych;
     Cena węgla na giełdach spada, więc sprzyja importowi.

    Zapowiadany spadek importu to nie efekt działań rządu, ale rynku. Firmy decydują się na import węgla bo szukają taniego surowca. W obliczu rosnącej presji polityki klimatycznej spółki energetyczne muszą z jednej strony dbać o kondycję przedsiębiorstwa, a z drugiej SPEŁNIAĆ oczekiwania właściciela, czyli Skarbu Państwa, który chce ZATRZYMAĆ PODWYŻKI CEN ENERGII ELEKTRYCZNEJ. Skoro PGG oferuje wysokie ceny węgla, a same spółki enegetyczne nie dostały zgody na podwyżki cen energii elektrycznej, o jakie wnioskowały pod koniec 2019 roku w Urzędzie Regulacji Energetyki, muszą szukać trzeciej drogi. To import energii.

    Nie wiadomo natomiast jak PGE uzupełni brakujący wolumen węgla w razie rezygnacji z importu zaordynowanej przez ministra. Chodzi tu przede wszystkim o węgiel dla spółki PGE Energia Ciepła, zarządzającej aktywami ciepłowniczymi Grupy. Ceny węgla PGG są nadal wysokie. Spółka prawdopodobnie nie zaoferuje rabatu w obliczu presji płacowej związków zawodowych.

    Według Jacka Sasina firmy sprowadzają węgiel z zagranicy bo jest konkurencyjny pod względem jakości i ceny. Więć będziemy działać w tym kierunku aby racjonalizować sytuację w spółkach wydobywczych, by węgiel był tańszy, by wydobywać węgiel lepszej jakości, by spróbować lepiej go sprzedawać.
    Czy plan dla PGG to pełna konsolidacji elektroenergetyki z górnictwem? Taki scenariusz może oznaczać obciążenie finansowe spółek, które chcą inwestować w zieloną energetykę.

    Drogie związki, jak się nie obrócisz, plecy zawsze z tyłu.

    36 4
  • ~Jan Korzeński 2020-02-06 12:17:03

    No cóż jeśli prezesi związkowi chcą dorżnąć kopalnie tylko by sobie podwyższyć zarobki kosztem kopalni i górników niech strajkują . Ale tymczasem z roku na rok z całego świata będzie spływać coraz więcej tańszego węgla

    27 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 296