Kariera

PGG: węgiel rekordowo drogi, ZZG chce pilnych rozmów o podwyżkach

2021-10-14, Autor: Tomasz Raudner

Rośnie presja na podwyżki płac w Polskiej Grupie Górniczej. Kolejne związki zawodowe piszą w tej sprawie do zarządu spółki.

Reklama

Do Polskiej Grupy Górniczej wpłynęło 13 października pismo Zakładowej Komisji Koordynacyjnej Związku Zawodowego Górników w Polsce wnoszące o pilne rozpoczęcie rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń pracowników spółki.

Działacze zamierzają poruszyć trzy sprawy:

„1. Wykorzystania funduszu wynagrodzeń za rok bieżący w kontekście konieczności realizacji zadań produkcyjnych przy niższym zatrudnieniu – realizacja postulatu rekompensat.
2. Wzrostu wynagrodzeń od stycznia 2022 r.
3. Polityki zatrudnieniowej – sposobu uzupełnienia zatrudnienia.”

Sebastian Czogała, przewodniczący ZOK ZZG w Polsce PGG wyjaśnia, że pilne spotkanie jest potrzebne „wobec rosnących niepokojów wśród pracowników Spółki spowodowanych m.in. rosnącą inflacją, wysokim poziomem cen węgla na rynku oraz najwyższym od lat popytem na surowce energetyczne”.

Nasze źródła w PGG wskazują, że to nie jedyne żądanie podwyżek, które w ostatnim czasie spłynęło do spółki ze strony związków zawodowych. Presja na podniesienie wynagrodzeń rośnie. Jak słyszymy, działaczy dopingują do działania trzy sprawy. Pierwszą jest niedawno wynegocjowana 5-procentowa podwyżka płac w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, której towarzyszyła wypłata jednorazowej nagrody. Drugą kwestią jest rosnąca sprzedaż węgla, w dodatku po rekordowo wysokich cenach, co w rozumieniu związkowców daje spółce spore zarobki. Trzecią sprawą jest wysoka inflacja, zatem rosnące koszty życia.

- Nie odnosimy się na razie do postulatów – mówi Tomasz Głogowski, rzecznik PGG.

Czy podwyżki płac w Polskiej Gw ogóle są realne? Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej wspominał podczas spotkania z dziennikarzami, że spółce wystarczy pieniędzy do końca 2021 roku. Rosnąca sprzedaż węgla zmniejszy stratę spółki na koniec 2021 roku. Na pewno PGG nie będzie na dwumiliardowym minusie, jak w 2020, tym niemniej strata będzie. Została nawet zapisana w strategii spółki. Według Rogali zachowanie płynności finansowej przez PGG uzależnione będzie od zgody Komisji Europejskiej na subsydiowanie wydobycia węgla. Prezes spółki wolał nie mówić, co się stanie, jeśli KE nie zgodzi się na dopłaty państwowe do produkcji.

Nawiasem mówiąc we wrześniu związkowcy wynegocjowali z zarządem PGG podwyżki flapsów, czyli ekwiwalentu za posiłek regeneracyjny. Od 1 października pracownicy dostają 26 zł zamiast 18,9 zł za każdą przepracowaną dniówkę, a od 1 stycznia będą mieli wypłacany 1 proc. najniższej krajowej pensji, czyli 30,1 zł. Nie są to podwyżki pensji w dosłownym sensie tego pojęcia, tym niemniej o tyle więcej środków trafia do pracowników na karty płatnicze PGG Family, z których mogą robić zakupy spożywcze.

Według Sebastiana Czogały podwyżka dziennego flapsa o kilka zł będzie kosztowało spółkę około 1 mln zł miesięcznie.

Oceń publikację: + 1 + 70 - 1 - 94

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jaką ocenę szkolną wystawicie ZUS, urzędom skarbowym czy sądom za pracę zdalną?







Oddanych głosów: 26