Inwestycje i nieruchomości

Pierwszy salon samolotowy został otwarty w Gliwicach

2022-09-09, Autor: Tomasz Raudner

W Gliwicach na terenie miejscowego lotniska otwarto w czwartek pierwszy w Polsce salon samolotowy. Podobnie jak w dobrych salonach samochodowych klient będzie mógł przyjść odbyć lot próbny i dokonać wyboru samolotu, nawet jeśli nie będzie miał żadnego doświadczenia lotniczego, od początku otrzyma profesjonalne wsparcie – od lotu zapoznawczego poprzez szkolenie, zakup samolotu aż po załatwienie formalności i serwis.

Reklama

- Skydream otwiera drzwi do lotnictwa rekreacyjnego ludziom, którzy o tym marzą. Chce być ich przewodnikiem, aby mogli czerpać przyjemność z latania. Pokazuje, że latanie rekreacyjne daje radość, satysfakcję i wolność podróżowania - mówił podczas otwarcia prezes firmy Krzysztof Będkowski.

- Chcemy rozwijać lotnictwo rekreacyjne w Polsce, szerzyć wiedzę, integrować pilotów i pasjonatów oraz aktywnie włączać się w tworzenie przyjaznych regulacji – dodał.

Klienci salonu samolotów to firmy MŚP

Klientela, do której zamierza trafić to głównie przedsiębiorcy sektora MŚP, mający deficyt wolnego czasu i potrzebę szybkiego przemieszczania się.

- Samoloty, które oferujemy, mają zasięg 1500-2000 km i prędkość 200 – 300 km/h. Dla przykładu trasę z Bielska-Białej nad morze pokonuje się w około 2 godziny, a ostatnio w 3 godziny zaleciałem do Chorwacji – mówił Krzysztof Będkowski.

Gliwice - nieprzypadkowa lokalizacja dla salonu samolotów

Choć firma Skydream jest z Bielska-Białej, biznesman celowo wybrał Gliwice na siedzibę salonu sprzedaży.

- Gliwice są najprężniej rozwijającym się lotniskiem w woj. śląskim. Mają utwardzony pas startowy, przez co jest dostępne cały rok. Posiada stację paliw, oświetlenie lotnicze, dzięki czemu możemy latać nocą. A przez to, że znajduje się przy skrzyżowaniu autostrad A4 i A1, jest łatwo dostępne – wyliczał zalety Gliwic przedsiębiorca z Bielska-Białej.

Władze Gliwic: Inwestycje w lotnictwo procentują

Władze Gliwc od lat inwestują w lotnisko i teraz zbierają tego owoce.

- Bardzo nas cieszy fakt że firma oferująca nie tylko możliwość nabycia szerokiej gamy małych samolotów, ale również nowoczesne podejście biznesowe w zakresie usług dla miłośników lotnictwa zdecydowała się ulokować swój biznes na gliwickim lotnisku - podkreśliła podczas czwartkowej uroczystości Katarzyna Kobierska, naczelnik biura rozwoju miasta.

- Kiedy kilka lat temu podejmowaliśmy decyzję o zainwestowaniu w modernizację pasa startowego i towarzyszącej mu infrastruktury naszym celem było nie tylko poszerzenie oferty i podniesienie standardów obsługi klientów gliwickiego lotniska, ale również, a może przede wszystkim stworzenie impulsu do rozwoju branży i przemysłu lotniczego w naszym mieście - dodała Katarzyna Kobierska.

Skydream to dobry inwestor a profil jego działalności wpisuje się w wizję rozwoju gliwickiego lotniska i uzupełnia biznesową ofertę - ocenił Bogdan Traczyk, prezes zarządu Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej będącego właścicielem połowy i zarządcą całości gliwickiego lotniska.

Rynek rośnie, ale przeszkody dla prywatnego latania nie maleją

Polski rynek samolotów turystycznych szacuje na 90 sztuk rocznie. - Ten rynek rośnie w Polsce w tempie 15-20 proc. rocznie, niewykluczone więc, że rok 2022 zamknie się liczbą ponad 100 sprzedanych maszyn – mówił przedsiębiorca.

Ale droga do latania rekreacyjnego w Polsce jest kręta i wyboista. Osoba marząca o lataniu zazwyczaj kieruje swe pierwsze kroki do lokalnego aeroklubu lub prywatnej szkoły lotniczej. Tam siada po raz pierwszy za sterami podczas lotu zapoznawczego szybowcem lub samolotem. Jeśli połknie bakcyla kontynuuje szkolenie do upragnionej licencji a potem często zostaje sama z lotniczym prawem jazdy w ręku. Wprawdzie na ogół może wypożyczyć samolot z macierzystej szkoły lub aeroklubu, ale zazwyczaj grafik jest napięty i trudno polecieć takim samolotem gdzieś dalej, a latanie w okolicy zaczyna być nudne.

Niektórzy zdecydują się na kupno własnego samolotu. Szybko okazuje się jednak, że radość latania psują im formalności i technikalia. Rejestracja, ubezpieczenie czy serwis tylko z pozoru brzmią identycznie jak w przypadku samochodu. W lotnictwie wszystkie te czynności są bardziej skomplikowane, a świeżo upieczone właściciell samolotu musi sobie z nimi radzić na własną rękę. To zabiera czas i stresuje. Wolność latania też nie przychodzi wraz z odbiorem kluczyków. Mając samolot i uprawnienia można już wprawdzie lecieć dokąd chcemy, ale brakuje nam lotniczego doświadczenia, a nie mamy już wsparcia instruktora. Trzeba więc szukać porad na własną rękę. Krzysztof Będkowski od wielu lat obserwuje wyzwania, z którymi mierzą się pasjonaci lotnictwa rekreacyjnego w Polsce i właśnie w przezwyciężaniu tych wyzwań widzi zadanie dla swojej firmy. - Chcemy zmieniać polską rzeczywistość lotniczą na lepszą, prostszą i bardziej przyjazną - mówi właściciel Skydream.

Oceń publikację: + 1 + 15 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 1814

Prezentacje firm