Wiadomości

PiS przywrócił 40-proc. stawkę podatku. Jest zaszyfrowana w Polskim Ładzie

2022-02-19, Autor: mz, źródło: Rzeczpospolita

"Partia rządząca przywróciła realną 40-proc. stawkę PIT od pensji. 15 lat po tym, jak sama ją zniosła" - podnoszą eksperci Rzeczpospolitej. Zdaniem Jarosława Nenemana, byłego wiceministra finansów, krańcowe obciążenie najwyższych pensji może nawet przekroczyć ten próg.

Reklama

Od początku tego roku tzw. Polski Ład nastręcza mnóstwo kłopotów. Najpierw reforma wprowadziła zamieszanie związane ze złym przeliczeniem pensji dla nauczycieli. Jego ofiarami padli kolejno: prywatni przedsiębiorcy, emeryci i renciści oraz sprzątaczki i ochroniarze na zleceniach. Niezadowoleni z bałaganu są księgowi i kadrowi oraz pracownicy urzędów skarbowych, a ewentualne korzyści z wprowadzonej ulgi dla klasy średniej są jak dotąd niejasne nawet dla rządzących.

Dlaczego Polski Ład nastręcza tylu kłopotów, zwłaszcza z wyliczeniami pensji i zaliczek na podatek dochodowy? Zdaniem analityków wynika to z powodu znacznego skomplikowania sposobu obliczania tego podatku. Z jednej strony wprowadzono m.in. wyższą kwotę wolną w PIT i tzw. ulgę dla klasy średniej, z drugiej zaś zakazano odliczania składki zdrowotnej.

"Rzeczpospolita" z pomocą ekspertów podatkowych przeanalizowała ten nowy algorytm.

Pokusiliśmy się o sprawdzenie, jakich zabiegów w prawie podatkowym należałoby dokonać według „starego”, ubiegłorocznego modelu, by uzyskać taki sam efekt. Okazuje się, że dzisiejszy poziom obciążeń podatkowych można było osiągnąć – bez dodatkowych komplikacji – po prostu nieznacznym podniesieniem kwoty wolnej oraz wprowadzeniem niemal 40-proc. stawki dla pracowników zarabiających powyżej 12,8 tys. brutto. Realne obciążenie takich osób wynosi właśnie tyle, choć teoretycznie ich pensje podlegają stawce 32 proc. - czytamy.

 

  

Jarosław Neneman: Podniesienie kwoty wolnej to kłamstwo

Jak zauważa Jarosław Neneman, ekonomista z Uniwersytetu Łódzkiego, który trzykrotnie pełnił funkcję wiceministra finansów odpowiedzialnego za prawo podatkowe, doszło do realnej podwyżki podatku m.in. dlatego, że rządowy przekaz o podniesieniu kwoty wolnej do 30 tys. zł był kłamstwem.

Już od pierwszego zarobionego złotego płacimy 9-proc. podatek na NFZ – przypomina Neneman.

Zdaniem byłego wiceministra finansów krańcowe obciążenie najwyższych pensji może nawet przekroczyć 40 proc.

Tę ukrytą podwyżkę PIT rozszyfrował także rzecznik praw obywatelskich, prof. Marcin Wiącek. W wysłanym w czwartek piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego domaga się wyjaśnień i zwraca uwagę szczególnie na aspekt składki zdrowotnej.

Czy funkcjonujący od 1 stycznia 2022 r. mechanizm naliczania składki zdrowotnej jest rozwiązaniem celowym, czy też wynika z przeoczenia tej kwestii w toku prac nad reformą? – pyta RPO.

Polski Ład wprowadza totalny chaos

40-proc. stawka PIT dla najlepiej zarabiających obowiązywała w polskich przepisach do końca 2008 r. (choć wtedy były inne progi powodujące płacenie wyższej stawki). Zniesiono ją ustawą uchwaloną w listopadzie 2006 r., za czasów rządów PiS. Ministrem finansów była wówczas Zyta Gilowska, a premierem – Jarosław Kaczyński.

Zmiany podatkowe dokonywane w ciągu ostatnich 30 lat były bardzo różne od strony merytorycznej, ale na ogół wprowadzane w sposób przemyślany, najczęściej bez zbędnych komplikacji systemowych. Tzw. Polski Ład jest zaprzeczeniem tej tradycji, stąd też wprowadził on do systemu podatkowego chaos totalny – ocenia Jarosław Neneman.

39,75 proc. wynosi realna stawka PIT od pracowników zarabiających powyżej 12,8 tys. zł miesięcznie

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Blokada miliardów z UE. Kto ma rację?



Oddanych głosów: 241

Prezentacje firm