Wiadomości

Płaca minimalna w 2023 r. rekordowo wzrośnie. Rząd zaskoczył decyzją

2022-09-13, Autor: mz

We wtorek rząd oficjalnie zatwierdził projekt zawierający konkretne kwoty zapowiadanych podwyżek na rok 2023. Do pierwszej dojdzie już w styczniu, kolejna zostanie wprowadzona w lipcu.

Reklama

Dzisiaj podczas posiedzenia dyskutowaliśmy temat związany z płacą minimalną. Stawki godzinowe, płaca minimalna - tego typu kwestie najlepiej obrazują stosunek państwa do obywateli - mówił dziś premier Mateusz Morawiecki. 

 
I dodał, że płaca minimalna powinna być swego rodzaju drogowskazem - zarówno dla pracodawców jak i instytucji publicznych. "Pokazuje to, w jaki sposób chcemy, by kształtowane były relacje płacowe na rynku" - mówił szef rządu.

W ostatnich latach wydarzyła się godnościowa rewolucja. Cenimy pracę Polaków i nie zgadzamy się na głodowe stawki, takie jak były za naszych poprzedników, którzy przekonywali, że gwarancją rozwoju gospdarczego jest tania siła robocza - dodał premier.

 

Płaca minimalna 2023. Od stycznia 3490 zł, od lipca 3600 zł

"Przywracamy godność pracy. To nie są puste słowa. Dziś na po konsultacji ze związkami zawodowymi zdecydowaliśmy się na mocniejsze podniesienie płacy minimalnej - do poziomu 3490 zł od 1 stycznia 2023 i do poziomu 3600 zł od 1 lipca" - poinformował premier Mateusz Morawiecki.

Z kolei stawka godzinowa ma wynieść 22,80 zł od 1 stycznia, a 23,50 zł od 1 lipca.


Premier: Płaca minimalna 2023 dwukrotnie wyższa przez inflację

Jak tłumaczył szef rządu, przyszłoroczna pensja minimalna będzie dwa razy podnoszona przez inflację.


Rok temu w świat uderzyła fala putinflacji, która zagraża portfelom Polaków. Nasza polityka znoszenia nierówności musi oznaczać szybsze podnoszenie minimalnego wynagrodzenia - mówił.

Jak wynikało z wypowiedzi premiera, "polska gospodarka dziś nie konkuruje niskimi wynagrodzeniami. Konkuruje coraz lepszymi wysokimi technologiami i produktywną pracą, która ma się ludziom opłacać".

 

 

Podwyżka płacy minimalnej w 2023 r. Rząd zaskoczył

Tymczasem jeszcze w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna" donosił, że podwyżka ma wynieść 440 zł od stycznia i 490 zł od lipca. Byłby to skokowy wzrost do odpowiednio 3450 i 3500 zł

Jak podaje Business Insider, dwukrotna zmiana kwot nie jest pomysłem rządu, a wynika wprost z obowiązujących przepisów. To efekt inflacji, która nakłada na władze taki obowiązek. Gdy w ustawie budżetowej prognozowany wskaźnik przekracza 5 proc., to najniższą krajową trzeba podnieść od stycznia, a później od lipca.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 1823

Prezentacje firm