Polecamy na Śląsku

Podróże z golfem, odc. 10 – wymagający Kusadasi Golf Club w Turcji

2021-03-27, Autor: Tomasz Kieczka

Turcja jest krajem, który swego czasu Polacy bardzo sobie upodobali jako miejsce docelowe wakacyjnych wojaży. Kto był wie, że plaże Antalii, Alanii i generalnie całego regionu Mugla pełne były polskojęzycznych letników.

Reklama

Region ten jest też ulubionym regionem polskich golfistów. To w tym regionie Turcji jest najwięcej pól golfowych i, co ważne, pól na naprawdę światowym poziomie. Częste loty w tę część świata sprawiły, że spora część polskich golfistów może śmiało powiedzieć - grałem w golfa w Turcji.

Jednak Riviera Turecka to nie tylko kilkadziesiąt kilometrów plaż na południu kraju. Zanim zaczął się boom na ten region Turcji, nad Morzem Egejskim istniały już kurorty wypoczynkowe jak Bodrum czy Kusadasi. Oba wybierane raczej przez turystów z Anglii i Niemiec. Wiele lat te ośrodki trudno było znaleźć w ofercie polskich biur. Na szczęście to się ostatnio zmienia.

To właśnie w pobliżu tej drugiej, mniej znanej miejscowości leży pole, które chciałbym dziś przedstawić.

Tiger Wood: to pole jest zbyt trudne na Tour

Grałem już na wielu polach, jednak Kusadasi Golf Club to pole wyjątkowe. Z tych kilkuset pól, na których grałem, to jest absolutnie najtrudniejsze. Kiedy byłem tam pierwszy raz blisko 10 lat temu, miejscowy pro, Szwed, opowiedział nam anegdotę. Niewiele wcześniej na polu miał odbyć się turniej PGA Tour. Pole było nowiuteńkie. Odwiedził je Tiger Wood, który był ambasadorem tureckich linii lotniczych. Podobno po grze poinformował włodarzy touru, że to pole jest nieturniejowe, na Tour jest za trudne. Nie wiem ile w tej historii jest prawdy, a ile marketingu szwedzkiego trenera, ale coś w tym jest.

Trawa na skałach

Pole położone jest na skalnym płaskowyżu. Farwaye poszczególnych dołków wyglądają, jakby były wyrzeźbione w skale, na którą po prostu wysypano ziemię i obsiano trawą. Co ważne skały te ciągną się na całej długości pomiędzy farwayami poszczególnych dołków. Złe uderzenie, poza farwey dołka, poza trasę gry powoduje, że piłka ląduje na tych skalnych pólkach. Sprawę utrudniają dodatkowo rosnące tam cierniste krzewy. Nawet jeśli znajdziesz tam swoją piłkę, to jest ona albo na skalnym podłożu, albo pod krzakiem, gdzie piłka i tak jest nie do zagrania.

Co ważne miejsca te w większości przypadków są polami gry, więc oficjalnie jest to teren, z którego powinniśmy grać. Kiedy podniecony widokami ustawiłem się na 1 tee zastanawiałem się, dlaczego grająca przede mną para, po nie trafianiu na zielony farway od razu albo zagrywała drugą piłkę, albo nawet nie próbowała szukać pierwszej piłki, tylko od razu z karą grała z trawy. Zrozumiałem to po pierwszym strzale w tamto miejsce.

Farwaye przygotowane były bajecznie, trawa zielona, soczysta, aż nierealna jak na temperatury panujące w Turcji. Widok kompletnie nie pasujący do krajobrazu. Jest jednak jedno poważne „ale”. Po grze miałem wrażenie, że na całym polu nie ma 10 m kw prostej powierzchni. Cała trasa gry jest pofałdowana.

Sprawia to, że normą jest, że piłka leży albo nad albo pod linią stóp.

Greeny spore, fantastycznie zachowane, duże. Co z tego, jeśli zanim na nie dotrzesz, masz już bagaż punktów, które powodują, że trudno traktować tę grę inaczej jak tylko rekreacyjnie.

Szwed: warto dokupić piłki. "Zignorowałem, gram dobrze"

Wspomniany Szwed namawiał, że warto zaopatrzyć się w większą ilość piłek. Trochę go zignorowałem, przecież gram dobrze. Po pierwszej „dziewiątce” szukałem piłek w lesie sosnowym, który przeważa w drugiej części pola, która jest zupełnie inna niż pierwsza.

Namawiał też na wzięcie melexa. Zwykle takie prośby ignoruje. Jestem młody, sprawny, nie będę jeździł wózkami, jak amerykańscy emeryci. Dzięki Bogu posłuchałem. To co ma miejsce na drugiej „dziewiątce”, w tych warunkach, gdzie 30 stopni Celcjusza to norma, to przechodzi ludzkie pojęcie. Góra - dół na każdym dołku. Kaniony. Oczywiście las sosnowy i przepaście. Miejsca, które, jako to mawia z uśmiechem, jeden z moich golfowych znajomych - „tam się nie szuka” :)

Na szczęście posłuchałem Szweda i zabrałem melexa. Nie dość, że bez niego mógłbym tej gry nie przeżyć, to po po prostu gry bym nie dokończył. .. a tak po 15 dołku wróciłem do domku klubowego i dokupiłem piłek.

Plusem śródziemnomorskie krajobrazy

Pole ma jeden ogromny plus. Krajobrazy. Mieści się kilkanaście kilometrów od wybrzeża. W górach. Z jednej strony mamy typowy surowy krajobraz górskich regionów basenu Morza Śródziemnego, z drugiej zaś fantastyczny widok na Morze Egejskie i grecką wyspę Samos.

Na pole zapraszam wszystkich golfowych turystów, osoby, które nad grę na punkty cenią sobie piękno przyrody i widoki. Handycapowych wojowników też zapraszam, ale na kilkudniową próbę z tym polem. Pierwsza próba skończy się bankowo zszarganymi nerwami.

Częstą dla golfowych kurortów sytuacją jest osiedle domków, lub hotel. Nie inaczej jest i tutaj. Osiedle to nie jest częścią integralną pola. Sprawia to, że ze strefy wakacyjnej na pole mamy 500 metrów, a na polu czujemy się jak w środku przyrody. Jak na górskim szlaku. Świetne rozwiązanie.

Ślady antycznej Grecji

Jak wspomniałem, kilkanaście kilometrów od pola znajduje się kurort Kusadasi, z życiem nocnym i fantastycznymi plażami. Jeden dzień warto poświęcić na odwiedziny. Tureckie wybrzeże Morza Egejskiego to region, gdzie na każdym kroku widać, że ten teren przed wiekami był pod wpływem antycznej Grecji. Wiele tutaj zabytków (może nie do końca poważnie traktowanych przez miejscowych), które warto zobaczyć. Jednym z nich są pozostałości po antycznym Efezie.

Obowiązkowym miejsce do odwiedzin w czasie dłuższego pobytu jest położone godzinę drogi od pola fantastyczne miasto Izmir. Tę wielokulturową metropolię, gdzie przez wieki żyli obok siebie muzułmanie, żydzi i chrześcijanie możemy zobaczyć przy okazji odlotu do Polski, bo to właśnie tutaj mieści się lotnisko z wieloma europejskimi destynacjami (niestety nadal niedoceniane przez polskich przewoźników)

Moża również wybrać wersję hardkorową, czyli dojazd do Kusadasi samochodem z Polski, tak jak piszący te słowa, jednak to już wyprawa na kilka tygodni.

Jaki wypoczynek podczas urlopu planujesz w roku 2021?







Oddanych głosów: 713

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy chcesz kupić auto elektryczne?






Oddanych głosów: 50