Wiadomości

Pół miliona zł za dniówkę – odśnieżanie to żyła złota!

2019-01-09, Autor: Tomasz Raudner

Dla firm zajmujących się odśnieżaniem nadeszły żniwa. Telefony od osób chcących zamówić usługę urywają się. Na przyjazd ekipy trzeba czekać nawet kilka dni - dowiaduje się portal ŚląskiBiznes.pl.

Intensywnie padający od kilku dni śnieg spowodował lawinę zgłoszeń do firm zajmujących się odśnieżaniem.

Reklama

- Pewno macie urwanie głowy? - pytamy w firmie FU Clear. - Dokładnie tak. Telefon za telefonem – rzuca do słuchawki Adam Kalwasiński.

Przeprasza, ale na dłuższą rozmowę nie ma czasu. Udaje nam się jedynie zapytać, kiedy moglibyśmy spodziewać się przyjazdu ekipy odśnieżającej, gdybyśmy dziś (środa 9 stycznia) złożyli zamówienie. - Nie wcześniej, niż w poniedziałek – pada odpowiedź.

Nieco więcej czasu na rozmowę ma Piotr Możwiło, managing director w firmie Prospect Group z Jastrzębia-Zdroju. Firma ma podpisane umowy na odśnieżanie kilkudziesięciu obiektów na terenie całej Polski. Ale świadczy też usługi dla innych klientów.

- Telefony od rana się urywają i takie zlecenia też staramy się realizować. Aktualnie w terenie mamy około 150 osób – mówi Piotr Możwiło. Dodaje, że gdyby teraz złożyć zamówienie (a rozmawialiśmy przed godz. 12.00), to jeszcze dziś ekipa przyjechałaby odśnieżyć powierzchnię.

Na ostatni moment

Przedstawiciel Prospect Group patrząc na dotychczasowe doświadczenia firmy zauważa, że spora część właścicieli budynków zwleka z odśnieżaniem do ostatniego momentu. I to pomimo prawnego obowiązku odśnieżania dachu. - W przypadku firm, z którymi mamy podpisane umowy, umowa obejmuje też 24-godzinny monitoring z naszej strony, więc to my czuwamy, natomiast w przypadku firm, z którymi nie mamy umowy to faktycznie zwykle jest to działanie na ostatnią chwilę. W momencie, kiedy widzą, że konkurencja odśnieża, to oni też zabiegają o tę usługę – mówi Piotr Możwiło.

Warto pamiętać, że zgodnie z prawem budowlanym za usunięcie śniegu odpowiedzialni są zarządcy i właściciele obiektów. Artykuł 91a ustawy „Prawo budowlane” mówi, że w przypadku niezastosowania się do wymogów prawa, grozi kara grzywny, ograniczenia bądź pozbawienia wolności do roku.

Ile zarabia się na odśnieżaniu?

Jak udało nam się dowiedzieć ceny odśnieżania dachu zaczynają się od 2,5 za mkw, a sięgają nawet 4 zł/mkw w przypadku skomplikowanych konstrukcji. W przypadku dachów wielkopowierzchniowych, np. supermarketów, hal produkcyjnych, można wynegocjować 10 – 20 groszy upustu od metra. Sporej wielkości firma jest w stanie odśnieżyć nawet 120 tysięcy metrów kwadratowych dachów dziennie. Gdyby przyjąć minimalną stawkę 2,5 zł za mkw, to za 120 tysięcy metrów kw. do odśnieżenia dzienny przychód wynosi 300 tys. zł. Przy maksymalnej stawce 4 zł kwota rośnie do 480 tys. zł. Prawie pół miliona za dzień odśnieżania!

Oczywiście trzeba mieć na uwadze sezonowość, żeby nie powiedzieć – loteryjność usługi. Może się przecież zdarzyć, że takich dni będzie tylko kilka w roku. Dlatego odśnieżaniem zwykle zajmują się firmy, które zimą z racji aury nie zajmują się podstawową działalnością, np. firmy budowlane czy ogrodnicze.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~szpryca 2019-01-09 15:14:43

    Nic, tylko zakładać biznesy odśnieżające w górach

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.