Wiadomości

Polska krajem o najbrudniejszej energetyce w UE w 2030 roku

2020-11-12, Autor: tora

W następnym dziesięcioleciu w Unii Europejskiej odnawialne źródła energii podwoją się, a węgiel zmniejszy się o połowę, ale siedem krajów spowoduje, że UE nie osiągnie swoich celów w zakresie redukcji szkodliwych emisji. Na czele niechlubnej siódemki jest Polska.

Reklama

Analiza przeprowadzona przez zespół ekspertów ds. Klimatu Ember ujawnia siedem krajów, które blokują transformację elektryczności w Europie. Razem będą odpowiadać za 80% emisji z sektora energetycznego UE do 2030 r. ze względu na ich zależność od węgla i gazu kopalnego oraz niewystarczające wykorzystanie bezemisyjnej energii elektrycznej. W rezultacie UE może nie osiągnąć zalecanej przez Komisję Europejską 55-procentowej redukcji całkowitych emisji do 2030 r., nie mówiąc już o celu Parlamentu Europejskiego wynoszącym 60%.

Siedem krajów o najbrudniejszej sieci energetycznej w UE do 2023 roku

Te siedem najbrudniejszych sieci energetycznych w 2030 roku to Polska, Czechy, Bułgaria, Niemcy, Belgia, Rumunia, Włochy.

 

Think tank energetyczny Ember przeanalizował plany energii i klimatu każdego kraju UE pod kątem tego, w jaki sposób każdy kraj zamierza wytwarzać energię elektryczną do 2030 r., mając na uwadze fakt, że UE dąży do zerowej emisji netto do 2050 r.

Analiza pokazuje, że odnawialne źródła energii podwoją się w następnym dziesięcioleciu, co pozwoli zaspokoić 60% zapotrzebowania na energię elektryczną w UE w 2030 r. Stanie się tak głównie dzięki wzrostowi energii wiatrowej i słonecznej. W całej UE 40% energii elektrycznej będzie wytwarzane przez wiatr i energię słoneczną, przy czym wiodące kraje - Dania, Holandia i Hiszpania - docelowo sięgną ponad 60%.

Polska, Niemcy i Czechy wyprodukują 90 proc. węgla w UE

Pomimo tego postępu oczekuje się, że paliwa kopalne będą nadal wytwarzać 25% energii elektrycznej w UE do 2030 r. Produkcja węgla według Embera spadnie o zaledwie 53% do 2030 r. niemal cała, bo w przybliżeniu 90 proc. produkcja węgla do 2030 r. będzie miała miejsce w Polsce, Niemczech i Czechach.

Think tank zauważa, że jeszcze mniejsza redukcja dotknie zużycia gazu ziemnego zważywszy na fakt, że Włochy, Niemcy i Belgia, planują zwiększenie roli gazu kopalnego.

- Lata dwudzieste XXI wieku to kluczowa dekada dla działań w zakresie zmian klimatu. Czysta energia elektryczna jest niezbędna do przejścia na zrównoważoną gospodarkę. Chociaż z naszej analizy wynika, że ​​wiele krajów UE ma już ambitne plany dekarbonizacji swoich systemów elektroenergetycznych, zidentyfikowaliśmy również siedem kluczowych krajów, które blokują ogólny postęp w UE. O ile nie zmienią kursu, osiągnięcie 55% redukcji emisji będzie niezwykle trudne - nie mówiąc już o 60% - mówi Charles Moore, lider programu europejskiego w Ember.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 16

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jak PiS rządzi woj. śląskim?






Oddanych głosów: 1054