Polecamy na Śląsku

Powstała Śląsko–Małopolska Dolina Wodorowa. Wodór może być śląską specjalnością

2022-01-31, Autor: tora

Przedstawiciele samorządów, uczelni wyższych, spółek paliwowych i energetycznych powołali w poniedziałek (31 stycznia) Śląsko-Małopolską Dolinę Wodorową. Jej głównym celem jest podejmowanie wspólnych działań zmierzających do upowszechnienia wodoru jako paliwa przyszłości w transporcie zawodowym oraz energetyce. W wydarzeniu wzięli udział m.in. Ireneusz Zyska, sekretarz stanu, Pełnomocnik rządu ds. Odnawialnych Źródeł Energii, wojewodowie śląski i małopolski, osoby związane ze środowiskiem biznesowym, naukowym i samorządowym obu regionów. Koordynatorem będzie Agencja Rozwoju Przemysłu S.A.

Reklama

Z badań prowadzonych na świecie wynika, że wodór może być wykorzystywany jako magazyn dla energii wyprodukowanej z odnawialnych źródeł. Jest to szczególnie istotne w kontekście konieczności transformacji energetycznej i systematycznego ograniczania produkcji prądu i ciepła z węgla. To również podstawowy aspekt działalności powstającej Śląsko-Małopolskiej Doliny Wodorowej.

- Rola wodoru w gospodarce, a szczególnie jego potencjał dekarbonizacji przemysłu, ciepłownictwa i transportu rosną. Uwzględnienie technologii wodorowych w polityce rozwojowej państwa, ich doskonalenie, budowa kompetencji oraz tworzenie polskich produktów eksportowych jest strategicznym wyzwaniem i wymaga podejścia opartego na łańcuchu dostaw. Skrócenie odległości między centrami podaży a popytu, integracja sektorów, znalezienie partnerów biznesowych i optymalizacja procesów i kosztów, to konkretne możliwości, jakie zyskujemy tworząc doliny wodorowe – mówi wiceminister Ireneusz Zyska.

Koordynatorem Śląsko–Małopolskiej Doliny Wodorowej będzie katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

- Dla nas bardzo ważne jest aby dostarczać jak najwięcej zielonej energii inwestorom w obszarze nowoczesnych technologii, których zachęcamy do lokowania przedsiębiorstw w zarządzanych przez nas specjalnych strefach ekonomicznych. Jesteśmy też biznesowo zainteresowani inwestycjami w rozwój innowacyjnych technologii wytwarzania energii, bo w naszej grupie kapitałowej są spółki, które zajmują się produkcją bezemisyjnych środków transportu – podkreśla Cezariusz Lesisz, prezes ARP S.A.

Formalnie Śląsko-Małopolska Dolina Wodorowa jest stowarzyszeniem. Dziś w Muzeum Śląskim odbyło się spotkanie członków – założycieli.

- Celem stowarzyszenia jest wspieranie rozwoju gospodarki wodorowej oraz dążenie do zbudowania gałęzi śląsko-małopolskiego przemysłu wodorowego, w tym opartego na produkcji wodoru w procesie elektrolizy z wykorzystaniem energii produkowanej z instalacji OZE oraz jego wykorzystanie w energetyce, w tym cieplnej, transporcie i infrastrukturze oraz przemyśle – mówi Paweł Kolczyński, wiceprezes ARP S.A., dyrektor oddziału ARP w Katowicach.

Z punktu widzenia biznesu kluczową rolę odgrywać będzie Orlen Południe, który w Rafinerii Trzebinia rozwija produkcję wodoru.

- Dla nas dzisiejsze wydarzenie to urealnienie strategii, którą przyjęła niedawno spółka Orlen Południe, a ta strategia z kolei wpisuje się w strategię PKN Orlen i dotyczy wprowadzenia wodoru jakości automotive na rynek. My jako spółka jako pierwsi posiadamy taki wodór w Trzebinii. Póki co w niewielkich ilościach, bo to 4 mln metrów sześc., co w przeliczeniu daje 360 ton, ale jest to swoistego rodzaju start-up pokazujący, że polskie firmy są w stanie wdrożyć na technologiach już dostępnych wodór jakości automotive, wodór 5.0 – mówi Grzegorz Semerjak, dyrektor ds. technologii i rozwoju w Orlen Południe S.A. dodając, że będzie to wodór, którym docelowo będą tankowane autobusy wodorowe w woj. śląskim.

W wodorze można zmagazynować energię na dni, gdy nie będzie świecić słońce i wiać wiatr

Takie wykorzystanie wodoru jako magazynu energii z OZE, może przyspieszyć zwiększenie udziału „zielonej energii” w krajowym miksie energetycznym. Będzie to stanowić rozwiązanie problemów dotyczących pewnej niestabilności tego typu źródła energii.

Ta niestabilność wynika ze specyfiki OZE. Oznacza to, że przy sprzyjających warunkach atmosferycznych (gdy występuje duże nasłonecznienie paneli fotowoltaicznych, odpowiednia siła wiatru lub odpowiedni stan poziomu wód, potrzebny do napędzenia turbin) może być produkowana w ilościach zdecydowanie przewyższających zapotrzebowanie, ale gdy pogoda ulegnie zmianie – mogą wystąpić niedobory. Zmagazynowanie energii w wodorze może ustabilizować ten proces i zapewnić stałą dostawę – z bezpośredniej produkcji lub z magazynu wodoru.

Autobusy na wodór wsparciem dla autobusów bateryjnych. Do 2024 roku pierwsze 20 w GZM

- Technologia wodorowa jest dla nas tym rodzajem innowacji, dzięki której nasz region w dobie transformacji energetycznej, a więc i restrukturyzacji gospodarczej, może rozwinąć się i wyspecjalizować w nowej branży – podkreśla Henryk Borczyk, wiceprzewodniczący zarządu GZM, który reprezentował Metropolię podczas uroczystości powołania Śląsko-Małopolskiej Doliny Wodorowej.

W samej Metropolii do 2024 roku ma wyruszyć na trasy 20 autobusów wodorowych. Autobusy bateryjne oraz wodorowe łączy jedno – są autobusami elektrycznymi, ale różnią się sposobem zasilania. Autobusy bateryjne posiadają ładowane akumulatory, zaś wodorowe posiadają mini elektrownię na pokładzie – dzięki zachodzącej reakcji chemicznej wodoru, w ogniwie paliwowym produkowany jest prąd zasilający autobus.

Dlatego też mówiąc o liniach kursujących na znacznych odległościach, trzeba mieć na uwadze, że autobusy wodorowe nie wymagają tak rozbudowanej sieci ładowarek, mają też większe zasięgi niż pojazdy na baterie litowo-jonowe. Szacuje się, że czas tankowania autobusu na wodór jest porównywalny z czasem tankowania zwykłego autobusu i pozwoli przejechać od ok. 350 do ok. 400 km. Pełne naładowanie autobusu bateryjnego – w zależności od typu, mocy baterii i rodzaju wykorzystywanej ładowarki – może zająć od ok. godziny do dwóch godzin, a zasięg takiego pojazdu to ok. 200 km.

Polska jest trzecim w Unii Europejskiej, a piątym na świecie producentem wodoru

Powstanie Doliny jest nie tylko realizacją Polskiej Strategii Wodorowej, opublikowanej w grudniu ubiegłego roku, ale także istotnym krokiem w stronę innowacyjności i dekarbonizacji polskiej gospodarki. Warto dodać, że Polska jest jednym z czołowych producentów wodoru na świecie.

Do tej pory Doliny Wodorowe powstały m.in. na Dolnym Śląsku i Podkarpaciu. Warto dodać, że Katowicki Oddział ARP prócz koordynowania działań Śląsko – Małopolskiej Doliny Wodorowej prowadzi także nowopowstały ogólnopolski portal wodorowy h2poland.eu, na którym można znaleźć informacje na temat m.in. rozwoju dolin wodorowych w kraju.

Oceń publikację: + 1 + 15 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Persival Proctor 2022-02-01
    14:17:09

    3 52

    Wodór powinien być przyszłością ale z perspektywy lat widać że jego produkcja jest nieopłacalna nawet w przypadku mocno rozwiniętych gospodarek. Do tego hamujące tą technologie lobby paliwowe. W Polsce rząd rzuca producentom energii z wiatraków kłody pod nogi a tu ktoś wyskakuje z pomysłem wodorowego eldorado. Był grafen, miał być rozwój elektryków i nic z tego nie wyszło. Jesteśmy za biedni i zbyt zbiurokratyzowani. Wystarczy spojrzeć na jedyny samochód w Polsce korzystający z zasilania wodorowego, który w formie eksperymentu tankuje w Berlinie. W Polsce w tej chwili są chyba 3 punkty a w Europie ok.200. Zajmijcie się lepiej rozwojem punktów szybkiego ładowania prądem. Wodór to pomysł za jakieś 30 lat kiedy pokłady ropy będą na wykończeniu. Dolina wodorowa to pomysł w stylu lotniska w Radomiu. Powstanie zarząd, etaty i kasa zacznie płynąć do momentu zakończenia budowy.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Sonda

Czy czujesz się szczęśliwy mieszkając w woj. śląskim?






Oddanych głosów: 610

Prezentacje firm