Wiadomości

Pożar składowiska tekstyliów w Bytomiu – czy to było podpalenie?

2019-10-28, Autor: tora

Trwa dogaszanie pożaru odpadów tekstylnych na terenie niedziałającej fabryki ceramiki budowlanej JOPEK w Bytomiu. Pojawiły się informacje, że w grę mogło wchodzić umyślne podpalenie.

Reklama

Pożar odpadów tekstylnych w hali magazynowej przy ul. Łokietka wybuchł w sobotę.

Do walki z żywiołem ruszyły dziesiątki strażaków i kilkanaście wozów. W szczytowym momencie akcji pożar gasiło 31 zastępów. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia.

Z informacji strażaków wynikało, że na szczęście nie były to odpady toksyczne. Strażacy informują, że nie ma też zagrożenia toksycznego. W okolicy miejsca wybuchu pożaru, straż pożarna i policja za pomocą specjalnej aparatury cały czas monitorują poziom zanieczyszczenia powietrza.

Jednak płonące i topiące się od gorąca tekstylia śmierdziały, a unoszący się dym drażnił drogi oddechowe, dlatego prezydent miasta Mariusz Wołosz zaapelował do okolicznych mieszkańców, aby nie otwierali okien ani nie zbliżali się do pożarzyska. Dogaszanie ma potrwać do wtorku.

Film Arkadiusz Janocha/UM Bytomia

Firma nie miała prawa składować odpadów w hali

Władze Bytomia podają, że firma, do której należą odpady miała miesiąc temu cofniętą zgodę na ich składowanie. Była zobligowana do uprzątnięcia odpadów z tego terenu, czego nie zrobiła.

Pożar tekstyliów - celowe podpalenie?

Jak podał „Fakt” niewykluczone, że ktoś celowo podpalił to miejsce. „Jak udało nam się ustalić, w sprasowanych big bagach ze szmatami były również aluminiowe pety oraz metale ciężkie.” podał dziennik.

Policja wszczęła już śledztwo.

Jak sądzicie, czy ktoś celowo podpalił stare ubrania?

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.