Wiadomości

Pożary składowisk nie trują? Niestety, to nieprawda!

2018-11-30, Autor: Wacław Wrana

Od wczoraj Urząd Miasta Żory, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz strażacy przekonują mieszkańców naszego regionu, że dymy i smród będące skutkiem pożaru składowiska śmieci nie są groźne dla życia i zdrowia. Eksperci Polskiego Alarmu Smogowego nie pozostawiają złudzeń: toksyczne substancje są powietrzu i prędzej czy później znajdą się w płucach ludzi oraz w glebie.

Reklama

Przypomnijmy, w środę wybuchł pożar składowiska odpadów na granicy Żor i Suszca. W czwartek smród palonej gumy unosił się nie tylko nad Żorami – dotarł nawet do Rybnika. - Dogaszanie pożaru potrwa jeszcze kilka dni – powiedział w piątek Krzysztof Kuś – rzecznik prasowy żorskiej straży pożarnej.

Po wybuchu pożaru Urząd Miasta Żory opublikował komunikat mówiący o tym, że dymy będące skutkiem pożaru nie są groźne dla życia i zdrowia, ale zaleca się niewychodzenie z domu i noszenie masek. Magistrat oparł się na badaniach przeprowadzonych toksykometrem oraz spektometrem przez Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego oraz na badaniach Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska .

Strażacy dokonali pomiarów w środę o 05:17 i o godz. 10:00 w kilku miejscach w Żorach. Ratownicy przeprowadzali badanie powietrza pod kątem obecności: NO2, SO2, CO2, NH3, HCl, Cl2, CO i HCN. Pomiary nie wykazały przekroczenia dopuszczalnych stężeń tych związków w powietrzu.

W środę i czwartek badania powietrza prowadził też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Inspektorzy użyli do badania mobilnego ambulansu, który – jak przekonuje WIOŚ – bada jakość powietrza pod kątem obecności ponad 200 różnych substancji. - Spektrometr nie wykazał żadnych poważnych wzrostów. Mało tego, wyniki są poniżej oznaczalności – podkreśla Andrzej Szczygieł - Naczelnik Wydziału Monitoringu Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach .

Mieszkańcy pytają jednak, jak to możliwe, że wydostające się do atmosfery kłęby dymu oraz unoszący się w powietrzu smród nie wpływają na jakość powietrza i stan naszego zdrowia? 

- Obawy i zdroworozsądkowe myślenie mieszkańców są jak najbardziej słuszne – mówi dr Jakub Jędrak – działacz Polskiego Alarmu Smogowego, który od lat zajmuje się problematyką zanieczyszczenia powietrza. 

- Podczas trwającego kilka dni pożaru składowisk odpadów do powietrza przedostaje się mnóstwo pyłu (sadzy), a także cząsteczki związków takich jak benzen i jego pochodne (toluen, ksyleny, etylobenzen) czy styren. Nawet jeśli urządzenia do pomiaru nie wykazały w danym momencie  przekroczeń dopuszczalnych norm tych związków, to nie zmienia to faktu, że one są w powietrzu i prędzej czy później znajdą się w czyichś płucach lub zatrują glebę czy wody gruntowe – wylicza dr Jędrak.

Jakub Jędrak obawia się, że skutki pożaru dla Żor i Suszca mogą być w przyszłości opłakane. - Sugeruję władzom i inspekcji ochrony środowiska przeprowadzenie za jakiś czas badań gleby na terenach, nad którymi unosiły się kłęby dymu po pożarze – mówi.

Jeszcze ostrzej na temat sytuacji w Żorach wypowiada się Andrzej Guła – prezes Polskiego Alarmu Smogowego. - Moim zdaniem, mówienie o tym, że taka lokalna katastrofa ekologiczna nie wpływa na zdrowie mieszkańców okolicznych miejscowości to skandal. I kolejny dowód na to, że system ochrony ludności przed zanieczyszczeniem powietrza w Polsce kuleje – uważa Andrzej Guła.

Polski Alarm Smogowy 15 listopada br. wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego o stworzenie systemu chroniącego obywateli przed trucicielami – zobacz treść apelu.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 505

Prezentacje firm