Wiadomości

Pracodawcy radzą rządowi - podwyżki dla nauczycieli z Funduszu Pracy

2019-04-08, Autor: red

Cztery największe organizacje pracodawców i przedsiębiorców w Polsce uważają, że rząd mógłby sfinansować podwyżki dla nauczycieli z Funduszu Pracy. To zdecydowanie lepsze wykorzystanie środków odprowadzanych przez pracodawców, niż finansowanie obliczonej na zdobycie poparcia w wyborach „13 emerytury”.

Od 8 kwietnia trwa bezterminowy ogólnopolski strajk nauczycieli. Bierze w nim udział blisko 80 proc. placówek i 15 576 nauczycieli. Kolejne próby dogadania się protestujących spełzają na niczym. Nawet porozumienie zawarte przez nauczycielską Solidarność jest bojkotowane przez terenowe komórki tego związku.

Reklama

Dziś swoją propozycję wyjścia z sytuacji przedstawiły cztery główne organizacje przedsiębiorców i pracodawców. „Niekonsultowane i nieuprawnione wydatki rządu z Funduszu Pracy na finansowanie ustawy o „13 emeryturze”, traktujemy jako kolejny zabór pieniędzy gromadzonych przez wszystkich polskich przedsiębiorców. Pieniędzy, które powinny być przeznaczane na przeciwdziałanie bezrobociu i wspomaganie kształcenia wysokiej jakości kadr dla polskiej gospodarki. Wyrażamy takim praktykom stanowczy sprzeciw” – napisali we wspólnym oświadczeniu Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP i Związek Rzemiosła Polskiego.

>>>Przedsiębiorcy zapłacą za obietnice wyborcze Kaczyńskiego<<<

Łupienie Funduszu Pracy
„Obecne dysponowanie Funduszem Pracy przez rząd oraz brak realnego wpływu pracodawców na wielkość i strukturę jego wydatków jest głęboko niewłaściwe. Organizacje pracodawców od dekady podnoszą ten problem, a są to przecież pieniądze gromadzone ze składek pracodawców. Powołanie konsultacyjnej Rady Funduszu utworzonej z naszego grona jest rozwiązaniem koniecznym, lecz ignorowanym przez kolejne rządy. Wydatki z Funduszu Pracy muszą wynikać z istotnych potrzeb społecznych. Nie można traktować Funduszu jako źródła finansowania dowolnych projektów lub zasypywania dziury budżetowej. W obliczu pogłębiającego się problemu niedoboru fachowców oraz rosnących wynagrodzeń oczekujemy pilnego podjęcia uzgodnień na temat przyszłości Funduszu Pracy, w tym wysokości składki.” czytamy w stanowisku.

Przeciw degradacji statusu nauczycieli
W obliczu strajku nauczycieli sygnatariusze proponują jednak inne wykorzystanie środków z Funduszu Pracy: „Jednak, wobec groźby strajku nauczycieli – jako pracodawcy – zgłaszamy jednorazową propozycję i ofertę. Jakość kształcenia jest wyzwaniem cywilizacyjnym Polski i dobrem, o które powinno dbać całe społeczeństwo. Niestety, obserwujemy obecnie krańcową degradację statusu zawodu nauczyciela, w większości wynikają z niskich zarobków, zwłaszcza w porównaniu z wieloma innymi grupami zawodowymi. Ochrona pokoju społecznego i zapobieżenie negatywnym skutkom strajku nauczycieli, przy równoczesnym pełnym zrozumieniu stanowiska negocjacyjnego ZNP i FZZ, to ważne i istotne cele. Jako cztery reprezentatywne organizacje pracodawców widzimy możliwość spełnienia oczekiwań skokowego wzrostu zarobków, niezależnie od negocjowania również pakietu innych rozwiązań racjonalizujących finansowanie sfery oświatowej w Polsce.

Uważamy, że w przypadku przedstawienia przez rząd oferty podwyżek płac nauczycieli, część brakujących środków na ten cel, można jednorazowo (tj. w budżecie 2019 r.) sfinansować właśnie z Funduszu Pracy. Jest to racjonalna propozycja, zwłaszcza w świetle wielu innych stałych obciążeń tego Funduszu, które z aktywizacją zawodową (jak ostatnie wydatki związane z tzw. 13 emeryturą) nie mają nic wspólnego.”

Zakończyć konflikt
Jednocześnie pracodawcy popierając stanowisko związków nauczycielskich apelują do rządu o pilne przedstawienie stanowiska negocjacyjnego, które będzie uwzględniać ich propozycję i pozwoli zakończyć konflikt w tak ważnym społecznie momencie, zwłaszcza z perspektywy uczniów gimnazjum i klas ósmych.

Popieracie propozycję pracodawców?

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.