Wiadomości

Premier wyjaśnia, dlatego rząd nie obniży składki ZUS

2019-12-11, Autor: tora, przegląd prasy

Deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych to dziś około 55 mld zł. Za kilka lat będzie jeszcze wyższy. Każda obniżka to po prostu zwiększanie tego deficytu – powiedział premier Mateusz Morawiecki zapytany przez „Gazetę Polską”, dlaczego rząd nie proponuje obniżenia składek ZUS.

Reklama

Trzy powody braku obniżki składek ZUS

Morawiecki pytany przez tygodnik, dlaczego rząd nie proponuje obniżenia składek ZUS, „chyba jednych z wyższych w Europie”, odparł:

- Po pierwsze, polskie składki nie są najwyższe w Europie, lokują się w okolicach średniej. Po drugie, obniżyliśmy składki na ZUS dla najmniejszych przedsiębiorców, bo rzeczywiście akurat ta grupa była obciążona nimi proporcjonalnie więcej od większych firm. Po trzecie, wprowadziliśmy „pas startowy” dla nowych działalności gospodarczych, kiedy to przez pół roku od wystawienia pierwszej faktury nie trzeba w ogóle płacić składek na ZUS.

Deficyt FUS sięga 55 mld

Prezes rady ministrów mówił dalej w wywiadzie, że „musimy jednak działać odpowiedzialnie”.

- Deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych to dziś około 55 miliardów złotych. Za kilka lat będzie jeszcze wyższy. Każda obniżka to po prostu zwiększanie tego deficytu - stwierdził dodając, że „deficyt w okolicach 3 proc. PKB, kiedy się pojawia, wynika właśnie z tego niekorzystnego bilansu w kasie FUS”.

Niższy ZUS za umowę o pracę?

W rozmowie padło też pytanie, czy rząd rozważa obniżenie składek ZUS dla pracujących na umowach o pracę, a także wprowadzenie składek dla tych, którzy są zatrudnieni na umowie o dzieło. Premier odparł ogólnikowo, że „Ciągle myślimy o dobrych rozwiązaniach w systemie składek na ZUS, bo to w naszej polskiej rzeczywistości niezwykle ważna kwestia”.

- Zaproponowaliśmy rozwiązanie sprawiedliwe, likwidację 30-krotności, bo rzeczywiście obecny model jest degresywny, przez co nie jest sprawiedliwy. Dziś mało i średnio zarabiający Polacy płacą składki na ZUS przez 12 miesięcy, a zarabiający dużo i bardzo dużo płacą te składki przez 7-9 miesięcy. To fair? Wątpię. Będziemy kontynuować konsultacje w tej sprawie - zapowiedział Morawiecki.

Premier jednak nie przejdzie do historii

Przypomnijmy, że o zniesienie ryczałtowej składki ZUS dla sektora MŚP apelował do premiera Adam Abramowicz, Rzecznik MŚP mówiąc, że jeśli to przeprowadzi, to przejdzie do historii jako premier, który usunął najbardziej szkodliwą barierę w działalności polskich przedsiębiorców.

"W ostatnich dniach zapowiedział Pan zniesienie ryczałtowej składki ZUS dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw i zastąpienie ryczałtu systemem składki powiązanej z dochodem – z zastrzeżeniem, że maksymalna składka nie będzie wyższa od zapowiadanej na 2020 rok. Jeżeli skutecznie przeprowadzi Pan tę zmianę, przejdzie Pan do historii jako Premier, który usunął najbardziej szkodliwą barierę w działalności polskich przedsiębiorców." pisał Rzecznik MŚP.

Najwidoczniej premierowi na miejscu w historii, przynajmniej z tego powodu nie zależy. W wywiadzie mówił o obniżce ZUS dla najmniejszych przedsiębiorców, czyli tzw. Małym ZUS-ie. Pamiętać jednak należy, że aby z niego skorzystać, czyli płacić składki mniejsze o 500 zł, trzeba mieć określone roczne przychody. Limit na rok 2020 wynosi 67 500 zł. Szerzej piszemy o tym w artykule "Pękła bariera 1000 zł! Rekordowe składki na ZUS w 2020 roku".

Chyba, że wejdzie w zycie zapowiadany Mały ZUS plus - wówczas limit rocznych przychodów firm chcących skorzystać z pomniejszonych składek zostałby podniesiony do 120 tys. zł.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy wyprowadziłbyś się ze Śląska z powodu smogu?






Oddanych głosów: 629