Kariera

Prezes PGG: zarobki w górnictwie to średnio 9 tys. zł. Ważne, żeby po transformacji zostały utrzymane

2021-10-11, Autor: tora

W Polsce około 100 tys. ludzi przy bezpośredniej produkcji w górnictwie węgla kamiennego zarabia około 9 tys. zł brutto, a średnie wynagrodzenie w górnictwie jest o ok. 3,6 tys. zł wyższe od wynagrodzenia w przemyśle – mówi Tomasz Rogala, prezes PGG. Uważa, że sprawiedliwa transformacja powinna zapewnić miejsca pracy o zbliżonym poziomie płac.

Reklama

Prezes Polskiej Grupy Górniczej uczestniczył w Europejskim Forum Przyszłości w Katowicach, w dyskusji na temat odpowiedzialnej transformacji gospodarczej opartej na wiedzy i innowacjach. Przedstawił dane, które pozwalają uzmysłowić sobie skalę zadania, przed jakim stoją samorządy i środowisko, w którym działa górnictwo, władze i biznes regionu.

Tomasz Rogala: w transformacji warto porównać Śląsk z Nadrenią - Północną Westfalią w Niemczech 

W ujęciu wartościowym w regionie powstaje 13 proc. produktów wytwarzanych w Polsce. Co ósma złotówka przeznaczona na inwestycje w kraju wydana została na terenie województwa województwa śląskiego. Według Tomasza Rogali w 2019 r. nakłady inwestycyjne wszystkich przedsiębiorstw województwa śląskiego wyniosły 26 mld zł, to znaczy, że tyle przynajmniej należałoby nadal inwestować co roku, aby województwo utrzymywało się na drugiej pozycji w Polsce (538 mld zł produkcji globalnej, ponad dwukrotnie więcej od średniej krajowej oraz więcej niż pięć ostatnich województw łącznie). O tak wysokiej pozycji regionu w 25 proc. przesądzają inwestycje spółek górniczych (w 30-35 proc. po doliczeniu firm okołogórniczych).

- Jeśli chcemy zachować wysoką pozycję w Polsce, musimy zastanowić się, w jaki sposób zapewnić niezmieniony poziom inwestycji w przedsiębiorstwach - mówił Tomasz Rogala proponując porównanie województwa śląskiego z Nadrenią Północą - Westfalią w Niemczech, gdzie za sukces uznaje się transformację związaną z odejściem od górnictwa węgla kamiennego.

Kluczowe branże niemieckiego regionu to przemysł stalowy (38 proc. produkcji Niemiec), chemiczny (trzecia część sprzedaży niemieckich chemikaliów) i motoryzacyjny. Jednocześnie region stał się znaczącym centrum badawczo-rozwojowym. Po transformacji średnie wynagrodzenie w Nadrenii Płn. - Westfalii wynosi 4080 euro/mies., gdy w województwie śląskim 1260 euro/mies. W przemyśle pracuje tam 13 proc. mieszkańców, gdy na Śląsku i w Zagłębiu 38 proc.

- Pokazuje to nam, że transformacja zmieniła strukturę zatrudnienia, więcej osób przeniosło się do centrów badawczych i do tworzenia wartości niematerialnych, a automatyzacja i postęp technologiczny w procesach produkcyjnych pozwoliły uwolnić ludzkie siły z czynności prostych i przenieść je w obszary twórcze. Wydaje się, że powinno to być dla nas normą kierunkową, płynącą z krajów, w których przemiany można uznać za sukces - podkreślał Tomasz Rogala.

Różnica potencjałów między oboma regionami jest dziesięciokrotna (w Nadrenii Płn. - Westfalii powstaje 21 proc. PKB Niemiec o wartości 697 mld euro, w województwie śląskim 11 proc. PKB Polski o wartości 60 mld euro).

Zarobki w górnictwie średnio wyższe o 3600 zł od wynagrodzeń w przemyśle

Prezes PGG S.A. wspomniał, że w Polsce około 100 tys. ludzi przy bezpośredniej produkcji w górnictwie węgla kamiennego uzyskuje wynagrodzenia na poziomie 9 tys. zł brutto (od których płacone są podatki zasilające m.in. samorządy). Przy tym średnie wynagrodzenie w górnictwie jest o ok. 3,6 tys. zł wyższe od wynagrodzenia w przemyśle. Tymczasem sprawiedliwa transformacja powinna zapewnić miejsca pracy o zbliżonym poziomie płac.

- Powinniśmy skoncentrować się na przemysłach, które mogą stać się, podobnie jak w Niemczech, źródłem wartości niematerialnych i prawnych w gospodarce opartej na wiedzy. Należy zapewnić im wsparcie, które później umożliwi osiągnięcie takich celów, jak niepogarszanie jakości życia obywateli zamieszkujących Śląski i Zagłębie i zachowanie wysokiej, drugiej po województwie mazowieckim pozycji we wszystkich wskaźnikach operacyjnych - mówił Tomasz Rogala.

Wypowiedział się też na temat szans na utrzymanie wysokopłatnych miejsc pracy. W ocenie Tomasza Rogali wykwalifikowani pracownicy, inżynierowie ze swą wiedzą i umiejętnościami nie będą specjalnie zagrożeni tym, że nie znajdą pracy, pytanie tylko na jakich warunkach i czy na Górnym Śląsku, czy może na rynku pracy, który będzie się wiązał np. z migracjami.

- Celem powinno być pozostawienie tych osób w tej samej perspektywie geograficznej. Zmiana będzie polegała na tym, że część pracowników zakończy karierę zawodową związaną z przemysłem wydobywczym, ale część młodych ludzi po prostu wyjedzie do tych ośrodków, które będą oferowały lepsze warunki. Tak się działo historycznie, tak się dzieje i będzie działo w przyszłości. Dlatego musimy zaktywizować określone obszary, aby stworzyć warunki do pozostania tych ludzi na obszarze Górnego Śląska. Jeśli tu zostaną, będą potem zasilać system oparty na wiedzy, na jedynym nieograniczonym zasobie, jakim jest ludzka kreatywność, podczas gdy wszystkie inne zasoby w jakiś sposób wyeksploatują się - powiedział szef PGG S.A.

Prezes PGG: MŚP generuje środki, którymi pokryte będą koszty transformacji

Zasugerował stworzenie w regionie prężnego centrum wiedzy, aby w trakcie transformacji zobaczyć, jak biznes radzi sobie i jakie napotyka trudności.

- I wyciągać stąd wnioski co do dalszego programowania procesu przemian. W znacznej mierze proces ten przebiegał będzie na poziomie małych i średnich przedsiębiorstw. One generują środki, którymi pokryte zostaną koszty transformacji. Kto za nią zapłaci? Nikt inny, jak tylko obywatele, tak dzieje się w Europie - powiedział Tomasz Rogala, dodając, że np. w Niemczech mieszkańcy płacą z transformację ok. 26 mld euro rocznie, a energia staje się coraz droższa.

- Ucieczką od tej pułapki jest wzrost efektywności i konkurencyjności średnich i małych przedsiębiorstw, które doskonale radzą sobie w obliczu zmian - ocenił Tomasz Rogala.

Czy uważasz, że po zamknięciu kopalń górnicy będą zarabiać tyle samo, co obecnie?

Oceń publikację: + 1 + 21 - 1 - 223

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (8):
  • ~Anna Ryż 2021-10-11
    18:20:46

    Panie Prezesie. Proszę o rzetelną informację. Ile powinna kosztować tona węgla, żeby zbilansować koszty wydobycia? Proszę wziąć pod uwagę wszystkie koszty, t.j. wynagrodzenie górnika (którym się Pan tak chwali), premie Barbórkowe, wypłaty 14-tej pensji z tzw. zysku którego nie ma, dodatkowe 8 dni urlopu, flapsowe, socjalne, być może coś pominęłam ale wisienka na torcie, czyli dopłaty z budżetu do emerytur górniczych, których nikt nie liczy. Górnik po 25 latach pracy jakby szedł na emeryturę ze zgromadzonego kapitału jak przeciętny Szarak Polak dostał by 35% emerytury liczonej z "Karty Górnika". Wyszło by na to, że tona węgla powinna kosztować ok. 3000zł. Smutne, ale moim zdaniem prawdziwe.

  • ~Maciej Koźlik 2021-10-11
    18:50:13

    Anna Ryż wes patrz na siebie po pierwsze nie wiesz co to jest praca w gornictwie po 2 z Barbórki i 14- pensji ZUS odciaga na składki emerytalne i nie tylko o czym wy ludzie nie wiecie po trzecie my górnicy niby idzemy po 25latach tylko że nasz rok liczy 14 składek innych 12 a mało kto idze na 25 są i tacy którzy pracują do 50i więcej bo muszą a jak jesteś taka mądra to policja straż itp służby mają prawa emerytalne po 15latach więc daj sobie spokój z takim durnym komentarzem....

  • ~Barakuda 2021-10-11
    19:07:35

    Na klasycznym rynku gospodarczym takie podmioty gospodarcze jak nasze kopalnie nie miałyby szans przetrwania. Żaden inwestor czy właściciel nie odkładałby do interesu. No chyba, że to państwo i publiczne pieniądze to wtedy można…

  • ~Anna Ryż 2021-10-11
    20:00:33

    Panie Maciej Koźlik z faktami się nie dyskutuje. Nie rozmawiamy na tym forum o pensjach innych służb, tylko o górnictwie. Proszę powiedzieć, czyja praca zasługuje na to, żeby 1 dniówka była mnożona razy 1,8 albo 1,5 albo 1,3. Niech pan to powie drogowcom, budowlańcom itp. Ciekawa jestem ich odpowiedzi.

  • ~Anna Ryż 2021-10-11
    20:43:06

    Założę firmę, która produkuje obuwie. Na każdej parze mam stratę 10 groszy po sprzedaży. Produkuję 10 tys. par obuwia w miesiącu. Pytanie do pana Koźlika: ile "zarobię" lub ile stracę. Znam wynik, ale czytając Pana maila mam poważne wątpliwości co do Pana zdolności logicznego myślenia. Prawa ekonomii są jasne. Na tej zasadzie działa 100% firm , które funkcjonują na rynku. I tak samo jest w moim przypadku, jeśli nie wypracuję zysku w miesiącu to nie ma premii i koniec dyskusji!

  • ~Andrzej Milewicz 2021-10-11
    23:04:10

    Panie Kozlik , pańskiej durne porównania do emerytur mundurowych wygląda tak , że nikt nie idzie już po 15 latach na emeryturę i także to że każde państwo swoje służby mundurowe traktuje w sposób specjalny jeżeli chodzi i wiek odejście że służby. Policja i służby inne są niezbędne do funkcjonowania każdego państwa , a wy nie jesteście nikomu potrzebni. Dlaczego wy jeszcze jesteście w budżetówce? Jest kapitalizm i won na wolny rynek . Zobaczycie jak wyglada praca , gdzie trzeba na siebie zarobić a nie wiecznie wyciągać łapę. W każdym normalnym kraju już dawno by was rozpędziły nachajkami po łbach.

  • ~Veb 2021-10-12
    20:01:49

    600 4

    Może Pan prezes poda kwotę jaką zarabia górnik w PGG.
    Bo z tego wyliczenia to jest średnia kretów, dozoru ,kierownictwa i dyrektorstwa(co drugi to zbędny pracownik ). Pracownik dołowy w PGG zarabia średnio ok 6 tys brutto bez weekendu. To jest ok 3,500zł na rękę co miesiąc.
    Pracowników coraz mniej ,robotę robią się tą samą w tym samym czasie a na pieniedze się to nie przekłada

  • ~velgjerninga 2021-10-13
    18:44:07

    0 1

    .
    .
    .
    .

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Wziąłbyś L4 na wypalenie zawodowe?






Oddanych głosów: 627