Inwestycje i nieruchomości

Prywatna spółka wciąż chce budować kopalnię w Rybniku i Czerwionce. Naciska na radnych

2020-04-22, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Prywatna spółka Bapro lobbuje u radnych Rybnika, by nie blokowali budowy kopalni węgla kamiennego. Gra na emocjach radnych wykorzystując aktualną sytuację z epidemią. Spółka przekonuje, że powinno się wspierać rodzimy biznes wydobywczy, a nie korzystać z węgla z importu.

Reklama

Decyzja ws. kopalni Paruszowiec zapadła?

W Rybniku i Czerwionce-Leszczynach wrócił temat budowy kopalni przez prywatną spółkę Bapro. Ma eksploatować złoże Paruszowiec szacowane na 115 mln ton. Mieszkańcy ani władze Rybnika ani myślą dopuścić do inwestycji, natomiast spółka konsekwentnie się do niej szykuje. Portal Rybnik.com.pl poinformował, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zakończyła postępowanie ws. kopalni Paruszowiec. Prezydent Rybnika Piotr Kuczera mówi, że wszystko wskazuje na to, że RDOŚ zmierza do wydania pozytywnej decyzji dla spółki Bapro, a to oznacza, że firma będzie miała szansę na wydobycie węgla pod naszym miastem.

- Jako miasto będziemy zgłaszać uwagi. Będziemy odwoływać się od tej decyzji. Walka trwa, nie składamy broni. Na czwartkowej sesji rady miasta przedstawimy uchwałę, która zmienia plany zagospodarowania przestrzennego w rejonie planowanego wydobycia – mówi prezydent Piotr Kuczera.

I właśnie w tej sprawie przedstawiciele spółki Bapro (prezes Marek Budziński, wiceprezes Jakub Hojka) piszą do rybnickich radnych.

Bapro przypomina o pozytywnej opinii miasta

- Na najbliższej sesji 23.04.2020 r. macie Państwo głosować nad uchwałą o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ul. Golejowskiej MPZP 54-22. Spółka Bapro Sp. z o.o. zgłosiła uzasadnione uwagi do projektu ww. zmian planu. Niestety nie zostały one uwzględnione, a podane przyczyny takiej decyzji pozostawiają wiele wątpliwości prawnych i faktycznych – piszą na wstępie.

Jak dodają, lokalizacja części naziemnej kopalni w tym obszarze miała miejsce już w 2012 roku, kiedy to spółka BAPRO przy pozytywnej opinii władz miasta uzyskała koncesję na rozpoznanie złoża Paruszowiec.

- Wszystkie warunki zagospodarowania przestrzennego pozwalały na zlokalizowanie na tym terenie kopalni węgla kamiennego, co było powodem, dla którego spółka Bapro zdecydowała o takiej lokalizacji przedsięwzięcia – czytamy dalej.

Prezesi spółki tłumaczą, że w efekcie prowadzonych dalszych konsultacji z Miastem, w celu ograniczenia potencjalnych wpływów eksploatacji na powierzchnię, zmniejszone zostały zasoby przeznaczone do wyeksploatowania o 8 mln ton.

- Lokalizacja kopalni w bezpośredniej bliskości elektrowni Rybnik jest najlepszą z możliwych z wielu powodów; ekonomicznych, środowiskowych i technicznych oraz z optymalną ingerencją w strukturę przestrzenną miasta. Opinię taką podziela wielu ekspertów branżowych oraz środowiska naukowe, a także inwestorzy zagraniczni. Dzięki lokalizacji zakładu na terenie obecnie planowanym, następuje efekt synergii pomiędzy leżącymi obok siebie kopalnią i elektrownią czyniąc ten projekt wręcz modelowym i trwałym, unikalnym w skali całego kraju, odpornym na zaburzenia gospodarcze na rynkach światowych – tłumaczą w piśmie.

Spółka „uderza” w koronawirusowe tony

Bapro pokusiła się nawet o odniesienie do aktualnej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa.

- Chcielibyśmy również zwrócić uwagę, że nasza inwestycja staje się szczególnie pożądana w związku z obecną sytuacją epidemiczną w Polsce i na świecie, która to z pewnością spowoduje zapaść gospodarczą, recesję, upadek wielu firm, a co za tym idzie ogromny wzrost bezrobocia. Taka sytuacja dotyczy również górnictwa. Dodatkowo ze względów ekonomicznych oraz zaniedbań technologicznych grozi nam zamykanie kolejnych kopalń i firm okołogórniczych. Spowoduje to, że nasza gospodarka oparta na węglu przez kilkadziesiąt lat będzie korzystać z importu węgla; zamiast wykorzystywać rodzime złoża i generować wysoko płatne miejsca pracy, płacić podatki w mieście i przyczyniać się do bezpieczeństwa energetycznego i rozwoju kraju – podkreślają nadawcy pisma.

Jak czytamy dalej: „w ocenie wielu konsultantów projektu nowa inwestycja w Rybniku w postaci budowy nowoczesnej kopalni stanowi szansę rozwoju miasta poprzez stworzenie tysięcy miejsc pracy licząc zarówno zakład górniczy, jak również firmy okołogórnicze i rozbudowę infrastruktury. Chcemy również wyraźnie zaznaczyć, że podążając za obecnie wymaganym trendem ekologicznym mamy zamiar proponować odbiorcom naszego węgla, wykorzystującym go w procesie spalania, wspólne projekty zmierzające do gazyfikacji węgla przed jego spalaniem. Spalanie syngazu zamiast węgla, jak doskonale Państwo wiedzą, powoduje ograniczenie szkodliwej emisji”.

Działania miasta są nie fair?

Prezesi spółki są zaskoczeni obecnymi działaniami zmierzającymi do uniemożliwienia realizacji planów firmy.

Tym bardziej, że już w 2015r. Miasto Rybnik wiążąco i na piśmie zadeklarowało współpracę ze Spółką w kierunku realizacji przedsięwzięcia. Ta deklaracja doprowadziła nas do obecnego etapu i w związku z tym poniesienia wielomilionowych nakładów. Aktualne działania, stanowią wg nas naruszenie wcześniejszych wiążących deklaracji i prowadzą do strat poniesionych przez naszą firmę. Również wyrządzają szkody dla interesu Miasta oraz bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Wprowadzane zmiany do planu zagospodarowania przestrzennego jednoznacznie zmierzają do wykluczenia możliwości powstania na tym terenie kopalni węgla kamiennego. Tymczasem tylko ta lokalizacja powoduje, że wykorzystanie istniejących zasobów węgla ze złoża Paruszowiec jest w ogóle możliwe, biorąc pod uwagę względy ekonomiczne, środowiskowe i techniczne – czytamy.

Autorzy pisma argumentują, że projekt zmiany planu stoi tym samym w sprzeczności z prawem i studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego miasta Rybnik. Przekonują, że wprowadzenie procedowanych zmian planu zagospodarowania, wykluczy lokalizację jakiegokolwiek zakładu wydobywczego na tym obszarze, a z prawnego i technicznego punktu widzenia eksploatacja złoża Paruszowiec jest możliwa wyłącznie z terenu objętego zmianą planu.

- Tym samym planowane zmiany stoją w sprzeczności z zasadą ochrony złóż kopalin jak również zasadą ochrony i eksploatacji złoża Paruszowiec wynikającą ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Rybnik – dowiadujemy się.

Bapro zapewnia, że nie widzi realizacji inwestycji bez współpracy z władzami miasta

- Podkreślamy, że od zawsze deklarujemy pełną współpracę z Miastem w celu wypracowania najoptymalniejszych warunków prowadzenia naszej działalności, ale procedowana zmiana planu zagospodarowania i próba wykorzystania jej do całkowitej blokady wydobycia węgla stanowi naszym zdaniem co najmniej nadużycie uprawnień planistycznych Miasta – piszą prezesi Bapro.

W związku z powyższym spółka prosi radnych o refleksję, czy działanie nastawione wyłącznie na zablokowanie inwestycji leży faktycznie w interesie miasta i społeczności lokalnej.

- Odwołując się do Państwa szerszego poglądu na dobro lokalne i narodowe, prosimy o uznanie konieczności dokonania zmian w przedstawionym do uchwalenia projekcie planu miejscowego i uwzględnienie naszych uwag do projektu planu, w taki sposób, aby dopuścić realizację naszego zamierzenia – apelują adresaci pisma.

Czy spółka powinna mieć prawo budować kopalnię?

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Na kogo zagłosujesz w II turze wyborów prezydenckich?





Oddanych głosów: 265