Koronawirus a biznes

Przedsiębiorca kpi z wniosku o odroczenie ZUS. „Polsko, kocham Cię, ale za biurokrację to bym cię...”

2020-03-20, Autor: Tomasz Raudner

Pewien przedsiębiorca przeanalizował krok po kroku wniosek o odroczenie składki ZUS. Okazuje się, że trzeba tam wpisać takie kwiatki jak zobowiązania prywatne czy zaliczki na podatek od roku 2017. Zastanawia się, po co to komu. A księgowi mu wtórują: to jest dramat, kto ma czas szukać takie informacje?

Reklama

Wniosek o odroczenie ZUS - analiza krok po kroku

ZUS ogłosił możliwość odroczenia płatności składek za trzy miesiące. Aby to zrobić, trzeba złożyć wniosek. Wniosek postanowił przeanalizować krok po kroku Paweł Scharmach, przedsiębiorca, freelancer. Analizą, mocno prześmiewczą, podzielił się na Facebooku:

"Ktoś jest ciekawy jak wygląda wniosek o odroczenie ZUS i czego oczekuje od nas rząd?

Proszę bardzo, 4 kartki do wypełnienia, a w nich to co musimy podać:

- Dane wnioskodawcy, NIP, regon, krs, pesel;
- Rodzaj i seria dokumentu potwierdzającego tożsamość;
- Dane adresowe, telefon, e-mail;
- Zaznaczenie o co wnioskujesz,
- odroczenie o 3 miesięce terminu płatności składek - jakbyś miał wątpliwość?

Bogate uzasadnienie - wskaż w jaki sposób epidemia koronawirusa wpłynęła na sytuacje finansową Twojej firmy i brak możliwości opłacenia w terminie należności. Urząd zostawił pokaźne pół strony także żebyś czasem jednym zdaniem nie próbował opisać?

Oświadczenie, że dane są prawdziwe i tu uwaga ujawnienie okoliczności wskazujących na wprowadzenie w błąd ZUS będzie skutkowało wiadomo czym. Żebyś mi nie próbował zusu oszukać i w tej sytuacji nie wymusił odroczenia jak w cale tego nie potrzebujesz. Przemyśl to dobrze

Następnie musimy tylko zaznaczyć formę opodatkowania w każdym z roku 2017, 2018 i 2019 - hmm nie wiem po co to komu... dlaczego np nie 2012?

Kolejno przechodzimy na drugą stronę i z cierpliwością i wnikliwością wypełniamy takie proste i podstawowe dane jak:

- przychód w 2017, 2018 i 2019 roku
- koszty w 2017, 2018 i 2019 roku
- zaliczka na podatek dochodowy w 2017, 2018 i 2019 roku
- nakłady na środki trwałe w 2017, 2018 i 2019 roku
- dochód w 2017, 2018 i 2019 roku
- majątek firmowy w 2017, 2018 i 2019 roku
- zobowiązania firmowe w 2017, 2018 i 2019 roku
- zobowiązania firmowe krótkoterminowe w 2017, 2018, 2019 roku
- zobowiązania prywatne w 2017, 2018 i 2019 roku

Gdy już jesteśmy zmęczeni szukaniem tych wszystkich danych po około 50 segregatorach z dokumentami albo nasze księgowe to wyciągną to dalej mamy tak:

- wskazanie uzależnienia od odbiorców (sorry ale to kurwa nawet nie piszę co trzeba zaznaczyć, ale jest to proste- widać w załącznikach.

Na końcu jest ocena płynności i tu możesz podać np ze 80% nabywców nie realizuje płatności w terminie albo inne jakieś tam?

Uffff... nie, to jeszcze nie koniec - Polsko kocham Cię ale za biurokracje to bym Cię ....?

Ok zostaje tylko ostatnia strona, czyli wskazanie wsparcia jakie otrzymujesz ?￰゚リツ? i tu:

- czy jesteś w strukturze kapitałowej
- czy grupa kapitałowa jest jednym z kluczowych odbiorców
- czy otrzymałeś dotacje lub jakieś granty

Oczywiście wskazanie lat 2017 i 2018 - hmm dlaczego pominięto 2019 ??

Ostatnie prawie zawsze dotyczy tylko fundacji lub stowarzyszeń no i instytucji pożytku publicznego - także się nie przejmuj.

Ok. Masz gotowe prosty wniosek możesz wysłać. Czeka jeszcze ocena specjalnie powołanej KOMISJI- i może raczą Ci odroczyć - zaznaczam - odroczyć nie myl z umorzeniem - składki ZUS na 3 miesiące.

Komisja będzie się składać z kilku osób a Twój wniosek zostanie zdezynfekowany... żartuje. Oczywiście z tą dezynfekcją, bo reszta to prawda ?

Nie martw się, jak Ci nie odroczą to poinformują specjalnym pismem. Zapłacisz co miałeś mieć odroczone plus oczywiście należne odsetki za zwłokę. No przecież ok, nie krytykuj ich za to, urzędy, politycy, rząd tylko *LUDZIE (odwołanie do cytatu na końcu) - robią co mogą.

Ja to tylko zostawiam, oczywiście może komuś się przyda lub nie. Wniosek można ściągnąć ponoć ze strony ZUS, mi dziś przypadkiem wpadł w ręce, ale tak mnie to poruszyło, że postanowiłem się z wami podzielić.

Uznałem, że warto was rozbawić na wieczór ? taka odskocznia między walką o swoje biznesy a koronawirusem ?

Na koniec nasuwa się cytat ?￰゚ムマ Józefa Piłsudskiego, który idealnie wpasowuje się w całą tą sytuację, wybaczcie ale muszę:

„Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy.”

Trzymajcie się tam Polscy przedsiębiorcy ❤️ jestem z Wami”

Dodajmy, że jeżeli firma prowadzi pełną księgowość, do wniosku musi dołączyć sprawozdanie finansowe (bilans, rachunek zysków i strat, sprawozdanie o przepływach pieniężnych) za 2018 lub 2019 r. Skany dokumentów można dołączyć do wniosku w portalu PUE ZUS.

Ulgi będą udzielane w ramach pomocy de minimis. ZUS zapowiada, że firma będzie więc musiała złożyć dodatkowe dokumenty dotyczące pomocy publicznej. ZUS informuje, że: „Jeżeli z analizy dokumentów będzie wynikało, że w okresie ostatnich 3 lat wielkość otrzymanej przez Ciebie pomocy publicznej de minimis przekroczyła 200 tys. euro, nie będziemy mogli udzielić Ci ulgi.”

- To jest dramat. Chcą informacje z 2017 i 2018 roku dodatkowo. Nie wiadomo po co. Nikt nie ma na to czasu. Żadni księgowi, którzy muszą liczyć bieżące podatki – do końca marca trzeba zrobić CIT-y (nie ma żadnej informacji o przesunięcie tych terminów), sprawozdania finansowe. Nikt w biurach rachunkowych, które przecież w większości obsługują małych przedsiębiorców, nie ma na to czasu, a ci przedsiębiorcy też sobie tego sami nie przygotują. Jak ktoś prowadzi biznes, to nie ma czasu skupiać się na sprawach z 2017 i 2018 roku – mówi Marcin Bienias, prezes firmy audytorskiej DB Audyt.

ZUS służy pomocą

- Jeżeli ktoś ma problem z wypełnieniem wniosku zawsze służymy pomocą, udostępniliśmy kontakt do doradców ds ulg i umorzeń, można dzwonić, są w każdym oddziale i krok po kroku przeprowadza po tym wniosku, jakie dane są potrzebne i gdzie je wpisać – mówi Beata Kopczyńska, rzecznik prasowy śląskiego oddziału ZUS.

Telefony? Śmiech

- Jak się ktoś dodzwoni – śmieje się Marcin Bienias. I dodaje: - Te dane trzeba znaleźć. One nie siedzą u nikogo w głowie. Trzeba przeszukać segregatory, archiwa – mówi.

Jego zdaniem we wniosku powinien być krótki opis bieżącej sytuacji:

- Powinno się napisać, co się zmieniło w marcu 2020, czy straciłem źródło przychodów i dopływ gotówki na bieżącą działalność, czy nie straciłem. Jeśli ktoś stracił, to czemu ma się rozpisywać o roku 2017 czy 2018, jak on w marcu 2020 nie ma środków na zapłatę ZUS. Poza tym paranoją jest samo przesunięcie o trzy miesiące. Po tym czasie dalej nie będą mieć pieniędzy, a większe długi.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 296