Wiadomości

Raport o stanie UE. Ursula von der Leyen dobitnie: Mamy nauczkę, trzeba było słuchać Polski

2022-09-14, Autor: tora

Stoję tu z przekonaniem, że z odwagą i solidarnością Putin upadnie, a Europa zwycięży – powiedziała Ursula von der Leyen w przemówieniu o stanie Unii Europejskiej. Podkreśliła, że trzeba było słuchać Polski, która przestrzegała, że Putin się nie zatrzyma.

Reklama

Coroczne wystąpienie szefa Komisji Europejskiej o stanie UE zdominowały wojna na Ukrainie, wiążący się z nią kryzys, sankcje i odbudowa Ukrainy. Dla polskiej opinii publicznej szczególnie wybrzmiało przyznanie nam racji w ocenie sytuacji w Rosji. Ursula von der Leyen powiedziała bowiem wprost:

Jedną z lekcji z tej wojny jest to, że powinniśmy byli słuchać tych, którzy znają Putina. Annie Politkowskiej i wszystkim rosyjskim dziennikarzom, którzy ujawnili zbrodnie i zapłacili najwyższą cenę. Naszym przyjaciołom na Ukrainie, Mołdawii, Gruzji i opozycji na Białorusi.

Powinniśmy byli wsłuchiwać się w głosy wewnątrz naszej Unii – w Polsce, w krajach bałtyckich, w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Od lat mówią nam, że Putin nie przestanie. I odpowiednio działali – mówiła von der Leyen.

Szefowa KE przedstawiła sytuację Rosji po wprowadzeniu unijnych sankcji.

Sektor finansowy Rosji jest w stanie podtrzymywania życia. Odcięliśmy trzy czwarte rosyjskiego sektora bankowego od rynków międzynarodowych. Prawie tysiąc międzynarodowych firm opuściło kraj. Produkcja samochodów spadła o trzy czwarte w porównaniu do ubiegłego roku. Aeroflot uziemia samoloty, ponieważ nie ma już części zamiennych. Rosyjskie wojsko zabiera chipy ze zmywarek i lodówek do naprawy sprzętu wojskowego, ponieważ zabrakło im półprzewodników. Przemysł rosyjski jest w strzępach. To Kreml postawił rosyjską gospodarkę na ścieżce zapomnienia – mówiła.

Podkreśliła, że sankcje zostaną. Przewodnicząca dodała, że dotychczasowa pomoc finansowa przyznana Ukrainie przekroczyła 19 mld euro, nie licząc wsparcia wojskowego. Pomoc będzie kontynuowana. Jako przykład podała kwotę 100 mln euro na odbudowę ponad 70 szkół zniszczonych podczas wojny.

Von der Leyen zapowiedziała dostęp Ukrainy do wspólnego rynku UE. Przypomniała, że w marcu z powodzeniem UE podłączyła Ukrainę do unijnej sieci elektroenergetycznej.

Początkowo planowano to na 2024 rok. Ale zrobiliśmy to w ciągu dwóch tygodni. A dziś Ukraina eksportuje do nas prąd. Chcę znacznie rozszerzyć ten wzajemnie korzystny handel. Zawiesiliśmy już cła importowe na ukraiński eksport do UE. Wprowadzimy Ukrainę do naszego europejskiego obszaru bezpłatnego roamingu. Bazując na tym wszystkim, Komisja będzie współpracować z Ukrainą, aby zapewnić bezproblemowy dostęp do jednolitego rynku. I wzajemnie.

Nasz jednolity rynek to jeden z największych sukcesów w Europie – mówiła dodając, że jedzie dziś do Kijowa omówić szczegóły z prezydentem Zełenskim.

Szefowa zapowiedziała też pozbycie się energetycznej zależności Europy od Rosji.

 Dlatego zgodziliśmy się na wspólne przechowywanie. Jesteśmy teraz na poziomie 84%, przekraczamy nasz cel. Ale niestety to nie wystarczy. Zdywersyfikowaliśmy się z Rosji do wiarygodnych dostawców: USA, Norwegia, Algieria i inne. W ubiegłym roku rosyjski gaz stanowił 40% naszego importu gazu. Dziś spadł do 9% gazu z rurociągów. Ale Rosja nadal aktywnie manipuluje naszym rynkiem energetycznym. Wolą spalać gaz niż go dostarczać. Ten rynek już nie funkcjonuje. Ponadto kryzys klimatyczny mocno obciąża nasze rachunki. Fale upałów zwiększyły zapotrzebowanie na energię elektryczną. Susze wyłączają elektrownie wodne i jądrowe.

W rezultacie ceny gazu wzrosły ponad 10-krotnie w porównaniu do okresu sprzed pandemii.

Wiązanie końca z końcem staje się źródłem niepokoju dla milionów firm i gospodarstw domowych – mówiła przewodnicząca KE.

Zauważyła, że Europejczycy radzą sobie z tym kłopotem. Jako przykład podała fabrykę ceramiki w środkowych Włoszech, której pracownicy postanowili przenieść swoje zmiany na wczesny poranek, aby skorzystać z niższych cen energii.

Chcę, żeby nasza Unia brała przykład od swoich obywateli. Zmniejszenie popytu w godzinach szczytu wydłuży podaż i obniży ceny – uważa.

Zapowiedziała środki dla państw członkowskich zmierzające do zmniejszenia zużycia energii elektrycznej. Podkreśla, że potrzebne jest wsparcie ukierunkowane. „Dla przemysłu, jak producenci szkła, którzy muszą wyłączać piekarniki. Lub dla samotnych rodziców, którzy stoją przed jednym przytłaczającym rachunkiem za drugim.”

Ursula von der Leyen zauważyła, że to nie wystarczy. Zaproponowała ograniczenie przychodów firm produkujących energię elektryczną po niskich kosztach.

Te firmy osiągają przychody, których nigdy nie rozliczali, o których nawet nie marzyli. W naszej społecznej gospodarce rynkowej zyski są dobre. Ale w dzisiejszych czasach błędem jest otrzymywanie nadzwyczajnych rekordowych zysków z wojny i na plecach konsumentów. W dzisiejszych czasach zyski muszą być dzielone i kierowane do tych, którzy najbardziej ich potrzebują - mówiła.

Jej zdaniem ta propozycja pozwoli zgromadzić ponad 140 miliardów euro dla państw członkowskich.

A ponieważ znajdujemy się w kryzysie paliw kopalnych, przemysł paliw kopalnych również ma szczególny obowiązek. Wielkie przedsiębiorstwa naftowe, gazowe i węglowe również osiągają ogromne zyski. Muszą więc zapłacić uczciwą część – muszą wnieść wkład kryzysowy – powiedziała szefowa KE.

Przyznała, że są to wszystko środki nadzwyczajne i tymczasowe. Zapowiedziała też dalsze prace nad niższymi cenami gazu.

Musimy zapewnić sobie bezpieczeństwo dostaw, a jednocześnie zapewnić naszą globalną konkurencyjność. Dlatego wraz z państwami członkowskimi opracujemy zestaw środków, które uwzględnią szczególny charakter naszych relacji z dostawcami – od dostawców nierzetelnych, takich jak Rosja, po wiarygodnych przyjaciół, takich jak Norwegia. Uzgodniłem z premierem Størem powołanie grupy zadaniowej. Zespoły rozpoczęły pracę – mówiła.

Dodała, że UE będzie współpracować z regulatorami rynku, aby ograniczyć zmienności cen nośników energii w ciągu dnia.

W październiku zmienimy tymczasowe ramy dotyczące pomocy państwa, aby umożliwić udzielanie gwarancji państwowych przy jednoczesnym zachowaniu równych szans – mówiła von der Leyen.

Podkreśliła, że są to pierwsze kroki, doraźne, ale już zapowiedziała działania na przyszłość.

Obecna struktura rynku energii elektrycznej – oparta na merit order – nie oddaje już sprawiedliwości konsumentom. Powinni czerpać korzyści z tanich odnawialnych źródeł energii. Musimy więc oddzielić dominujący wpływ gazu na cenę energii elektrycznej. Dlatego przeprowadzimy głęboką i kompleksową reformę rynku energii elektrycznej.

Teraz - oto ważny punkt. Pół wieku temu, w latach 70., świat stanął w obliczu kolejnego kryzysu paliw kopalnych. Niektórzy z nas pamiętają weekendy bez samochodu, aby oszczędzać energię. A jednak jechaliśmy dalej tą samą drogą.

Nie pozbyliśmy się uzależnienia od ropy. Co gorsza, paliwa kopalne były nawet masowo dotowane.

To było złe, nie tylko ze względu na klimat, ale także nasze finanse publiczne i naszą niezależność. I do dziś za to płacimy. Tylko kilku wizjonerów zrozumiało, że prawdziwym problemem są same paliwa kopalne, a nie tylko ich cena - mówiła.

Do wizjonerów zaliczyła Duńczyków. Powiedziała, że kiedy uderzył kryzys naftowy, Dania zaczęła intensywnie inwestować w wykorzystanie siły wiatru. Położyli podwaliny pod globalną pozycję lidera w sektorze i stworzyli dziesiątki tysięcy nowych miejsc pracy.

To jest odpowiednie rozwiązanie! Nie tylko szybka naprawa, ale zmiana paradygmatu, skok w przyszłość – powiedziała.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 1823

Prezentacje firm