Wiadomości

Rybnik miał szansę zrobić duży krok w walce ze smogiem. Coś poszło nie tak

2019-07-18, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Rybnik, jedno z najbardziej dotkniętych smogiem miast w Europie miało szansę zrobić milowy krok w walce o czyste powietrze, mianowicie podłączyć sporą część dzielnic do rybnickiej elektrowni. Zamiast kotłów setki domów byłyby ogrzewanych ciepłem systemowym. Miasto zawarło nawet porozumienie z PGE. Ale to już historia. - Plany się zmieniły – mówią politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Polska Grupa Energetyczna. 

W ostatnim czasie tematem numerem jeden w Rybniku jest ciepło, a w zasadzie źródło ogrzewania, z którego będzie ono pochodziło. Od wielu lat mówi się bowiem o coraz to gorszej kondycji elektrociepłowni w Chwałowicach. Istniała obawa, że po 2022 roku mieszkania w mieście bez źródła ciepła.

Reklama

Dlatego z ulgą przyjęto wiadomość o przejęciu rybnickiej elektrowni przez Polską Grupę Energetyczną. Ta zapowiedziała już na wstępie, że zamierza wykorzystać pozyskiwane w elektrowni ciepło do dystrybucji na terenie Rybnika >>Elektrownia Rybnik w rękach PGE! Spółka chce ogrzewać miasto ciepłem z zakładu<<

Na taki sygnał czekało miasto. 18 grudnia 2017 roku podpisano porozumienie pomiędzy 4 stronami: Urzędem Miasta Rybnika, PGE, Polską Grupą Górniczą i PGNiG Termika Energetyka Przemysłowa. Dotyczyło ono współpracy, której celem było podłączenie ciepłociągu do elektrowni.

Temat przycichł aż do lipca 2019. Niespodziewanie na sejmowej Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej oznajmił, że z ekonomicznego punktu widzenia opłaca się bardziej modernizacja elektrociepłowni w Chwałowicach.

- Wszystko wskazuje na to, że koszty dostosowania dwóch bloków elektrowni do uciepłownienia są znacznie wyższe niż to, co jest w Chwałowicach

– mówił wiceprezes PGE Ryszard Wasiłek.

Do kosztów ewentualnej modernizacji elektrowni pod kątem dostarczania ciepła dorzucił jeszcze budowę długiego ciepłociągu.

Zaskoczenia nie krył prezydent Rybnika Piotr Kuczera >>Zaskakujące wyznanie na komisji. Z elektrowni nie popłynie ciepło?<<

Jeszcze bardziej atmosferę podgrzali politycy PiS – poseł Grzegorz Janik i senator Wojciech Piecha. Specjalnie w tym celu zwołali konferencję prasową.

- Zakończone właśnie analizy techniczne i ekonomiczne wykazały, że najefektywniejszym wariantem realizacji projektu, z perspektywy inwestora jak i mieszkańców Rybnika, jest rozbudowa istniejącej elektrociepłowni Chwałowice i kogeneracyjny układ gazowy o mocy około 20MW oraz modernizacja i dostosowanie istniejących kotłów węglowych do unijnych standardów emisyjnych dla źródeł średniej wielkości, czyli tzw. dyrektywy MCP

– czytamy w komunikacie prasowym polityków PiS.

>>Oficjalnie: ciepło dla Rybnika nie popłynie z elektrowni, a z Chwałowic!<<

Grzegorz Janik zapewniał, że o zmianie strategii PGE rozmawiał wcześniej z prezydentem Kuczerą. - Sygnalizowałem, że są czynione nowe wyliczenia. Nie ma znaczenia skąd pochodzi ciepło – wyjaśnia poseł. - Cały plan został wysadzony w kosmos – odparł prezydent miasta Piotr Kuczera. Pokazał dokumenty świadczące o współpracy z czterema spółkami należącymi do Skarbu Państwa.

Prezydent nie krył rozczarowania, zwłaszcza że sporo czasu poświęcono na przygotowanie odpowiednich dokumentów. - Nie czekam na stanowisko polityczne, a merytoryczny komunikat firm, z którymi miasto podpisało porozumienie. Plan nadal obowiązuje – zapowiedział Kuczera.

Tymczasem oficjalny komunikat PGE nadszedł dzisiaj. Maciej Szczepaniuk, rzecznik spółki energetycznej potwierdza to, o czym mówili przedstawiciele PiS.

- Przeprowadzone analizy wykazały, że najkorzystniejszym sposobem na zrealizowanie tego celu jest zmodernizowanie istniejących źródeł wytwórczych elektrociepłowni „Chwałowice” i wybudowanie w tej lokalizacji nowego, wysokosprawnego źródła kogeneracyjnego o mocy około 20- MW.

PGE przekonuje, że inwestycja w elektrociepłowni Chwałowice, która będzie się opierać na produkcji ciepła w skojarzeniu z energią elektryczną, czyli w kogeneracji, to najbardziej efektywne i optymalne kosztowo rozwiązanie, również z punktu widzenia odbiorcy końcowego.

- Kogeneracja jest także kluczowym narzędziem do walki z niską emisją, będącą głównym źródłem smogu w wielu miastach. Dodatkowo PGE prowadzi analizy dotyczące potencjalnej budowy w Elektrowni Rybnik nowego bloku energetycznego, który zapewni wydłużenie okresu eksploatacji elektrowni nawet do roku 2050

– kończy Maciej Szczepaniuk.

Pytanie tylko, na ile wiarygodna jest nowa strategia dostarczania ciepła do Rybnika? Jeszcze w marcu tego roku, dyrektor rybnickiej elektrowni PGE Energia Ciepła Wojciech Sobczak zapewniał, że udział będzie w tym miał jego zakład >>Dyrektor elektrowni: inwestujemy w czyste powietrze<<

Pewni inwestycji w elektrowni byli politycy Prawa i Sprawiedliwości z Czesławem Sobierajskim na czele.

- Jestem spokojny. Ciepło z elektrowni jest pewne. Szczegółów nie znam, ale mam sygnał, że wszystko jest na dobrej drodze. Owszem, był moment zamieszania, podobne zdania jak na komisji padały i padają, ale wiem, że uzyskano konsensus. Idą zmiany w kierunku elektrowni. Jestem przekonany, że wybrany zostanie optymalny wariant

– mówił dla portalu Rybnik.com.pl.

Na dziś nie wiadomo, jak rozwinie się temat modernizacji elektrociepłowni w Chwałowicach. Czy inwestycja ograniczy się do unowocześnienia zakładu, czy też pociągnie za sobą podłączenie rybnikich dzielnic, głównie śródmiejskich, do ciepła systemowego, co walnie przyczyniłoby się do poprawy jakości powietrza? Dziś wiadomo tylko, że porozumienie z 2017 roku, też przecież bazujące na wyliczeniach, przestało istnieć.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.