Wiadomości

Rybnik robi pod górkę inwestorom. Współpraca z wydziałem architektury to męczarnia

2021-04-01, Autor: Wacław Wrana

Urzędnicy Wydziału Architektury Urzędu Miasta Rybnika chcą być bardziej papiescy od papieża i utrudniają życie mieszkańcom. Odmawiają wydania pozwolenia na budowę inwestorom, którzy nie są w stanie zagwarantować drogi dojazdowej do działki szerokiej na minimum 5 metrów. Tak ich zdaniem stanowi przepis. Z tym samym paragrafem problemu nie mają sąsiednie powiaty. Tam, w uzasadnionych przypadkach, urzędnicy zgadzają się na drogę szeroką na 4, a nawet 3 metry.

Reklama

Po raz pierwszy sygnał o dziwnych praktykach w rybnickim magistracie otrzymaliśmy od jednego z biur nieruchomości.

- Proszę ostrzec wszystkich, którzy kupują działki w Rybniku i chcą się budować. Jeśli nie mają możliwości wytyczenia drogi dojazdowej szerokiej na minimum 5 metrów, o pozwoleniu na budowę mogą zapomnieć. Mamy coraz więcej takich klientów, którzy pokupowali działki i nie zwrócili na to uwagi. Teraz mają kłopot, a plany budowy wymarzonego domu muszą odłożyć na bok. Co ciekawe, takiego problemu nie ma w innych starostwach – usłyszeliśmy od właścicielki jednego z biur nieruchomości.

Jak tłumaczy nam architekt – Tomasz Oszek, właściciel z Pracowni Architektury projekt44240, problem bierze się z nieprecyzyjnego i różnie interpretowanego przepisu, który reguluje szerokość drogi dojazdowej stanowiącej dostęp do drogi publicznej. Chodzi o §14 Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

Zgodnie z §14 ust. 1. tego rozporządzenia, do działek budowlanych oraz do budynków i urządzeń z nimi związanych należy zapewnić dojście i dojazd umożliwiający dostęp do drogi publicznej, odpowiednie do przeznaczenia i sposobu ich użytkowania oraz wymagań dotyczących ochrony przeciwpożarowej, określonych w przepisach odrębnych. Szerokość jezdni stanowiącej dojazd nie może być mniejsza niż 3 m.

Natomiast §14 ust. 2. stanowi, że dopuszcza się zastosowanie dojścia i dojazdu do działek budowlanych w postaci ciągu pieszo-jezdnego, pod warunkiem, że ma on szerokość nie mniejszą niż 5 m, umożliwiającą ruch pieszy oraz ruch i postój pojazdów.

- W efekcie zdarza się, że starostowie bądź prezydenci miast na prawach powiatu powyższe przepisy interpretują bardzo różnie. Zazwyczaj jednak, w przypadkach gdy Inwestor nie ma możliwości wytyczenia drogi dojazdowej , urzędnicy zgadzają się na drogę węższą, np. 4-, a nawet 3-metrową. Taka praktyka obowiązuje w Jastrzębiu-Zdroju, Żorach, powiecie rybnickim i wodzisławskim. Rzeczywiście, sytuacja inaczej wygląda w Rybniku, gdzie wydział Architektury obligatoryjnie bez względu na strukturę topograficzno-własnościową danej części miasta wymaga od Inwestora zgodnie z §14 ust. 2 rozporządzenia 5-cio metrowego dostępu do drogi publicznej – tłumaczy architekt Tomasz Oszek.

Słowa Tomasza Oszka potwierdziło nasze rozeznanie w urzędach. Starosta wodzisławski wymaga od inwestorów zapewnienia drogi dojazdowej o szerokości 5 metrów, ale dopuszcza wyjątki od tej reguły.

- Wydział Administracji Architektoniczno-Budowlanej Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śl., wydając pozwolenie na budowę, dopuszcza szerokość 3 metrów w sytuacjach, w których ustanowiona jest już służebność przejazdu o szerokości minimum 3 metrów. W przypadku przystępowania do podziału Wydział informuje inwestorów o konieczności ustanawiania szerszych służebności, jednak nie zawsze istnieje taka możliwość – dowiedzieliśmy od Magdaleny Spandel z Biura Komunikacji Społecznej i Informacji Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śląskim.

Podobnie sytuacja wygląda w Żorach.

- Dla określenia szerokości wydzielanych dróg dojazdowych do obiektów budowlanych i działek budowlanych mają też znaczenie ustalenia planów miejscowych. Każdą sprawę ocenia się indywidualnie, w zależności od typu zabudowy. Możliwe jest zaakceptowanie dojścia i dojazdu do nieruchomości o szerokości 4 m wśród istniejącej gęstej zabudowy. Jednak w innym przypadku dla innego typu zabudowy wymagana szerokość dostępu do drogi publicznej może być większa, ze względu na wymogi pożarowe lub ustalenia planu miejscowego – tłumaczy Adrian Lubszczyk – Kierownik Biura Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta Żory.

Elastyczne podejście do sytuacji inwestorów prezentują też urzędnicy w Jastrzębiu-Zdroju.

- Przepisy w zakresie dróg dojazdowych do nieruchomości mogą być różnie interpretowane. Przy nowych podziałach działek wydzielane są drogi o szerokości 5 metrów. Przy istniejących „starych” służebnościach o szerokości 3 metrów są one honorowane dla pojedynczych budynków mieszkalnych jednorodzinnych (jako minimalna szerokość jezdni zgodnie z warunkami technicznymi). Takie dojazdy nie są zaś możliwe dla większych założeń typu osiedle mieszkaniowe – wyjaśnia Izabela Grela – naczelnik wydziału Informacji, Promocji i Współpracy Zagranicznej Urzędu Miasta Jastrzębia-Zdroju.

Dlaczego więc ten sam zapis w Urzędzie Miasta Rybnika jest interpretowany na niekorzyść inwestorów?

Sebastian Witek – naczelnik Wydziału Architektury Urzędu Miasta Rybnika odpowiada, że owszem magistrat przy wydawaniu pozwoleń na budowę wymaga drogi dojazdowej szerokiej na minimum 5 metrów. Jednak jeszcze przed złożeniem wniosku o pozwolenie na budowę mieszkańcy mają możliwość wystąpienia do Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii o zgodę na odstępstwo od przepisów.

- Każda ze spraw jest indywidualnie analizowana. W sytuacji niepełnienia wymagań określonych w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych (...) inwestorzy są informowani o możliwości wystąpienia z wnioskiem do Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii za pośrednictwem Prezydenta Miasta Rybnika o udzielenie zgody na odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych – informuje naczelnik.

Innymi słowy, żeby wydać zgodę na drogę dojazdową węższą niż 5 metrów, rybniccy urzędnicy wymagają „glejtu” ministerstwa.

- Z praktyki Wydziału Architektury wynika, że w wielu przypadkach Minister przychyla się do wniosku inwestorów i upoważnia Prezydenta Miasta Rybnika do udzielenia zgody na odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych, wskutek czego takie zgody są wydawane – broni się Sebastian Witek.

Naczelnika nie przekonują argumenty, że inne, ościenne starostwa takiej zgody ministerstwa nie wymagają.

- Rozstrzygnięcia podejmowane przez inne organy nie mogą stanowić podstawy do wydawania decyzji administracyjnych przez Wydział Architektury – odpiera.

Na co więc powinny zwracać uwagę osoby, które przymierzają się do zakupu działek bądź wytyczenia nowych terenów pod budowę?

- Przede wszystkim, przy podziale działek i ustalaniu dostępu do drogi publicznej powinniśmy zwrócić uwagę na to, by wytyczana droga miała szerokość wymaganych 5 metrów tak, aby nie rodziło to niepotrzebnych obaw ze strony jednostki architektoniczno-budowlanej, która zatwierdza projekt i wydaje decyzję o pozwoleniu na budowę. Oczywiście jest szereg innych sposobów na rozwiązanie problemu z dostępem do drogi publicznej, ale praktycznie każdy problem projektowy jest inny i wymaga od nas odmiennego uzasadnienia sytuacji. Klientom, którzy zwracają się do nas o pomoc, zwracamy szczególną uwagę na szereg aspektów, które należy zweryfikować przed zakupem nieruchomości i jest to nie tylko już wcześniej wspomniany dostęp do drogi publicznej, ale także między innymi usytuowanie działki względem stron świata, bezpośrednie sąsiedztwo kupowanej nieruchomości, przeznaczenie terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, występowanie szkód górniczych, przebieg istniejącej infrastruktury technicznej, która mogłaby kolidować z inwestycją, dostęp do mediów, konieczność wyłączenia gruntu z produkcji rolniczej czy też kwestia wykonania odwiertów kontrolnych weryfikujących warunki geologiczne na działce - radzi Tomasz Oszek z pracowni architektury projekt44240.

Tomasz Oszek z pracowni projekt 44240

Jak wygląda współpraca inwestorów z innymi urzędami miast i starostwami? Czekamy na Wasze sygnały

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Materiał oryginalny: https://www.rybnik.com.pl/wiadomosci,rybnik-robi-pod-gorke-inwestorom-dlaczego,wia5-3273-48007-8.html

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy chcesz kupić auto elektryczne?






Oddanych głosów: 50